reklama

Lubelskie szpitale wypowiadają umowy NZOZ-om

Monika FajgeZaktualizowano 
Polskapresse/archiwum
Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej nie będą już mogły wykonywać badań diagnostycznych w szpitalach. Do tej pory z takiej możliwości korzystało ponad 90 proc. NZOZ-ów.

- Dyrektorzy wszystkich lubelskich szpitali postanowili wymówić im umowy. Nasza decyzja jeszcze dziś trafi do Narodowego Funduszu Zdrowia - tłumaczy Jacek Solarz, przewodniczący Konwentu Szpitali Miasta Lublin.

W ten sposób dyrektorzy szpitali ratują swoje poradnie. Teraz NFZ będzie musiał jeszcze raz sprawdzić wszystkie zawarte w tym roku kontrakty. - Skoro NZOZ-y nie mają gdzie wykonywać badań diagnostycznych, to znaczy że nie spełniają warunków kontraktowych. Takie umowy NFZ powinien rozwiązać - wyjaśnia Solarz. I dodaje, że szpitale w Lublinie są gotowe na przyjęcia pacjentów. - Do naszych poradni zapisywało się mnóstwo chorych z całego regionu. W styczniu wiele z nich musieliśmy zamknąć, mimo że dysponujemy odpowiednim sprzętem, zapleczem lokalowym, wykwalifikowanym personelem. Nie powinno do tego dojść.

Im większy szpital, tym więcej umów z NZOZ-ami. - W naszym przypadku ta liczba waha się w okolicach 80. Część wypowiedzieliśmy już z dniem 31 stycznia - podkreślał dr Marian Przylepa, dyrektor SPSK nr 4. - Musiałem zamknąć aż 13 poradni specjalistycznych. Nie działają, mimo że dysponujemy odpowiednim sprzętem, zapleczem lokalowym, wykwalifikowanym personelem. Doszło do tego, że pacjenci muszą biegać po mieście w poszukiwaniu lekarzy, a pracownicy boją się o swój los. Nie oszukujmy się, brak kontraktów oznacza zwolnienia, nawet 200 osób. Wierzę jednak, że do tego nie dojdzie - dodał.

Wypowiedzenie dostał już m.in. Centermed Lublin. - Zastanawia mnie jedno. Jeśli NFZ rozwiąże kontrakty z większością niepublicznych ZOZ-ów, to czy szpitale zdołają przejąć wszystkich naszych chorych - rozważał Krzysztof Łacek, dyr. placówki. - Może na rynku pojawi się firma, która będzie dysponowała fachową aparaturą medyczną i nawiąże z nami współpracę, tak jak dotychczas szpitale - liczył .

Czy NFZ rozpisze nowy konkurs? - W przypadku utraty warunków do udzielania świadczeń przez określone placówki, w wyniku działań podjętych przez dyrektorów zrzeszonych w Konwencie Szpitali Wojewódzkich, Klinicznych i Resortowych Miasta Lublin, lubelski oddział NFZ będzie reagował zgodnie z przepisami prawa - ucina Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka naszego Funduszu. W wyjaśnia, że NZOZ-om przysługuje okres wypowiedzenia. A w tym czasie wiele może się jeszcze zmienić.

Konwent lubelskich szpitali decydował też o wprowadzeniu tzw. "lojalek" dla lekarzy. - Umowa o pracę obliguje personel do lojalności wobec pracodawcy o raz do zachowania tajemnicy służbowej. W tej kwestii dyrektorzy naszych szpitali są jednogłośni - przyznaje Jacek Solarz.

Czy to znaczy, że "lojalki" dostana do podpisania specjaliści ze wszystkich placówek? - Tego nie powiedziałem. Nasze szpitale mają różne statuty i regulaminy. Prawnicy muszą dokładnie przeanalizować wszystkie dokumenty i jakoś ujednolicić zapisy. To wymaga czasu- kwituje.

- Wielu naszych lekarzy, ale też pielęgniarek pracuje w NZOZ-ach, które mają podpisane umowy z NFZ. Nasze poradnie kontraktów nie dostały, to nie w porządku - mówi dr Marian Przylepa, dyr. SPSK nr 4 przy ul. Jaczewskiego. - Jesteśmy szpitalem klinicznym, w naszym statucie jest zapis o zakazie konkurencji. Samo słowo "lojalka" źle mi się kojarzy, ale niewykluczone, że będziemy musieli sięgnąć po takie rozwiązania - wyjaśnia. - Bardzo poważnie się nad tym zastanawiamy. Choć liczymy się również z tym, że lekarze upomną się pewnie o podwyżki. Będą chcieli czegoś w zamian - dodaje Mirosława Borowiec, dyr. Okręgowego Szpitala Kolejowego.

Lekarze już protestują. - Lekarz nie może być narzędziem w walce o kontrakty. "Lojalka" pozbawia go dodatkowego dochodu - kwituje dr Janusz Spustek, prezes LIL.

Czytaj także:
Lojalki lekarzy klinicznych, czyli koniec z pracą w NZOZ-ie
SPSK 1: szpital każe lekarzom podpisać "lojalkę"
Lublin: Konwent szpitali zajmie się lojalkami dla lekarzy

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wala

Drogi lekarzu .Prywata odchodzi taka ,ze głowa mała .Oddziały kliniczne to prawie prywatne oddziały .Ze względu na to ,żeby nie załamać pacjentów ;nie ujawnię szczegółów .Wyjątkiem są młodzi lekarze .Oni rzeczywiście pracują .Jeszcze woda sodowa im nie uderzyła .Myślę ,że Peter jest pielęgniarzem ,

 

a co w temacie kas fiskalnych? mają już?

l
lekarz

Czy byłaś kiedyś pacjentem, że mówisz, że pacjenci czują się mniej lub bardziej ważni w zależności przez kogo zostali skierowani. Bzdura! Tak nie jest tam, gdzie pracuje i o takiej tezie słyszę pierwszy raz. Naprawdę. Dyrekcja nie decyduje o konieczności hospitalizacji pacjentów. Tak, większość pacjentów ma skierowanie z NZOZ, bo teraz każdy lekarz rodzinny to NZOZ. Wala, uczepiłaś się jak peter, ale powielasz mity, nie masz pojęcia o funkcjonowaniu szpitala, bo pewnie jesteś zdrowa. Jestem już wiele lat lekarzem i nie mogę pojąć takiej nagonki odnośnie rzekomej prywaty, o której piszecie. Zrozumcie, są też pacjenci chorzy np. przewlekle, którym bardzo zależy na hospitalizacji, bo np. badania mają gratis. I chodzą po NZOZach, czasami prywatnie - ich wybór. Nie każdy pacjent NZOZa (tego, co pod tym rozumie np. małorozumna wala)jest kładziony do szpitala. Piszecie tak, jakby lekarze czekali na takich pacjentów, a rzeczywistość jest inna - izby przyjęć i oddziały są przepełnione naprawdę chorymi ludźmi, którym trzeba po prostu pomóc. Oni nie marudzą nawet wtedy, gdy zgodnie z prawdą im mówię, że jak ich przyjmę, to będą leżeć na korytarzu i to nie wiadomo jak długo... Eh. Czekam na wypowiedź jakiegoś pacjenta.

w
wala

Do lekarza może Peter nie był dość precyzyjny .To tak wygląda wizyta w NZOZIE i skierowanie do oddz I taki pacjent z takiego gabinetu czuje się ważniejszy od pacjenta z przychodni ,czy z SORu .Pierwsze pytanie na wizycie do pacjenta ;kto pana kierował.Zapłacił to wymaga lepszej sali ,badań poza kolejnością.Dyrektorzy mają rację .Oddziały kliniczne sa zapleczem dla NZOZ.To tak wygląda jakby oddz nie podlegały pod dyrekcja ,a były już prywatne .Czy pozostały personel buntuje się ;tak.

p
peter

ZAKSIEGOWANA? to sie nazywa wskazanie. a wskazanie kosztuje . najpierw trzeba pochodzic prywatnie do gabinetu placic za wizyte a potem w dokumentacji szpitalnej bedzie wskazanie jak sie patrzy.

l
lekarz

zrozum wreszcie, ze kazda wizyta w szpitalu musi byc "zaksiegowana", nie wiesz o czym piszesz, nikt niczego nie zrobi na szpitalnym sprzecie czlowiekowi z ulicy - za tym ida pieniadze dla szpitala. Widac, ze nie masz pojecia o sluzbie zdrowia, bo pewnie jestes mlody, zdrowy, i moze masz w rodzinie pielegniarke, ktora Ci opowiada jak to dawniej bywalo. Teraz bez kwitka nawet na parking przed szpitalem nie wjedziesz. Nadal czekam na opinie kogos, kto jest przewlekle chory i leczy sie ambulatoryjnie u specjalisty.

p
peter

na publicznym sprezcie za publiczne pieniadze bogacili sie prywaciarze. niech sami kupia sobie aparatury za kilkanascie milionow i wtedy lecza i diagnozuja. lojalki musza byc wprowadzone. lekarz nie moze wbijac noza w plecy szpitalowi pracujac u konkurencji.

l
lekarz

NZOZy sobie poradzą, ale zobaczycie, że po tych gorączkowych decyzjach najbardziej ucierpią pacjenci. Poradnie przyszpitalne to relikt PRL, po co tam pracować za marne grosze, jak można gdzie indziej w lepszych warunkach dla pacjenta (!) przyjmować.

B
Bolidek

Przecież mamy jeszcze jednego Tupolewa! Wyślijmy włodarzy Funduszu na wycieczkę...

m
miesiek

po pierwsze pokazal tym urzedasom ze siedzac z wypaslymi bruchami nie beda doprowadzac do absurdow przez wspieranie prywaciarzy kosztem lekarzy pracujacych wiele lat w jednej instytucji gdzie jest mozliwosc zancznie profesjonalnej pomocy medycznej. Po drugie zobligowal lekarzy do podejscia do szpitala i przychodni przyszpitalnej jako firmy do ktorej obowiazuje zasada o nie wspieraniu konkurencji bo wszesniej to lelarz sobie robil na 1/5 etatu by miec ubezpieczenie a dodatkowo prywatnie kase tlukl u innych medycznych prywaciarzy typu luxmed czy inni
Brawo Panie Solarz, swietnie Pan pokazal jak nalezy reformowac sluzbe zdrowia.
PS. W tym lubelskim NFZcie to nawet ich infolinia nie pracuje poprawnie bo automatyczna sekretarka przelacza na dany numer ktory jak nie odpowiada to po kilku sekundach rozlacza calkowicie bez mozliwosci ponownego wyjscia gwiqazdka czy krzyzykiem do menu glownego by wybrac inny numer wewnetrzny tak jak to jest robione w inych normalnych telefonicznych biurach obslugi klienta - narazajac klienta NFZ, najczescxiej pacjenta na dodatkowe koszty wiekoktotnego dzwonienia..
I to oni beda restruktruowac nasze przychodnie przyszpitalen i to w taki sposob? oo nie,, nie tedy droga urzedasy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3