Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Lubelskie trio grzbiecistów walczy w pływackich mistrzostwach świata w Katarze

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(W Katarze startuje 22 reprezentantów Polski. Troje z nich broni barw AZS UMCS Lublin)
(W Katarze startuje 22 reprezentantów Polski. Troje z nich broni barw AZS UMCS Lublin) fot. ilustracyjna: Pawel Relikowski / Polska Press
Rywalizacja na 50-metrowej pływalni w stolicy Kataru, Dosze, rozpoczęła się w niedzielę. Startowali już Adela Piskorska i Kacper Stokowski. Oprócz nich Lublin w światowym czempionacie reprezentuje jeszcze ich klubowa koleżanka z AZS UMCS, Laura Bernat.

18-letnia nadzieja polskiego pływania do rywalizacji włączy się dopiero w piątek rano, kiedy to wystąpi w kwalifikacjach na swoim koronnym dystansie 200 metrów stylem grzbietowym. Dla podopiecznej trenera Pawła Wołkowa będzie to jedyny start w Katarze. O awans do półfinału (jeśli się uda, to później do finału) powalczy u boku aktualnej rekordzistki Polski, Adeli Piskorskiej. Obydwie wypełniły już kwalifikację na XXXIII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. W Dosze przede wszystkim walczą zatem o jak najlepszy wynik. Jaki?

– W Katarze brakuje nieco zawodniczek i zawodników ze światowej czołówki, choćby tych ze Stanów Zjednoczonych, Australii, ale też i Europy. Dlatego dziewczyny mają szanse na wysokie miejsca. Warunek jest jednak jeden. Muszą być w formie – zauważa koordynator sekcji pływania AZS UMCS Lublin, Piotr Kasperek.

Z czego wynika wspomniana absencja części światowej czołówki?

– To nietypowy okres na mistrzostwa świata, dlatego po trudnym sezonie letnim większość pływaczek i pływaków zdecydowała się odpuścić udział w tych zawodach i zregenerować siły. Do igrzysk zostało mało czasu, który trzeba bardzo rozsądnie przepracować - wyjaśnia mistrz Europy, medalista mistrzostw świata, dwukrotny olimpijczyk, a obecnie członek zarządu Lubelskiego Okręgowego, a także Polskiego Związku Pływackiego, Mariusz Siembida. - Jeśli chodzi o nasze grzbiecistki, to obie przede wszystkim pojechały tam, aby po raz kolejny poczuć atmosferę wielkiej imprezy i zebrać kolejne cenne doświadczenie. Trudno teraz stwierdzić, w jakiej są dyspozycji. Patrząc na wynik Adeli na „setkę” trudno jednak zakładać, żeby na 200 metrów biła się o medal – uzupełnia Mariusz Siembida.

Adela Piskorska w piątek być może popłynie już na nieco większym luzie. Za nią jest już bowiem pierwszy start. Poniedziałkowego poranka z 10. czasem (1:01.03 sekundy) awansowała do wieczornego półfinału na 100 metrów grzbietem. Wynik eliminacji był jednak słabszy niż potencjał zawodniczki, co dawało prawo sądzić, że półfinał w wykonaniu 20-latki będzie już bardziej udany.

– Być może przydarzył się jakiś drobny błąd na nawrocie. Na pewno jednak możliwości Adeli są większe – mówił Piotr Kasperek.

Wieczorny półfinał przyniósł poprawę o 0.04 sekundy. Aby popłynąć w finale zabrakło 0.31 sekundy. Ostatecznie reprezentantka AZS UMCS Lublin zajęła 11. miejsce.

Na więcej w kontekście swojego występu liczył prawdopodobnie Kacper Stokowski, który do półfinału „setki” wśród panów wszedł z 15. miejsca. Wynik 54.23 sekundy był o 0.49 s gorszy od minimum na igrzyska w Paryżu, o które w Dosze przede wszystkim Stokowski zamierzał powalczyć. Półfinał odbył się dziesięć godzin później co prawda był w jego wykonaniu lepszy (54.03), ale wciąż zbyt słaby, aby wywalczyć bilet do Paryża, a także bilet do finału zmagań w Katarze. Te zakończył na 14. miejscu.

Co ciekawe zawodnik AZS UMCS czas będący olimpijskim minimum kwalifikacyjnym już popłynął, ale… miało to miejsce przed otwarciem swego rodzaju bramek czasowych, w których zgodnie z wymaganiami Polskiego Związku Pływackiego należy to zrobić. Wymogi Międzynarodowej Organizacji Pływackiej dawałaby Stokowskiemu prawo wyjazdu do Paryża, lecz zasady krajowe póki co to uniemożliwiają.

– Oczywiście nie mówię o Kacprze, ale proszę wyobrazić sobie czysto teoretycznie, że ktoś robi minimum na rok przed zawodami, a później już nie dba o formę. Wolimy uniknąć takiej sytuacji – wyjaśnia Mariusz Siembida z Polskiego Związku Pływackiego. – Wierzę, że Kacper wypełni to minimum i nikomu nie pozostawi żadnych złudzeń, że zasługuje na udział w igrzyskach – dodaje.

Starty półfinałowe jego oraz Piskorskiej na „setkę” dzisiaj kolejno o godzinie 17:22 oraz 17:53.

W Katarze barw narodowych broni 22-osobowa grupa reprezentantów Polski.

– Wierzymy w tę reprezentację i mocno trzymamy za nią kciuki. Zawodnicy przygotowywali się w komfortowych warunkach. W grudniu byli na Teneryfie, początek roku spędzili natomiast na zgrupowaniach w Poznaniu i Łodzi. Jestem przekonana, że praca, którą wykonali, zaprocentuje – mówi prezes Polskiego Związku Pływackiego, Otylia Jędrzejczak. – Mistrzostwa świata są z naszej perspektywy bardzo ważne, ponieważ są szansą na zdobycie kwalifikacji na igrzyska – nie tylko indywidualnie, ale też w sztafetach – dodaje.

Szanse na udział w sztafecie 4x100 stylem zmiennym w Katarze mają i Kacper Stokowski i Adela Piskorska. Będzie to decyzja trenerów. Adela Piskorska na pewno jednak popłynie jeszcze indywidualnie na 50-tkę. Ten start w środę rano (godz. 7:38).

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski