- W tym roku ponad 15,5 tys. litrów alkoholu niewiadomego składu i pochodzenia zamiast do nielegalnej dystrybucji trafiło do oczyszczalni ścieków. To alkohol, który zatrzymany został m.in. przy próbach przemytu na teren Unii Europejskiej. Gdy właściwe sądy orzekały przepadek alkoholu rzecz skarbu państwa, a sam płyn nie nadawał się do celów dezynfekcyjnych – w grę wchodziło tylko zniszczenie - tłumaczy Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.
I dodaje, że w związku z tym, że zatrzymany przez celników alkohol jest niewiadomego pochodzenie, nie posiada badań sanitarnych i żadnej dokumentacji potwierdzającej jego skład czy oryginalność – zdecydowanie nie nadaje się do spożycia i nie może być dopuszczony do legalnego obrotu, np. w sklepach.
Od wybuchu pandemii Służba Celno-Skarbowa przekazała na cele dezynfekcyjne ponad 27 tys. litrów alkoholu. Otrzymały go m.in. szpitale, zakłady opieki zdrowotnej, sanepid, wojsko i inne służby mundurowe. Posłużył on jako środek do przygotowania preparatów do dezynfekcji powierzchni, przedmiotów lub pojazdów wymagających odkażania.
- To alkohol zatrzymany zarówno na granicy, jak też w ramach kontroli prowadzonych na terenie kraju. By mógł być wykorzystany do dezynfekcji musi spełniać określone wymogi, m.in. mieć stężenie minimum 60%. Ten przekazywany przez KAS najczęściej miał moc od 80 do 92% - wskazuje Deruś.
Strefa Biznesu: Takie plany mają pracodawcy. Co czeka rynek pracy?
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na X!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?