MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Drugi trener Pszczółki: „Defensywą zdobywa się mistrzostwa”

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
fot. Elbrus Studio/AZS UMCS Lublin
Pszczółki rozpoczynają walkę o mistrzostwo Polski. Pierwsze dwa mecze (sobota i niedziela) odbędą się na terenie rywala – BC Polkowice. Rywalizacja toczy się do trzech wygranych. Porozmawialiśmy o niej z drugim trenerem Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin, Markiem Lebiedzińskim.

Seria z Arką wygrana 3-0. Jednak, mimo że w trakcie trzeciego meczu prowadziliście już różnicą 17 punktów, potrzeba było dwóch dogrywek. Zawodniczki odparły napór Arki i w pięknym stylu awansowały dalej. Takie zwycięstwa budują mental?
Mieliśmy już sporo takich momentów, gdzie wracaliśmy do gry. Na pewno warto przypomnieć dwumecz EuroCup we Francji z Villeneuve d’Ascq LM. Pierwszy mecz przegraliśmy 73:83 i chyba mało kto na nas stawiał. My jednak nazajutrz wygraliśmy 85:59 i awansowaliśmy dalej. Dziewczyny, między innymi dzięki takim spotkaniom w EuroCupie, się zahartowały. Mają charakter. To pokazało też półfinałowe starcie w Gdyni właśnie. Nasza drużyna nie pęka w ważnych momentach Tak na marginesie szkoda, że nasze starcie z Arką nie było pokazane w telewizji ogólnopolskiej i to z BC też nie będzie. Bez wątpienia byłaby to dobra promocja żeńskiej koszykówki.

Szanse w finale ocenia trener jako 50/50?
Myślę, że to Polkowice są faworytem i muszą nim być, bo już przed sezonem była to drużyna budowana do zdobycia tytułu. My jednak jesteśmy gotowi, żeby ugryźć zespół silniejszy. Chcemy udowodnić, że na boisku nie grają budżety. Podchodzimy do finałów z dużą energią i skupieniem.

Trzeba też będzie uważać na Sašę Čađo chyba. To przecież zawodniczka, która świetnie rzuca z dystansu (72/178 = 40.4% skuteczności).
Na pewno jest to bardzo groźny gracz. Taki typowy „shooter”.

Z resztą Serbka skarciła was w półfinale Suzuki Pucharu Polski, gdzie to właśnie jej „trójka” w końcówce była kluczowa w kontekście awansu Polkowic do finału.
To było kluczowe trafienie. Trochę żałowaliśmy tego meczu, bo przez większość czasu prowadziliśmy, a w najważniejszych momentach – już bez kontuzjowanej Stanaćev (w trzeciej kwarcie opuściła parkiet z powodu kontuzji), co trzeba przypomnieć. Wtedy nasze kreowanie gry było już trochę inne. Jednak wracając do Čađo, to nie zrobiliśmy zastawienia, a ona trafiła otwarty rzut.

Jaka będzie Odpowiedź Pszczółki?
Myślę, że Martina Fassina, która nie tylko grozi rzutem, ale jest zawodniczką bardziej wszechstronną. Między innymi w elemencie zbiórki możemy tu szukać swojej przewagi.

W spotkaniu z BC przede wszystkim postawicie na obronę? Z Arką, szczególnie w dwóch pierwszych meczach, to się sprawdziło. Wydaje się, że jeśli nie pozwolicie rywalkom rzucić 60 punktów, szansa na wygraną jest.
Ofensywą można wygrać pojedynczy mecz, natomiast defensywą zdobywa się mistrzostwa. Dlatego też stawiamy na defensywę.

Zagłębiając się jeszcze bardziej. Jeden z najważniejszych elementów w starciu finałowym, na który trzeba zwrócić uwagę?
Kluczowe dla nas będzie zastawienie, bo mieliśmy z tym problem już w kontekście gier półfinałowych z Arką Gdynia. Będziemy uczuleni, aby zbierać piłkę i nie tracić potem niepotrzebnie czasu i energii dodatkowo potem w defensywie.

Pszczółka kontra BC to bez wątpienia spotkanie dwóch najlepszych w całym sezonie drużyn. Które boiskowe pojedynki dla kibiców zapowiadają się najciekawiej?
Natasha Mack – Stephanie Mavunga, Kamiah Smalls – Erica Wheeler, Aleksandra Stanaćev – Weronika Gajda. Mogą to być te najważniejsze dla nas starcia.
W pierwszym w przekroju całego sezonu chyba korzystniej wyglądała nasza Natasha Mack, ale to Stephanie Mavunga dostała nagrodę MVP. Nasza zawodniczka ma zatem coś do udowodnienia. W drugim liczymy, że Kamiah odpowie ofensywnie Erice Wheeler, która potrafi zdobywać punkty nawet przy dwóch czy trzech obrońcach. Z kolei w starciu na rozegraniu wierzymy, że nasz „generał”, czyli Aleksandra, stworzy przewagę po naszej stronie. Jest jeszcze starcie Čađo i Fassiny, o którym już mówiliśmy.

Rozumiem, że kłopotów kadrowych brak?
Tak. Wszyscy są zdrowi, atmosfera jest dobra. Już zrobiliśmy dobry wynik, więc każdy jest zadowolony.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski