Katolicki Uniwersytet Lubelski wydaje dzieła wszystkie Benedykta XVI

Agnieszka Kasperska
Z ks. prof. Krzysztofem Góździem, redaktorem serii "Opera omnia", na którą składają się wszystkie dzieła kardynała Ratzingera, o tym, co z nauczania papieża jest dla nas najważniejsze, rozmawia Agnieszka Kasperska.

Które dzieło Benedykta XVI uważa ksiądz za najważniejsze?
Dla mnie osobiście to jedno z wcześniejszych dzieł kardynała Ratzingera pt. "Wprowadzenie w chrześcijaństwo". Jest ono odpowiedzią na pytanie, co stanowi treść i sens naszej wiary. Jest także niezwykle aktualne ze względu na obecnie przeżywany w Kościele Rok Wiary.

Od której pracy kardynała Ratzingera powinniśmy zacząć lekturę, by najlepiej poznać naukę papieża?
Od tomu 11 "Opera omnia" zatytułowanego "Teologia liturgii". Dzieło to należy czytać od początku, by wejść w ducha komunikacji między światem ludzkim i boskim. Prymat Boga wcale nie przesłania człowieka, lecz dopiero go odsłania w świetle samego Boga. Liturgia przywraca człowiekowi jego integralność. Może ten przykład wyrazi tę prawdę: W kosmosie są trzy obszary życia, odznaczające się swoim sposobem bytowania. W morzu żyją ryby i milczą; na ziemi zwierzęta i krzyczą; a ptaki na niebie śpiewają. Człowiek zaś ma udział we wszystkich trzech: ma w sobie głębię morza, ciężar ziemi i wysokość nieba, i dlatego przysługują mu również wszystkie trzy właściwości: milczenie, krzyczenie i śpiewanie. Chciałbym dodać, że dzisiaj widzimy, jak człowiekowi pozbawionemu transcendencji pozostaje jedynie krzyczenie, ponieważ chce odtąd być tylko ziemią i próbuje uczynić ziemią tak-że niebo i głębiny morskie.

Piękny fragment. Ale czy całość dzieł kardynała Ratzingera nie jest dla przeciętnego czytelnika zbyt trudna? Czy go zwyczajnie nie znudzi?
Nie są to dzieła trudne, o ile ktoś zechce się pochylić nad niezmiernie bogatym słownictwem autora. W pracach tych niewątpliwie każdy znajdzie swoją ulubioną część. Dla niektórych może być to konkretna teologia dogmatyczna, np. dotycząca liturgii, kapłaństwa czy Kościoła. Dla innych czytelników będą to przepiękne i głębokie medytacje, czy na-wet wspaniałe kazania napisane z różnych okazji. Dzieła Ratzingera kierowane są do wszystkich, nie tylko do księży. "Teologia liturgii" może się stać dla chrześcijan i dla ludzi dobrej woli współczesnym "katechizmem". Z kolei tom 8 "Kościół - znak wśród narodów", który zaprezentujemy 5 marca, uświadomi nam czym jest Kościół, skąd pochodzi, czemu służy. Jest jednocześnie próbą odpowiedzi wierzącego na pytanie "dlaczego jeszcze jestem w Kościele?"

Nasza rozmowa o dziełach kardynała Ratzingera związana jest z tym, że KUL chce opublikować wszystkie jego prace. Jak wyglądało samo pozyskiwanie praw przed publikacją cyklu? Czy Benedykt XVI osobiście wyrażał na to zgodę?
Nie musiał tego robić osobiście, bo reprezentował go dyrektor wydawnictwa Libreria Editrice Vatican, który ma prawo do wszystkich dzieł autorstwa Jego Świętobliwości. Ojciec Święty wiedział jednak od początku, że "to ten" uniwersytet, którego jest on doktorem honorowym, ubiega się o takie prawa. Z pomysłu wydania jego dzieł w języku polskim miał się bardzo ucieszyć. Dał temu zresztą wyraz podczas audiencji, na której nasza delegacja osobiście wręczyła papieżowi pierwszy z wydanych tomów. To było 6 czerwca 2012 roku. Ojciec Święty był bardzo zadowolony. Wziął w ręce oprawiony w białą skórę tom. Z każdym z nas osobiście porozmawiał i pobłogosławił całemu dziełu, pytając na koniec, czy damy radę?

Jaka była odpowiedź? Dacie radę?
Mam taką nadzieję, bo pomimo ogólnych trudności finansowych, prace są już bardzo zaawansowane. Na obróbkę filologiczną i teologiczną, a także polonistyczną czekają już dwa przetłumaczone, kolejne tomy. Ale jak papież wspominał: "w świecie działa Bóg, ale działa też i diabeł" (OO t. 8, str. 376). Uważam, że KUL, pomimo trudności finansowych, nie może zawieść samego papieża. Mamy też nadzieję, że znajdą się jeszcze wspaniałomyślni fundatorzy, którzy pomogą wydać drukiem tę głębię niezwykle wartościowej i czytelnej, na nasze czasy, myśli Josepha Ratzingera. Tym bardziej teraz, gdy papież zapowiedział zakończenie swego pontyfikatu. "Opera omnia" będzie więc żywą tradycją tego, co po sobie pozostawił. Wydawanie ich przez KUL będzie rzeczywistym podziękowaniem urzędującemu wciąż jeszcze papieżowi za to, że nas wszystkich prowadzi do Chrystusa.

Jest za co dziękować? Pytam o takie prywatne kontakty. Czy pracownicy KUL spotykali się z papieżem?
To, że Joseph Ratzinger ceni KUL, wynika choćby z tego, że przyjął w 1988 roku doktorat honoris causa tegoż uniwersytetu.Także z tego, że właśnie teraz ten uniwersytet posiada wyłączność na wydanie jego wszystkich dzieł. Od dawna wielu naszych profesorów miało i nadal ma kontakt z watykańskimi kongregacjami, komisjami i różnymi naukowymi gremiami. Kardynał Ratzinger bardzo chętnie spotykał się także ze studentami. Na koniec mogę się pochwalić osobistą dedykacją z 1990 roku w jego książce o eschatologii.

Wróćmy jednak do samych dzieł Josepha Ratzingera. Jakie główne wnioski wynikają z jego nauczania?
Odważnie głosił, że wiara rodzi się ze słuchania słowa Bożego, a więc nie jest ona następstwem własnych decyzji czy refleksji. Wiara jest spotkaniem z tym, czego sam nie mogę wymyślić lub stworzyć własnym wysiłkiem, lecz z tym, co muszę spotkać. Oznacza to, że wiara ma strukturę spotkania, przyjęcia, daru. Chodzi tu oczywiście o spotkanie człowieka z Bogiem przez znak, sakrament. Wtedy wiara jest ufnym zawierzeniem Bogu i oddaniem się w ręce Boga.

Czym dla Benedykta XVI jest wiara?
Istota chrześcijaństwa jako religii wyraża się głównie w tym, że jest ono "wiarą" w Jezusa Chrystusa jako wcielonego Syna Bożego. Wiara ta nie jest jednak "ujrzeniem" czy wręcz "dotknięciem", jak to zwykle bywa, z osobą czy rzeczą w świecie widzialnym. Do wiary wiedzie inna droga. Jest nią "opowiedzenie się" za tym, czego nie można ani ujrzeć ani dotknąć. Opowiedzieć się za Jezusem jako Logosem oznacza konkretnie "ujrzeć" tę rzeczywistość jako tę, która "utrzymuje i umożliwia wszelką rzeczywistość", a więc umożliwia także i moją ludzką egzystencję, umożliwia moje bycie człowiekiem, moje bytowanie na sposób ludzki.

Dzieła kardynała Ratzingera cechuje też niesamowita lekkość w obrazowym ukazywaniu rzeczywistych problemów.
Rzeczywiście. Oto jeden z wielu przykładów: Bóg nigdy nie opuszcza człowieka, nawet wtedy, gdy ten kłania się bożkom. Bóg działa w świecie przez swego Ducha. Tym, który działa, jest zawsze ten sam Trójedyny Bóg. Na rozmaite sposoby we wszystkich częściach świata budzi jednak na nowo potrzebę sprawiedliwości i szacunku dla drugiego. Musimy też jednak stwierdzić, że zawsze działa również diabeł, który zwalcza tę potrzebę sprawiedliwości i podjudza do niesłychanych okrucieństw, które przeżywaliśmy w XX wieku. Dzieje się jednak także coś przeciwnego: ciągle na nowo pojawia się wyczucie potrzeby Boga, odpowiedzialności przed drugim, miłości bliźniego.

Przytoczmy na koniec naszej rozmowy jakąś myśl Benedykta XVI, które warto przemyśleć.
Człowiek nie jest jednak tylko materiałem do budowania przyszłości, on sam jest tu końcowym celem. Oprócz wysiłku tworzenia planów, a może nawet oprócz walki o lepszą przyszłość całości, bezwzględnie konieczna jest walka o człowieka tutaj i teraz.

Opera omnia

Dzieła wszystkie kard. Josepha Ratzingera zostaną wydane przez Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w seriii "Opera omnia" ("Dzieła wszystkie") Całość obejmie 16 tomów. Nad ich wydawaniem czuwa Instytut Teologii Dogmatycznej i ks. prof. Krzysztof Góźdź oraz Instytut Filologii Germańskiej i prof. Marzena Górecka. Współinicjatorem przedsięwzięcia jest były rektor KUL ks. prof. Stanisław Wilk.

Projekt "Opera omnia" dotyczy uniwersalnej myśli i wszechstronnego dorobku filozoficzno-teologicznego Josepha Ratzingera - Benedykta XVI, który oddaje doskonale istotę dwutysiącletniego dziedzictwa spotkania trzech kultur: żydowskiej, grecko-rzymskiej i chrześcijańskiej. Udostępnienie przez projekt całego dzieła myśli Ratzingera jest, jak mówią redaktorzy serii, zarazem pogłębieniem myśli poprzednika, Jana Pawła II, papieża Polaka, a przez to i idei chrześcijańskiej Europy, w której Polska odgrywa decydujące znaczenie jako wyznacznik humanizmu i kultury naszego narodu.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Azazel

Miałem okazję pod koniec października oglądać przez kilka dni lokalne lubelskie wiadomości. Co takiego w nich ludkowi pokazywali? Ano, groteskową procesję wokół jakiegoś kościoła z "relikwią", którą była kropla krwi JP2. Kropla krwi to co prawda nie relikwia tej miary co ząb, ale zawsze. Tak z połowa informacji dotyczyła kościoła, były też informacje o "sybirakach", represjonowanych w PRL po wojnie oraz pod sam koniec PRL. W ciągu trzech dni, kiedy miałem okazję oglądać te wiadomości jedna lub dwie była poświęcona sprawom gospodarczym. Były jeszcze informacje na temat jakichś strajków. W sumie region kwitnie, a nawet rozkwita. A wy się Państwo dziwicie, że Lublin jest w ogonie dużych miast w Polsce?

A
Azazel

Miałem okazję pod koniec października oglądać przez kilka dni lokalne lubelskie wiadomości. Co takiego w nich ludkowi pokazywali? Ano, groteskową procesję wokół jakiegoś kościoła z "relikwią", którą była kropla krwi JP2. Kropla krwi to co prawda nie relikwia tej miary co ząb, ale zawsze. Tak z połowa informacji dotyczyła kościoła, były też informacje o "sybirakach", represjonowanych w PRL po wojnie oraz pod sam koniec PRL. W ciągu trzech dni, kiedy miałem okazję oglądać te wiadomości jedna lub dwie była poświęcona sprawom gospodarczym. Były jeszcze informacje na temat jakichś strajków. W sumie region kwitnie, a nawet rozkwita. A wy się Państwo dziwicie, że Lublin jest w ogonie dużych miast w Polsce?

n
niewinny84@interia.pl

Nie myl faszyzmu z nazizmem.

j
jon

pomysł NIKa jest dobry. na 16 tomów przy nakładzie 100 000 egz. potrzeba ok. 60000 drzew.
i kto to będzie czytał, pojedyncze osoby.
ale nawiedzonym - to nie pasuje , stąd te minusy zapewne

r
robotnik

KUL na pensje nie ma, pracowników zwalnia, stypendiów nie płaci. Zrobi wszystko aby wydać książki, aby komuś się przypodobać, kosztem zwykłych ludzi.

O
Ość

I jak to się ma do ostatnich zwolnień pracowników KUL - akurat teraz, kiedy o pracę tak bardzo trudno?

k
kl

człeniu komuna się skończyła,wróć do psychiatryka bo nie wiesz na jakim świecie żyjesz

d
dr Marco

Jeszcze trochę i będziesz myśleć jak ja. Czytaj moje posty i je analizuj.

a
aaa

oj brzydko sie bawimy
kto tym razem interweniował, to raczej nie była boska interwencja ....

a
aaa

od pewnego czasu dręczy mnie pewna sprawa, a mianowicie:

jak pogodzic celibat i życie w czystości z biblijnym zakazem onanizmu

przy czym ten drugi, biblijny na sens z uwagi na szkodliwe dla zdrowia człowieka i jego psychiki skutki

może jestem człowiekiem małej wiary
ale w te nocne polucje jakoś nie wierzę

Bóg tak chciał? choroby dla człowkieka? wątpię
a życie życiem przejdzie do porzadku dziennego z dziecinnymi, "wyssanymi z palca" teoriami

b
bv

Dobrze, że KUL nie zdecydował się na publikację dzieł zebranych swojego Doktora Honoris Causa Lecha Wałęsy, który rządził przez pięć lat naszym nieszczęśliwym krajem z błogosławieństwem kropidła.

m
maciej w uszance

wydrukowac o jeden komplet /tych dziel/ mniej jako ze ja ich na pewno nie kupie.!

k
kl

ty od dawna masz problemy z logicznym interpretowaniem otaczającej cię rzeczywistości,więc twoje wypowiedzi już dawno przestały dziwić inteligentnych ludzi.

K
KL

ale sobie nicka wymyśliłeś PLUGAWY FASZYSTO.TO NAPRAWDĘ JEST twój IDOL?!

G
Gość

Tylko należy wpisać adres np. "Papa Benedykto XVi" i mamy dostęp, w języku włoskim, do niektórych jego dzieł oraz różnego rodzaju informacji o Watykanie. Jeżeli ktoś nie zna języka włoskiego to może na "automacie" w Internecie sobie przetłumaczyć za darmo. Natomiast zainteresowanie obecnym Papieżem w Polsce jest znacząco niższe niż byłym Papieżem Polakiem. Dlatego uważam, że przetłumaczenie wszystkich dzieł obecnego Papieża jest podyktowane głównie tym, że na ich podstawie będzie można na KUL-u napisać bardzo dużo prac magisterskich, doktorskich i habilitacyjnych. Zaś większego zainteresowania w naszym społeczeństwie one nie wzbudzą. Chyba koszty wydania dzieł będą duże ze względu na prawdopodobny ich mały nakład i należy przypuszczać, że KUL poniesie straty finansowe na tę okoliczność. Mimo tego, sądzę, że dzieła będą bardzo drogie ...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3