Górnik Łęczna czeka dziś wyjazdowy mecz z Elaną Toruń

KK
fot. K. Kurzępa
Udostępnij:
Piłkarze Górnika Łęczna przeżywają intensywny okres i rozgrywają mecze ligowe co cztery dni. W środowy wieczór zremisowali 1:1 z GKS-em Bełchatów, natomiast w niedzielę zagrają w Toruniu.

Zielono-czarni mają za sobą sześć kolejek sezonu 2018/19. Do tej pory łęcznianie zanotowali trzy zwycięstwa i taką samą liczbę remisów.

Podziałem punktów zakończyły się dwa ostatnie mecze podopiecznych trenera Rafała Wójcika. W sobotę, “Górnicy” zremisowali 2:2 z Resovią, choć prowadzili już 2:0. Natomiast w środę zespół z Łęcznej musiał odrabiać straty, gdyż od 28. minuty przegrywał po golu Émila Thiakane. Bramkę na wagę remisu zdobył Patryk Szysz, dla którego było to już piąte trafienie w rozgrywkach.

Co ciekawe, 20-letniego zawodnika obserwował z trybun dyrektor sportowy Wisły Kraków, Arkadiusz Głowacki. „Biała gwiazda” chciałaby mieć wychowanka Górnika w swoich szeregach, ale póki co, włodarze z Łęcznej liczą na większą kwotę niż dotychczas oferowała im Wisła.

Zielono-czarni nie byli zadowoleni po ostatnim gwizdku meczu z GKS-em Bełchatów. - Powinniśmy byli wygrać, bo mieliśmy więcej klarownych sytuacji bramkowych - przyznaje Dawid Dzięgielewski, pomocnik Górnika. - Jesteśmy źli. Chcieliśmy zmazać złe wrażenie po spotkaniu z Resovią i wygrać na swoim stadionie. Niestety, nie udało się, ale wyciągamy wnioski i jedziemy do Torunia po trzy punkty - dodaje.

Aktualnie, „Górnicy” zajmują trzecie miejsce w drugoligowej tabeli z dorobkiem 12 punktów i wraz z drużyną z Bełchatowa pozostają jedynymi niepokonanymi zespołami w rozgrywkach. W dodatku, zielono-czarni mają obecnie najskuteczniejszy atak w lidze - Na pewno w jakiś sposób cieszy nas to, że jeszcze nie przegraliśmy. My chcemy zwyciężać w każdym meczu, ale wiadomo, że wszystkiego wygrać się nie da. Niemniej, zamierzamy wywalczyć jak najwięcej punktów, by być w jak najlepszej sytuacji na koniec rundy jesiennej - mówi Dzięgielewski, który latem zamienił Motor Lublin na Górnik.

Najbliższy przeciwnik łecznian, toruńska Elana, uzbierał do tej pory 11 punktów. Ekipa prowadzona przez trenera Rafała Góraka po sześciu kolejkach plasuje się na szóstej lokacie w stawce. Żółto-niebiescy w środę także podzielili się punktami, z Resovią w Rzeszowie. W niedzielę drugoligowy beniaminek będzie chciał podtrzymać dobrą passę na swoim stadionie, gdzie jak dotąd jeszcze nie przegrał.

Ekipa z Łęcznej przekonuje jednak, że jej celem również jest zwycięstwo. - Wydaje mi się, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie i nie obawiałbym się o to, czy zabraknie nam sił. Jesteśmy coraz bardziej zgrani i z meczu na mecz nasza gra powinna wyglądać coraz lepiej - uważa Jakub Chrzanowski, napastnik Górnika.

- Graliśmy ostatnio dwa mecze z zespołami, które są od nas niżej i straciliśmy cztery punkty. Troszkę wyhamowaliśmy i teraz pora znowu wskoczyć do góry. Mam nadzieję, że środowy mecz to była taka odskocznia - zapowiada trener zielono-czarnych, Rafał Wójcik.

Pierwszy gwizdek starcia na Stadionie Miejski imienia Grzegorza Duneckiego w Toruniu zaplanowano w niedzielę o godzinie 15. Sędzią zawodów będzie Albert Różycki z Łodzi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
j23
Górnik przegrywa 2:0 i zaczyna marsz w dół tabeli. Ostatnie dwa remisy pokazały ze jeszcze sa duze braki w zespole
s
stanley
Pewna wygrana . LIder 2 ligi . CHciał nie chciał . Ale tak bedzie
O
Obserwer
Ja zwracam uwagę na wyniki Motoru. Ale sukcesy Górnika mi nie przeszkadzają.
K
Kibic nie piłkarski
Poprawić grę w defensywie bo jak już Górnik zaczął strzelać gole to z kolei obrona z bramkarzem popełniają koszmarne błędy W tym momencie trener powinien zacząć dawać pograć rezerwowemu bramkarzowi Bo Serek czy chcemy czy nie powoli kończy karierę.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie