Lublin: Komisja antyalkoholowa ma zarabiać mniej. „Tylko” po 900 zł miesięcznie

Sławomir Skomra
Koniec z wysokimi płacami w miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dorabia w niej aż sześcioro radnych.

O komisji pisaliśmy już nieraz. Po pierwsze dlatego, że w jej 24-osobowym składzie jest aż 6 radnych miejskich. Przy tym, jest ona jedną z lepiej, jeśli nie najlepiej, opłacaną tego typu komisją w kraju, a efektów jej pracy jakoś szczególnie w Lublinie nie widać.

W tym roku każdy z członków lubelskiej komisji zarobi średnio 1391 zł miesięcznie. Fundacja Wolności od dawna walczy o obniżenie tych stawek i właśnie odniosła pierwsze zwycięstwo.

Rada Działalności Pożytku Publicznego, doradzająca prezydentowi Lublina, przyjęła wniosek o obniżenie stawek za pracę członków komisji. Jeśli na tę propozycję na najbliższej sesji zgodzi się Rada Miasta, to członkowie komisji za każde posiedzenie będą otrzymywać 5 proc. najniższej płacy krajowej (dziś to jest 10 proc.). Jest jednak ważne zastrzeżenie - miesięczna dieta nie może wynieść więcej niż połowa najniższej płacy.

- Czyli ok. 900 zł - mówi Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności i członek rady doradzającej prezydentowi Lublina.

- Cieszy mnie, że Rada Działalności Pożytku Publicznego przystała na naszą propozycję. Mam nadzieję, że to zdanie uszanują radni miejscy, do których należy ostateczna decyzja - dodaje.

Nawet po tych zmianach komisja w Lublinie i tak będzie najlepiej opłacaną we wschodniej Polsce. W Olsztynie członkowie takiej komisji otrzymują miesięcznie średnio 132 zł, a w Kielcach - 604 zł.

Członkami komisji w Lublinie są m.in. radni: Piotr Dreher, przewodniczący (PO), Dariusz Jezior (PiS), Mateusz Zaczyński (PO), Zbigniew Jurkowski (PO), Monika Orzechowska (PO) i Małgorzata Suchanowska (PiS).

W komisji zasiadają też byli radni: Krzysztof Siczek, Jadwiga Mach, Elbieta Dados i Marek Jakubowski. Wszyscy oni w poprzedniej kadencji należeli do proprezydenckiego klubu Wspólny Lublin.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
ib
Ale efekt pracy równie ważny , jeżeli go nie ma , to mamy do czynienia ze zwykłym złodziejstwem.Tak nazywam wyciąganie łapek po pieniądze za pracę , której się nie wykonało.
i
i.b.
Czy ci ludzie słyszeli o pracy społecznej ?! pchają się tam gdzie się można nachapać ! takie dodatkowe pieniądze miesięcznie i brak efektów pracy ?Wywalić ich na zbity pysk i powołać społeczną RADĘ ,społecznicy przyłożą się do pracy i to bez zapłaty !
i
ib
Być może że szkoda im zelówek w butach aby chodzić na posiedzenia , za 240 zł.. Może powinni wrócić do gumofilców i przerzucania gnoju widłami w rodzinnych majątkach.
i
i.b.
Czy ci ludzie słyszeli o pracy społecznej ?! pchają się tam gdzie się można nachapać ! takie dodatkowe pieniądze miesięcznie i brak efektów pracy ?Wywalić ich na zbity pysk i powołać społeczną RADĘ ,społecznicy przyłożą się do pracy i to bez zapłaty !
L
Lublinianin
Zapamiętałem dobrze nazwiska radnych podanych w artykule.
W następnych wyborach będą czarować jak oni bezinteresownie pracują dla dobra mieszkańców,
ale o tych już wiadomo, że dbają wyłącznie o powiększenie swoich dochodów.
Zatem proszę Lublinian - więcej na nich nie głosujcie!
o
on
ale od załatwiania pracy dla rodziny.
Pierwszy wprowadził do Komisji żonę,
a druga załatwiła córce posadkę dyrektora w urzędzie.
J
Ja
Patologia kolesiostwa dosięgła Łódź i Wrocław. Tam też rządzą prezydenci z PO.
Ale są i inne duże miasta, gdzie w komisji alkoholowej są specjaliści, nie z PO i nie radni miejscy, biorący znacznie mniejsze pobory.
C
Człowiek
Po co te komisje, przecież oni walczą z alkoholem-pija a nie zwalczają picie ! To darmozjady. Gdzie widać ich pracę za te pieniądze ! Nie róbcie z siebie śmiechu.
,
ale na alkohol już nie!
m
mar
chwała chwała mu za ter dary.
Podatnicy wezmą kredyt i zapłacą.
z
ziggy
"Rocznie na działalność Komisji przeznaczane jest 540 tys. zł"
Lublin wydaje 317 tyś. zł
j
jak pracuje
to jest juz nepotyzm czy wszystko zostaje w rodzinie?
z
zombi
Takie komisje to towarzystwa wzajemnej adoracji i są jedynie okazją dorobienia sobie na boku, bo efektów pracy raczej nie widać.
r
radny
za 240 zł to szkoda zelówek w butach aby chodzić na posiedzenia
z
ziggy
przykłady z brzegu to Łódź i Wrocław, jak będę miał chwilkę czasu to podam dokładniejsze dane
Dodaj ogłoszenie