MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Liam O'Reilly nie dał rady. Minimalna porażka Startu Lublin z Treflem Sopot (ZDJĘCIA)

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Liam O'Reilly oddał ostatni rzut w meczu, ale nie zdołał zapewnić Startowi Lublin zwycięstwo z Treflem Sopot
Liam O'Reilly oddał ostatni rzut w meczu, ale nie zdołał zapewnić Startowi Lublin zwycięstwo z Treflem Sopot Wojciech Szubartowski
Jakub Karolak rzucił 19 punktów, notując swój rekord sezonu, ale to nie wystarczyło do pokonania w hali Globus Trefla Sopot. Liam O’Reilly miał piłkę w ostatniej akcji meczu, ale jego niecelny rzut kosztował Start Lublin porażkę 84:85.

Trener Artur Gronek zaskoczył z ustawieniem wyjściowej piątki na zaległe spotkanie z Treflem Sopot. Znalazł się w niej bowiem Jakub Karolak, który w ostatnich tygodniach grał niewiele i jeszcze mniej dawał drużynie. W dwóch poprzednich meczach Karolak spędzał na parkiecie poniżej 10 minut i nie zdobył żadnych punktów.

Co więcej, w pięciu wcześniejszych spotkaniach Karolak oddał w sumie tylko 10 rzutów z gry, trafiając zaledwie trzy razy! Ale obecność w podstawowym składzie najwyraźniej podziałała na niego mobilizująco i już w pierwszej kwarcie zdobył 12 punktów (trafiając cztery pierwsze rzuty zza linii 6,75 m).

Później ze skutecznością było gorzej, ale nieźle radził sobie w obronie. W samej końcówce trafił „trójkę” z trudnej pozycji, a kilkadziesiąt sekund później zdobył punkty rzutem spod kosza, przy którym był dodatkowo faulowany. Próba z linii rzutów wolnych była jednak niecelna i na 34 sekundy przed końcem Start prowadził 84:83.

Goście odpowiedzieli indywidualną akcją Jakuba Schenka, który był jednym z głównych autorów sukcesu Trefla. Gospodarzom zostały 23 sekundy, więc mogli grać akcję do końca. Piłka trafiła do Liama O’Reillego, który przez cały ten czas kozłował i walczył z obrońcami. Gdy na koniec oddał rzut, to piłka nie doleciała do obręczy i czerwono-czarni ponieśli czwartą domową, a 11. w sezonie porażkę.

Jakub Karolak „wyrzucił” z pierwszej piątki Filipa Puta, który rozpoczynał dwa poprzednie mecze. W poniedziałek 31-skrzydłowy usiadł na ławce i… ani na chwilę nie wszedł na boisko.

Gospodarze przez pierwsze 12 minut budowali sobie przewagę. Na początku drugiej kwarty, po „trójce” Bartłomieja Pelczara wynosiła 13 punktów (29:16). Od tego momentu zaczęły się problemy lublinian, a Trefl powoli, ale systematycznie niwelował stratę. Tuż przed przerwą Auston Barnes dał ekipie z Sopotu prowadzenie 43:42.

Druga połowa była wyrównana i przypominała wymianę ciosów. Skuteczność Startu pogarszała się, natomiast goście coraz częściej trafiali i przede wszystkim lepiej zbierali piłkę pod tablicą atakowaną. Lubelski zespół w trzeciej kwarcie odskoczył na chwilę na siedem punktów (65:58). W połowie czwartej, to Trefl uzyskał taką przewagę.

W drużynie trenera Żana Tabaka zdecydowanie większą wartość wnosiła ławka. Rezerwowi Trefla zdobyli razem 40 punktów. Zmiennicy Startu dołożyli zaledwie cztery punkty, a Tomislav Gabrić oddał trzy niecelne rzuty i po raz pierwszy w sezonie zakończył mecz bez zdobyczy punktowej!

Najsłabszy mecz w barwach Startu rozegrał także Daniel Szymkiewicz, któremu udało się zdobyć tylko jeden punkt, trafiając raz z linii rzutów wolnych.

Polski Cukier Start Lublin – Trefl Sopot 84:85 (26;16, 19:27, 23:25, 16:17)

Start: O’Reilly 29, Karolak 19, Wade 11, Benson 11, Durham 10, Pelczar 3, Szymkiewicz 1, Gabrić, Szymański. Trener: Artur Gronek

Trefl: Schenk 17, Groselle 15, Zyskowski 14, Van Vliet 13, Scruggs 9, Varadi 8, Barnes 5, Witliński 4, Best, Musiał. Trener: Żan Tabak

Sędziowali: Łukasz Jankowski, Marek Maliszewski, Adam Krzemień

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski