Górnik Łęczna zaczął piłkarską wiosnę od wygranej. Zielono-czarni pokonali GKS Bełchatów 2:1

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Fot. Adrian Mielczarski / GKS Bełchatów
Podopieczni Kamila Kieresia dzięki wygranej w Bełchatowie ponownie zrównali się punktami z wiceliderem zaplecza ekstraklasy. Zwycięstwo nad miejscowym GKS-em to bardzo dobry początek rundy rewanżowej. Mecz nie miał zawrotnego tempa, ale dzięki dwóm bramkom Pawła Wojciechowskiego to łęcznianie mogą się cieszyć z pierwszych punktów w 2021 roku.

Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem walki w środku pola. Piłka częściej znajdowała się na połowie gości, ale niewiele z tego wynikało. Obie drużyny próbowały dośrodkowań w pole karne rywali. Żadne z zagrań jednak nie stworzyło większego zagrożenia.

W siódmej minucie piłkę obok bramki posłał pomocnik Górnika, Bartłomiej Kalinkowski. Później swoje szanse mieli zawodnicy gospodarzy: Mateusz Szymorek i Waldemar Gancarczyk. Ich strzały zostały jednak skutecznie zablokowane. W 22. minucie łęczyński skrzydłowy, Serhij Krykun posłał z lewej strony boiska dośrodkowanie na długi słupek, gdzie na piłkę czekał już Paweł Wojciechowski. Napastnik zielono-czarnych celną główką dał podopiecznym Kamila Kieresia prowadzenie.

Pięć minut później Krykun ponownie urwał się na skrzydle. Tym razem jednak zszedł do środka i podał do Kukułowicza, który źle przyjął piłkę. W kolejnej sytuacji skrzydłowy został brutalnie zatrzymany przez Patryka Winsztala. Sędzia ukarał jednak napastnika gospodarzy jedynie żółtą kartką.

Bełchatowianie mieli dobrą okazję, by wyrównać w 35. minucie. Sebastian Zalepa główką wykończył dośrodkowanie Gancarczyka. Trafił jednak prosto w broniącego bramki gości Macieja Gostomskiego. 120 sekund później płaskim strzałem po zejściu do środka swoich sił spróbował Łukasz Wroński. Uderzył jednak niecelnie.

W 44. minucie ponownie z niebezpieczną kontrą ruszył Krykun. Tym razem superszybkiego skrzydłowego Górnika zatrzymał Marcin Sierczyński. Do przerwy wynik się nie zmienił. Łęcznianie zeszli do szatni, prowadząc 1:0.

Dwie i pół minuty po zmianie stron gospodarze wyrównali. Po rzucie wolnym z okolic narożnika pola karnego Maciej Gostomski wybronił strzał głową, ale nie miał już szans z dobitką Jakuba Batora. Niedługo po stracie bramki trener Kiereś zdecydował się dokonać dwóch zmian. Boisko opuścili Adrian Cierpka i Bartłomiej Kukułowicz. W ich miejsce na murawę wbiegli Karol Struski i Michał Mak.

W 64. minucie groźny strzał z 17. metrów oddał Damian Hilbrycht. Nie zaskoczył jednak bramkarza gości. Skuteczniejsi okazali się "Górnicy". 60 sekund później Paweł Wojciechowski zdobył swojego drugiego gola dla zielono-czarnych w tym spotkaniu. Podobnie jak przy pierwszym golu asystował Krykun. Obie akcje bramkowe Górnika były prawie identyczne.

W kolejnych minutach łęcznianie starali się spowolnić i tak już dosyć wolne tempo spotkania. Skutecznie uniemożliwiali rozgrywanie piłki gospodarzom, którzy poza niecelnym strzałem Wrońskiego z 69. minuty, praktycznie nie mieli żadnych okazji do zmiany wyniku. Niebezpiecznie pod bramką miejscowych zrobiło się natomiast w 90. minucie. Wówczas jednak pojedynek sam na sam z Przemysławem Banaszakiem wygrał bramkarz GKS-u Damian Niżnik. Dobitkę z kolei zablokowali obrońcy z Bełchatowa.

Do ostatniego gwizdka wynik pozostał ten sam. Łęcznianie wygrali pierwsze spotkanie o ligowe punkty w 2021 roku i obronili podium zaplecza ekstraklasy.

GKS Bełchatów - Górnik Łęczna 1:2 (0:1)

Bramki: Bator 48 - Wojciechowski 22, 64

GKS: Niżnik - Sierczyński, Bartków, Zalepa, Szymorek, Hilbrycht, Gancarczyk (74 Koziara), Wroński, Laskowski (68 Żurek), Bator (85 Łapiński), Winsztal (85 Flaszka). Trener: Marcin Węglewski.

Górnik: Gostomski - Leandro, Midzierski, Baranowski, Orłowski - Krykun, Stromecki, Cierpka (54 Struski), Kalinkowski, Kukułowicz (54 Mak) - Wojciechowski (85 Banaszak). Trener: Kamil Kiereś

Żółte kartki: Bartków, Winsztal - Cierpka, Stromecki, Krykun

Sędziował: Piotr Urban (Legionowo)

ZOBACZ TAKŻE

Transfery klubów z Lubelszczyzny w zimowym okienku 2021. Zob...

Klaudia Kraska - była podprowadzająca Motoru Lublin zajęła s...

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie