18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Lublin: Kontrowersje wokół śmierci 53-latka. Zmarł, bo policja zawiodła?

Agnieszka KasperskaZaktualizowano 
Jan Łusiak został więc przewieziony na policyjną izbę zatrzymań. Spędził w niej ponad 17 godzin.
Jan Łusiak został więc przewieziony na policyjną izbę zatrzymań. Spędził w niej ponad 17 godzin.
Czy lubelscy policjanci są winni nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny, który zmarł po tym, jak przez ponad 17 godzin przebywał w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych? Prokuratura uznała, że nie i umorzyła toczone w tej sprawie postępowanie. Rodzina zmarłego odwołała się od decyzji i chce ukarania winnych.

Jan Łusiak był hydraulikiem w SM Motor. Do pracy w Lublinie dojeżdżał z Łopiennika Podleśnego, w którym mieszkał z żoną i sześciorgiem dzieci.

- 27 grudnia ub.r. wyszedł do pracy i już nie wrócił. Szukaliśmy go przez trzy dni. Kuzynka znalazła go wreszcie w szpitalu przy ulicy Jaczewskiego. Był już po trepanacji czaszki. Zmarł dzień później nie odzyskawszy przytomności - płacze Marta Łusiak, żona.

Okazało się, że do szpitala mężczyznę przywiozło pogotowie z pomieszczenia dla osób zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Łusiak trafił tam po tym, jak przechodnie znaleźli go leżącego na chodniku przy ulicy Lwowskiej.

- Uważam, że wcześniej upadł uderzając głową w podłoże - mówi mecenas Grzegorz Gozdór, pełnomocnik rodziny. - Wezwani na miejsce strażnicy miejscy nie wyczuli od niego woni alkoholu, ale ponieważ jego mowa była bełkotliwa, wezwali policjantów. Ci uznali, że mężczyzna znajduje się w stanie upojenia alkoholowego.

Łusiak został więc przewieziony na policyjną izbę zatrzymań. Spędził w niej ponad 17 godzin. Pani Marta opierając się na nagraniu z monitoringu PDOZ twierdzi, że w tym czasie nikt nie zajmował się jej mężem. - Janek przez cały czas leżał na podłodze twarzą do ziemi. Nie ruszał się - denerwuje się kobieta. - Ale dopiero poranna zmiana zauważyła, że z mężem jest coś nie tak, wezwali pogotowie i zabrali go do szpitala.

Mimo błyskawicznie przeprowadzonej operacji 31 grudnia mężczyzna zmarł. Lekarze orzekli, że bezpośrednią przyczyną śmierci był krwiak podtwardówkowy, spowodowany najprawdopodobniej upadkiem.

- Tej śmierci można było uniknąć - uważa Gozdór. - Znajdujący się w stanie krytycznym mężczyzna został bez badania uznany za pijanego i przetransportowany do izby zatrzymań, gdzie pozostał bez opieki.

Policja nie przyznaje się do błędu.

- Przed zatrzymaniem mężczyzna był badany przez ratownika medycznego, lekarza pogotowia oraz lekarza Szpitala Wojskowego, którzy nie stwierdzili żadnych obrażeń. Orzekli, że mężczyzna może przebywać w izbie zatrzymań bez stałego nadzoru - mówi mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji.

Taki punkt widzenia podzieliła Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ umarzając postępowanie. - Ponadto nie można wykluczyć, że krwiak rozwijał się od jakiegoś czasu - twierdzi prokurator Paweł Burski. - Z zeznań kolegów wynika, że skarżył się na bóle głowy i brał leki przeciwbólowe.

Rodzina odwołała się od tej decyzji.

Co wydarzyło się w izbie zatrzymań KMP Lublin?

Rodzina Jana Łusiaka, który zmarł po tym, jak przez blisko 18 godzin przebywał w policyjnej izbie zatrzymań, twierdzi, że tragedii można byłoby uniknąć, gdyby policjanci kontrolowali stan zdrowia mężczyzny. Nie można jednak ustalić, czy tego nie robili, bo zniknęła część nagrania z monitoringu celi, w której przebywał.

- Mąż został zatrzymany 27 grudnia ubiegłego roku. W pomieszczeniu, w którym przebywał, był monitoring, ale nagranie urywa się o godzinie 18. Do godz. 7.49 dnia następnego nie ma żadnego zapisu. Nie wiem, czy w ogóle było jakieś nagranie, czy też zostało celowo usunięte - mówi żona Jana Łusiaka.

Policja tłumaczy, że nie ma mowy o celowym niszczeniu dowodów. - O nagrania z monitoringu zwrócono się do nas po sześciu dniach od zarejestrowanego zdarzenia. Część nagrań była już wtedy niestety niedostępna - przyznaje mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji. - Kiedy nagrania z monitoringu zajmują cały twardy dysk, pierwsze z nich są automatycznie kasowane, a na ich miejsce zapisywane są najnowsze - dodaje.

Marta Łusiak nie przyjmuje tych tłumaczeń. Chce, by biegli wydali opinię na ten temat. Uważa też, że w sprawie śmierci jej męża oraz umorzenia postępowania jest więcej pytań.

- Nie rozumiem dlaczego podczas postępowania nie przesłuchano mężczyzny, który przez blisko dziewięć godzin przebywał w celi z moim mężem. To duży błąd, bo naoczny świadek mógłby najwięcej powiedzieć o jego stanie zdrowia - twierdzi pani Marta.
Nie sprawdzono też nagrań z monitoringu banku, w którym najprawdopodobniej był Łusiak tuż przed zatrzymaniem oraz z radiowozów, którymi był przewożony.

- Dlatego z decyzją o umorzeniu postępowania nie można się zgodzić - mówi mecenas Grzegorz Gozdór, pełnomocnik rodziny Łusiaków. - Uzasadnioną wątpliwość budzi też okoliczność prowadzenia tej sprawy przez lubelską jednostkę prokuratury, a więc taką, która z natury rzeczy współpracuje z Komendą Miejską Policji w Lublinie.

Zażalenie na decyzję Prokuratury wpłynęło już do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód. To tam sprawa zostanie ponownie przeanalizowana.

- Sąd może utrzymać w mocy naszą decyzję lub, jeśli podzieli stanowisko skarżących, może ją uchylić i wskazać, co jeszcze powinni zrobić prokuratorzy - informuje Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 46

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mariac

Jego winą było to, że dopadł go udar na ulicy - nie dość,że upadł to i bełkotliwie mówił. Każdy osioł wie, że to objaw udaru, a z policji i pogotowia uznali, że nie trzeba zawieżć go do szpitala tylko do celi !!! A powinni chociaż wiedzieć, że chory z udarem, powinien jak najszybciej trafić do szpitala i jie wiem dlaczego tak szybko uznano ich za niewinnych ??? Winni są i policjanci i pogotowie - bo ilu jeszcze ludzi ma stracić życie, żeby takich tępaków rozliczono a przede wszystkim usunięto z pracy !! Czy prokurator musiałby upaść na ulicy i być tak potraktowany, żeby pomyślał, że skrzywdzili człowieka i jego rodzinę i powinni odpowiedzieć za to !!

W
Władysław

W ustroju III RP nic nie jest normalne, a w 6-leciu POkracznych rządów kraj osiągnął Himalaje degeneracji.
Kto po nich posprząta????

G
GABRYS

NIC INNEGO TYLKO POMOGLI MU ZEJSC ZE SWIATA.POWSZECHNIE WIADOMO KTO TAM PRACUJE-GWALCICIELE ,ZLODZIEJE, CPUNI,MORDERCY WŁASNYCH RODZIN I INNA SWOLOCZ O CZYM CZESTO DONOSI PRASA,,ZABILI FACETA I JAK ZWYKLE SA NIEWINNI....

p
podpis

Po co czytać ze zrozumieniem jak można toczyć pianę z pyska? Gawiedź nie lubi faktów bo są nudne - najważniejsza jest tania sensacja nie opierająca się w żadnym wypadku na prawdzie. Masa ludzi nie mających zielonego pojęcia o tych procedurach ma zawsze najwięcej do powiedzenia, chcą poczuć się ważni. Ktoś wyżej napisał, że psiarnię od milicji różni tylko nazwa. Ja myślę, że jest coś gorszego, a mianowicie mnie ludzie w Polsce to w znacznej mierze zbieranina, bydło omyłkowo tylko nazywane społeczeństwem.

F
Fang

służby zdrowia finansowany przez NFZ.Pijaczyna jest wożony po przychodniach od ręki badany. /znam podobny przypadek gdy po znacznym spożyciu delikwentowi robiono od ręki USG głowy/ .Normalny pacjent musi udać się do rejestracji, zapisać się do lekarza rodzinnego o ile ma jeszcze wolne numerki a następnie odczekać kilka miesięcy na wizytę u specjalisty i badania specjalistyczne.Czy to nie jest chore?
Takiego delikwenta jeżeli już to powinno się przetransportować do miejsca zamieszkania za odpowiednią opłatą a resztę niech załatwia sobie kochająca żona.Nie byłoby wtedy żadnych wątpliwości jak w tym przypadku.

j
jero

Nie chciało się przeczyścić tego kanału to mamy teraz to co mamy. Sprawiedliwości brak tuleyppodobnych mnoga.

777

BYŁ STARY BIEDNY GŁUPI CHORY NIEPOtrzeBNY WIĘC ZROBIŁ DOBRY BO TANI UCZYnek P0szACUN DO ŻYCIA W BANDAno0VYM DZIKO K0 RAJU CRaYju.

777

BYŁ STARY BIEDNY GŁUPI CHORY NIEPOtrzeBNY WIĘC ZROBIŁ DOBRY BO TANI UCZYnek P0szACUN DO ŻYCIA W BANDAno0VYM DZIKO K0 RAJU CRaYju.

J
Jan

Przypomnę tylko wielce Szanownemu przedmówcy,że ostatnio chyba w Bydgoszczy pewna pani "lekarz" Pogotowia stwierdziła zgon pacjentki,powiadomiono już nawet rodzinę,a tu klops - pacjentka zaczęła nagle charczeć i dawać inne oznaki życia. Zadzwoniono ponownie do rodziny z wiadomością,że "pogrzebu nie będzie".
Osobiście znam tu z Lublina taką historię,że na ławce jeszcze wtedy Milicja rozcierała uszy nie dającemu znaków życia ,a trzeba było natychmiast wezwać Pogotowie Ratunkowe i samemu przystąpić do reanimacji, bo jak się potem okazało,był to zgon młodego jeszcze człowieka TRZEŹWEGO po ataku serca.

f
funlub

Człowiek był badany przez lekarza karetki pogotowia i lekarza dyż. SOR Izby Przyjęć Szpitala Wojskowego. Brak przeciwskazań do przebywania takiej osoby w PDOZ. To do kogo pretensje? do Policjantów? Oni nie są lekarzami. Człowieka z ulicy nie zawozi się od razu do PDOZ. Najpierw jest dokładnie badany. Lekarz też ocenia z jakich powodód jego stan jest taki a nie inny(sporządza z tego dokumenty). Jeżeli nie byłby pijany- nie trafiłby do wytrzeźwienia. Karetka pogotowia była wezwana w miejsce gdzie leżał na ulicy i ..... brak podstaw do hospitalizacji---pijany. Lekarz Dyz. - brak przeciwskazań do osadzenia do wytrzeźwienia...... A afera skupia się na Policji. Gdzie sens i logika???

f
funlub

Czytaj ze zrozumieniem. Człowiek był badany przez lekarza karetki pogotowia i lekarza dyż. SOR Izby Przyjęć Szpitala Wojskowego. Brak przeciwskazań do przebywania takiej osoby w PDOZ. To do kogo pretensje? do Policjantów? Oni nie są lekarzami. Człowieka z ulicy nie zawozi się od razu do PDOZ. Najpierw jest dokładnie badany. Lekarz też ocenia z jakich powodód jego stam jest taki a nie inny. Jeżeli nie byłby pijany- nie trafiłby do wytrzeźwienia.

Ł
Łukasz

Wygląda na to, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan, bowiem fakty obciążają funkcjonariuszy. Za nieudzielenie pomocy poważnie rannemu człowiekowi - i to na służbie - i za błąd w sztuce (na jakiej podstawie stwierdzono, że poszkodowany był pijany? badano jego krew?) należy się im z miejsca minimum 10 lat więzienia. Wszak przez nich zginął niewinny człowiek!
Oczywiście u nas ciągle bolszewia i każdy wyrok obciążający funkcjonariuszy aparatu państwowego traktuje się jako rysę na autorytecie władzy, która ma mocno trzymać obywateli za mordy. Przerabiamy to od 1939 roku, najwyższy czas powiedzieć dość.
Myślę zresztą, że jeszcze kilka takich akcji (przypomnijmy też choćby głośny incydent w Słupsku) i skończy się regularną wojną między ludźmi żądnymi sprawiedliwości a psiarnią, którą od milicji jak na razie jedynie nazwa odróżnia w zasadniczym stopniu.
Ostatnie słowo: jako obywatel domagam się od władzy praworządności i sprawiedliwości - i żądam surowych kar dla funkcjonariuszy, którzy doprowadzili do tej tragedii. Dość bezprawia!

s
syta

........

z
zgred

Cały czas o Palikocie, "afiszach", faszystach itp a tu zmarł człowiek, ojciec 6 dzieci i wg POniektórych nic się nie stało. Tak jak u Krasickiego:"wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły".

L
Lubelak

Policja w tym czasie była zajęta molestowaniem innych zatrzymanych.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3