MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Lublin placem zabaw dla szczurów"? Ratusz odpowiada

Anna Chlebus
Anna Chlebus
Temat szczurów - podobnie jak one same - wraca co jakiś czas do Lublina, szczególnie gdy robi się cieplej. Do naszej redakcji zgłosili się Czytelnicy, którzy na owe sympatyczne jedynie w klatkach gryzonie widzieli na własne oczy.

- W starej aptece, czyli budynku położonym pomiędzy dworcem PKP a nowym dworcem metropolitalnym znajduje się siedlisko szczurów - donosi jeden z naszych Czytelników. - Codziennie wieczorem wracając z pracy jestem świadkiem "spacerów" szczurzej rodziny. Schody wejściowe do budynku są placem zabaw dla młodszych osobników, a dorosłe w tym czasie zajmują się gromadzeniem pożywienia, które dostarczają im stacjonujący nieopodal taksówkarze. Właściciel budynku, z którym skontaktowałem się osobiście twierdzi, że szczury są mieszkańcami jakichś magazynów, a nie jego budynku. Niestety nie udało mi się wykonać fotografii zwierzątek, ale mam zdjęcia miejsca, w którym za dnia taksówkarskimi resztkami jedzenia żywią się gołębie, a w nocy stołują się szczury.

Z kolei inna nasza Czytelniczka zauważyła je w jednej z bram na Starym Mieście.

- Przecież to jest niedaleko tych wszystkich restauracji, jaką ja mam gwarancję, że nie łażą tam po kuchni? - pisze oburzona. - Trzeba natychmiast coś z tym zrobić, bo to jest po prostu obrzydliwe. Co to jest, "Dżuma" Camusa czy nowoczesne miasto turystyczne?

W tej sprawie zgłosiliśmy się do ratusza.

- Jedynym sposobem przeciwdziałania wzrostowi populacji gryzoni na terenie miasta, w tym Starego Miasta i Śródmieścia jest systematyczna deratyzacja przeprowadzona przez zobowiązanych do tego właścicieli i administratorów budynków. Zgodnie z przepisami to na właścicielu lub zarządcy nieruchomości spoczywa obowiązek przeprowadzania deratyzacji - tłumaczy Monika Głazik z biura prasowego ratusza. - Trutkę należy wykładać dwukrotnie w ciągu roku: w miesiącach marzec-kwiecień oraz wrzesień-październik, a także każdorazowo w przypadku wystąpienia populacji gryzoni na terenie nieruchomości. Weryfikację obowiązku deratyzacji przeprowadza m.in. inspekcja sanitarna i straż miejska.

Dodaje także, że miasto prowadzi systematyczne działania edukacyjno-informacyjne na temat obowiązku deratyzacji oraz odpowiedniego postępowania z odpadami; były one sfinansowane m. in. ze środków Budżetu Obywatelskiego.

- Opracowano pakiet materiałów edukacyjnych – plakatów oraz informacji na wiaty śmietnikowe, które udostępniono zarządcom i administratorów nieruchomości. Jako miasto za pośrednictwem rożnych kanałów informacyjnych przypominamy o obowiązku deratyzacji - informuje Głazik i podkreśla, że na terenie samego Dworca Lublin nie zaobserwowano występowania szczurów. - Zgłoszenia dotyczyły wolnostojącego budynku obok dworca PKP niebędącego własnością miasta. Na miejscu zostały podjęte działania przez strażników miejskich wspólnie z inspektorami sanepidu. Budynek Dworca Lublin zgodnie z informacjami uzyskanymi od zarządcy - ZTM, objęty jest zabiegami deratyzacji. Takie zabiegi prowadzone są także we wszystkich nieruchomościach należących do miasta będących w Zarządzie Nieruchomości Komunalnych w Lublinie.

od 7 lat
Wideo

Znaleziono ślady ptasiej grypy w Teksasie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski