Lubelskie światłowody będą produkowane pod Rzeszowem

Redakcja
Dr Paweł Mergo jest kierownikiem Pracowni Technologii Światłowodów, Wydział Chemii UMCS
Dr Paweł Mergo jest kierownikiem Pracowni Technologii Światłowodów, Wydział Chemii UMCS Anna Kurkiewicz
Udostępnij:
Właśnie powstaje fabryka światłowodów wymyślonych przez zespół dr. Pawła Mergo z UMCS. Mają umożliwić przesyłanie większej ilości danych w tym samym czasie.

Pierwsze prace nad technologią światłowodów w Polsce zaczęły się w Lublinie ponad 40 lat temu. Nad czym aktualnie pracujecie?                                                                                                      

Cały czas rozwijane są u nas dwa kierunki badań. Jeden jest związany z rozwojem światłowodów ze szkła krzemionkowego. Drugi  kierunek to polimery.

Szkło krzemionkowe jest najpowszechniejszym w tej chwili materiałem  do budowy światłowodów. Ze szkła krzemionkowego i szkła krzemionkowego domieszkowanego robi się obecnie prawie wszystkie światłowody. Domieszki natomiast są po to, żeby światłowód w rdzeniu miał większy współczynnik załamania. Znane są także inne materiały, potencjalnie lepsze ale ich technologia jest dużo bardziej skomplikowana, nie zawsze dająca gwarancję sukcesu. Dlatego w przyszłości to szkło krzemionkowe będzie nadal najlepszym materiałem do wytwarzania światłowodów. Najlepszym, to znaczy takim, który oferuje najmniejsze straty.

Drugim nurtem, który rozwijamy w Pracowni Technologii Światłowodów jest technologia światłowodów polimerowych. Szkło i polimery to dwa zupełnie różne materiały. Szkło jest kruche. Kiedy się złamie jest ostre i niebezpieczne. Włókna ze szkła krzemionkowego nie są biokompatybilne, to znaczy, że bez specjalnego zabezpieczenia nie możemy ich bezpośrednio wprowadzać na przykład do ciała człowieka lub zwierzęcia. Polimery pod tym względem to znacznie bezpieczniejsze materiały, są biokompatybilne, więc bez zagrożenia dla życia możemy wprowadzać je do organizmu. Światłowód polimerowy zegnie się, ale nie pęknie. Ich wadą natomiast jest większe tłumienie.

 

Myślę, że najpopularniejszym słowem w polskiej nauce jest obecnie komercjalizacja wiedzy. Czy współpracujecie z biznesem?

Nie robimy światłowodów od tak, bo wymyśliliśmy sobie jakąś strukturę. Nasze prace mają konkretne zastosowania. W Polsce i Europie mamy kilkanaście zespołów współpracujących z Pracownią. Efekty naszej pracy cały czas są wykorzystywane w przemyśle. Ostatnio  opracowaliśmy technologię światłowodów wielordzeniowych. Pracujemy teraz nad jej skomercjalizowaniem. Zainteresowane podmioty zapraszamy do współpracy.  Jesteśmy w stanie tworzyć światłowody pod konkretne zamówienie dla różnych branż.

 

Czym są światłowody wielordzeniowe?

W tej chwili światłowód ma jeden rdzeń. Jeśli całość ma 125 mikrometrów średnicy zewnętrznej, mówię o części szklanej, bez powłok ochronnych, to rdzeń zajmuje ok. 9 mikrometrów. Tylko nim transmitowane są informacje. Nasz pomysł jest taki, żeby nie tylko jeden rdzeń umieścić w światłowodzie, a kilka. Z tym, że nasze światłowody są inne niż na świecie, bo inni pracują nad rdzeniami, pomiędzy którymi może przepływać informacja. Tymczasem nasze są zrobione tak, że każdy z rdzeni jest od siebie niezależny. Każdym z nich możemy przesłać inną informację i ona przez dziesiątki albo setki kilometrów nie zmiesza się z informacją z rdzenia obok. W tej chwili mamy opanowaną technologię światłowodu 7-rdzeniowego, a nawet 19-rdzeniowego, czyli w jednym 125-mikrometro-wym światłowodzie zastępujemy siedem lub 19 włókien jedno- rdzeniowych. Takim światłowodem będzie można przesłać więcej informacji. Nie szybciej, ale więcej. To z kolei jest ważne dla instalatorów sieci, którzy muszą płacić za każdy przekrój użytego rurociągu. Wykorzystanie jednego światłowodu 19-rdzeniowego będzie tańsze niż położenie 19 światłowodów.

 

Czy takie rozwiązania są już stosowane?

Największe firmy na świecie pracują obecnie nad tą technologią. Kilka tygodni temu na dużej międzynarodowej konferencji OFC firmy takie jak Corning i inni potentaci pokazali swoje rozwiązania światłowodów wielordzeniowych. W naszym przypadku komercjalizacja jest dość zaawansowana, bo pod Rzeszowem powstała już nieduża fabryka w firmie Fibrain, której głównym produktem będą właśnie światłowody wielordzeniowe. Cały pomysł to wspólne dzieło UMCS, warszawskiej firmy InPhoTech i właśnie Fibraina. W tej chwili trwa rozruch tego zakładu.

 

Dlaczego Rzeszów, a nie Lublin?

To jest dobre pytanie. Dla mnie jest  bardzo dziwne, że w Lublinie nie ma zainteresowania. Przecież to tutaj technologia światłowodowa jest rozwijana już 40 lat. Pod koniec lat osiemdziesiątych w Lublinie powstało bardzo dużo małych firm zajmujących się światłowodami, ale w chwili obecnej nie ma współpracy w tym zakresie. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem.

 

Czy jest na to zapotrzebowanie?

W Polsce nie ma fabryki światłowodów. Kupujemy je za granicą, a jest  to rynek, który ciągle rośnie. W 2014 r. na świecie wyprodukowano 300 mln km światłowodów. To dwukrotna odległość między Ziemią a Słońcem. Są prognozy, że w najbliższych latach ta liczba wzrośnie do 340 mln km.

 

Czy światłowody to nasza przyszłość?

Światłowody należą do dziedziny nauki, nazywanej fotonika. To nauka o przesyłaniu fotonów. Światłowody się w nią doskonale wpisują, bo służą właśnie do przesyłania informacji za pomocą światła. Bardzo duży potencjał rozwoju fotoniki widzi Unia Europejska, która uznała ją za jedną z sześciu kluczowych technologii UE. Jest ważna dla rozwoju innych dziedzin. Światłowody można np. wykorzystywać w samochodach, budynki uzbrajać w czujniki światłowodowe, montować je w ulicach lub stosować w medycynie. Chodzi o to, żeby były kołem zamachowym dla innych gałęzi przemysłu i dziedzin wiedzy. I tak się dzieje. Coraz częściej czujniki elektryczne są zastępowane światłowodowymi. A Lubelszczyzna jest jednym z nielicznych województw, które mają wprost wpisane fotonikę i optoelektronikę do strategii rozwoju.

 

Co Pan sądzi o branży IT w Lublinie?

Często rozmawiam z przedsiębiorcami spoza regionu. Ostatnio z jedną z warszawskich firm, która chce stosować światłowody w ubraniach dla żołnierzy, strażaków i innych służb. Przyznali, że obserwują Lublin, widzą dobry rozwój branży informatycznej i chcą otworzyć u nas swoją filię. Więc sądzę, że jesteśmy dobrze postrzegani.

Rozmawiał Piotr Nowak

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie