MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kolejny raz prowadzili i kolejny raz prowadzenia nie utrzymali. Remis w Bytomiu

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Puławianie czekają na zwycięstwo od 7 października 2023 roku. W styczniu drużynę przejął Mikołaj Raczyński)
(Puławianie czekają na zwycięstwo od 7 października 2023 roku. W styczniu drużynę przejął Mikołaj Raczyński) fot. ilustracyjna: Michał Janek
Puławianie już w dwunastym meczu z kolei zdobyli gola, a w czwartym na sześć ostatnich prowadzili do przerwy, ale znowu nie wygrali. W spotkaniu 25. kolejki rozgrywek 2. ligi biało-niebiescy zremisowali na wyjeździe z rywalem w walce o utrzymanie, Polonią Bytom, 2:2. To dwunasty remis „Dumy Powiśla” w tym sezonie (bilans: 5-12-8).

Scenariusz meczu w Bytomiu schematem nie odbiegał od tego, który już nieco znamy. Wisła Puławy w ostatnim czasie zdążyła już bowiem przyzwyczaić swoich kibiców do tego, że w momencie zakończenia pierwszej połowy jest na prowadzeniu, ale wraz z ostatnim gwizdkiem arbitra w całym spotkaniu już nie.

Tak było w trzech meczach spośród wcześniejszych pięciu. Tak było też i tym razem. W 30. minucie z lewej strony dośrodkowywał Mateusz Klichowicz. Niewiele zabrakło, aby piłka przelobowała bramkarza gospodarzy, Karola Szymkowiaka, ale ten zdołał przenieść ją nad poprzeczką.

Do dośrodkowania z rzutu rożnego podszedł etatowy wykonawca, Krystian Puton. Głową uderzał Kamil Kargulewicz, lecz zmierzająca do bramki futbolówka trafiła w jednego z rywali. Później w dużym zamieszaniu dosyć przypadkowo odbiła się jeszcze od nogi Łukasza Wiecha i ostatecznie wpadła do siatki Polonii (0:1).

To napędziło gości, którzy z animuszem ruszyli do przodu. I kilka chwil później zrobiło się niebezpiecznie w „szesnastce” bytomian. Akcję kończył Kacper Kaczorowski, ale zabrakło celności. Gra przyjezdnych mogła do tej pory się podobać.

Ostatnie dziesięć minut przed przerwą to jednak coraz groźniejsze ataki rywali. Najpierw głową, po wrzutce z prawego skrzydła Lucjana Zielińskiego, próbował Dawid Wolny, ale piłka poleciała obok słupka Oskara Mielcarza. Tuż przed zakończeniem pierwszej części meczu tylko świetna interwencja młodego bramkarza Wisły uchroniła ją przed utratą gola. Oko w oko z 19-latkiem stanął Zieliński, ale ten popisał się imponującą interwencją.

Jak aktywnie miejscowi kończyli pierwszą część meczu, tak aktywnie zaczęli drugą. Tuż po zmianie stron akcję w polu karnym Wisły złamał do środka Zieliński, po czym uderzył. Na posterunku był Mielcarz, który odbił futbolówkę. Ta spadła pod nogi Kamila Wojtyry, jednak napastnik przestrzelił.

Napór gospodarzy opłacił się jednak już chwilę później. Z prawej strony dośrodkowywał wprowadzony w przerwie Filip Żagiel, a Kaczorowskiego uprzedził Zieliński i Mielcarz musiał wyciągać piłkę z siatki. Był 39. gol stracony przez Wisłę w trwającym sezonie 2. ligi.

Polonia nie zamierzała się zatrzymywać, a Wisła wyraźnie zepchnięta do defensywy czekała na swoją szansę. I taka przyszła. W 82. minucie zmiennik, Karol Noiszewski, ładnie ograł rywala i płasko wstrzelił futbolówkę na piąty metr przed bramkę Polonii. Piłka odbiła się od piszczela byłego gracza Motoru Lublin, a obecnie Polonii Bytom, Maksymiliana Cichockiego. Wisła prowadziła 2:1.

Długo się jednak nie cieszyła, bo po chwili rywala we własnym polu karnym faulował Przemysław Skałecki, a arbiter wskazał na wapno. Szczęśliwie dla gości obrońca nie obejrzał w tej sytuacji drugiego w tym meczu żółtego kartonika. Z jedenastu metrów pewnie Mielcarza pokonał Wojtyra (2:2).

W ostatnim fragmencie, za dwa upomnienia, boisko opuścić musiał natomiast zawodnik gospodarzy Daniel Ściślak. To nie miało jednak wpływu na wynik, a piłkę meczową mieli jeszcze nawet grający w osłabieniu bytomianie. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami.

Wisła Puławy co prawda jest tuż nad strefą spadkową, ale dokładnie tyle samo punktów co biało-niebiescy (27) ma drużyna GKS-u Jastrzębie. Z tym że rywale rozegrali jeden mecz mniej.

Polonia Bytom – Wisła Grupa Azoty Puławy 2:2 (0:1)

Bramki: Zieliński 48, Wojtyra 85 (k) – Wiech 30, Cichocki 82 (s)

Polonia: Szymkowiak – Szmigiel, Cichocki, Piekarski, Farbiszewski, Romanowski, Wojtyra, Ściślak, Gajda, Zieliński (71 Steblecki), Wolny (46 Żagiel). Trener: Łukasz Tomczyk

Wisła: Mielcarz – Skałecki, Wiech, Seweryś, Kaczorowski, Kargulewicz, Puton (76 Kumoh), Garcia (86 Flak), Bortniczuk (59 Noiszewski), Klichowicz, Giel. Trener: Mikołaj Raczyński

Żółte kartki: Żagiel – Skałecki, Noiszewski

Czerwona kartka: Ściślak (za dwie żółte)

Sędziował: Damian Gawęcki (Kielce)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski