MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mistrzostwa Polski na ostatniej prostej. W Lublinie póki co najlepsi gospodarze. Zdjęcia

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(W Lublinie trwa walka o medale oraz minima na igrzyska i mistrzostwa Europy)
(W Lublinie trwa walka o medale oraz minima na igrzyska i mistrzostwa Europy) fot. Bartek Syta/Polski Związek Pływacki
Po trzech dniach rywalizacji w Aqua Lublin najlepszą drużyną mistrzostw Polski są gospodarze – AZS UMCS. Jedną z największych gwiazd krajowego czempionatu już dziś okrzyknąć można grzbiecistkę akademików, Adelę Piskorską.

Pochodząca z Głogowa, ale reprezentujące zielono-białe barwy klubu ze stolicy województwa lubelskiego zawodniczka zdominowała rywalizację pań w stylu grzbietowym. Wygrała na każdym z trzech dystansów, na jakim wystartowała: 50, 100 i 200 metrów.

Swój udział w zmaganiach rozpoczęła od rywalizacji na dystansie 200 metrów, gdzie jej główną rywalką do złota miała być klubowa koleżanka, Laura Bernat. Obie mają już kwalifikacje olimpijskie do Paryża, więc w tym konkretnym starcie walczyły przede wszystkim o medale i jak najlepsze czasy. Poranne eliminacje wygrała 18-letnia Bernat, więc to ona mogła mieć lekką przewagę psychologiczną przed finałem. W nim jednak górą już była Piskorska (2:12.68), a po po zakończeniu wyścigu okazało się jeszcze, że druga Bernat popełniła falstart, więc została zdyskwalifikowana i została bez medalu.

Obie panie popłynęły także na dystansie o połowę krótszym, który okazał się najważniejszym wydarzeniem drugiego dnia zmagań. Piskorska (59.92) nie tylko sięgnęła po złoto, ale co najważniejsze – zdobyła też drugie minimum na igrzyska, a tym samym w Paryżu będziemy ją również oglądać w rywalizacji na „setkę”.

– Kompletnie się tego nie spodziewałam, bo w połowie dystansu zdawałam sobie sprawę, że nie płynę zbyt szybko. Po prostu nie mogłam wejść na wyższe tempo. Ale co się stało na drugiej pięćdziesiątce? Nie mam pojęcia. Płynęłam spokojnie i nagle po 25 metrach zorientowałam się, że mam tyle siły, że finiszowałam już do samego końca – wyjaśnia podopieczna trenera Adriana Szajnickiego. – Gdy spojrzałam na tablicę wyników, to była fantastyczne uczucie. Chciałam tam zobaczyć wynik czterocyfrowy, bo ten oznaczałby minimum. I zobaczyłam – dodaje z uśmiechem.

Na trzecim miejscu dopłynęła Bernat (1:02.96), a zawodniczki gospodarzy rozdzieliła reprezentantka AZS AWF Katowice, Paulina Peda (1:01:25).

Trzecie złoto na szyi Piskorskiej zawisło w sobotę, gdy okazała się najlepsza w sprincie na 50 metrów (28.06). Ex aequo na drugiej pozycji znalazły się Peda i 18-letnia zawodniczka Wisły Puławy, Gabriela Król.

– Na 50 m jest ogień od samego początku. Nie mogłam się doczekać tego dystansu, ale trener mnie uspokajał. Widać było zmęczenie, jednak wynik i tak jest dobry. Serdecznie gratuluję drugiej na mecie Gabrysi Król, bo wyrównała mój pierwszy rekord Polski (28.78). To dla niej, ale i dla mnie szczególna chwila – cieszy się Piskorska, która w tym starcie o minimum do Paryża powalczyć nie mogła, bo 50 m grzbietem nie jest konkurencją olimpijską.

Swoją obecność w Aqua wyraźnie zaznaczył też pochodzący z Puław, niegdyś pływający dla AZS UMCS, jeszcze niedawno zawodnik MKP Szczecin, 34-letni Konrad Czerniak. W rywalizacji na 50 m dowolnym pokonał drugiego na mecie Piotra Ludwiczaka (KKS 1925 Kalisz) o zaledwie 0.01 sekundy i po ośmiu latach odzyskał złoty medal mistrzostw Polski na tym dystansie. Czas 22:20 nie dał mu jednak minimum na jego czwarte w historii igrzyska. Dał natomiast przepustkę na czerwcowe mistrzostwa Europy w Belgradzie.

– Na pewno liczyłem na lepszy czas. Celowałem w minimum olimpijskie, aczkolwiek ten niedosyt trochę został zaspokojony złotym medalem i powrotem na pierwsze miejsce w kraju. Wszystko idzie w dobrą stronę, poprawiam się ze startu na start – skomentował swój występ.

Na swoją kwalifikację liczył i otwarcie o tym mówił również weteran polskich pływalni, 38-letni Paweł Korzeniowski (Grupa 5Styl). Występ na 100 m motylkiem zakończył na trzecim miejscu, a czas 52:41 póki co dał mu prawo startu w ME.

– Odetchnąłem z ulgą, bo nie ukrywam, że byłem trochę zestresowany. Ja naprawdę wierzę, że uda mi się pojechać do Francji. Na razie będę się mocno przygotowywał do czerwcowych mistrzostw Europy. W Belgradzie stawka będzie mocna, a więc i ja jeszcze mocniej postaram się o olimpijskie minimum – zapewnia delfinista.

Wygrał natomiast już pewny startu w najważniejszej imprezie czterolecia Jakub Majerski (AZS AWF Katowice – 51.06), który finiszował przed Adrianem Jaśkiewiczem (UKS G8 Bielany Warszawa – 52.21).

Najmłodszą medalistką lubelskich mistrzostw jest 15-letnia lublinianka, Antonia Szabała. Zawodniczka UKS SP Swim Lublin zdobyła brąz na 200 m motylkiem. Druga była Klara Kowalska z AZS UMCS Lublin, a triumfowała Aleksandra Knop z UKS 190 Łódź.

Po trzech dniach rywalizacji, z dorobkiem 1245 punktów, AZS UMCS przewodzi w klasyfikacji drużynowej. Druga jest ekipa z Katowic (973). Jeśli chodzi o medale, to tych też gospodarze zdobyli najwięcej (4z, 2s, 6b), ale są na trzecim miejscu w klasyfikacji, bo przede wszystkim liczy się w niej najpierw liczba złotych krążków, później srebrnych i na końcu brązowych. Lublinian wyprzedzają więc Katowice (4z, 5s, 2b) i MKP Szczecin (5z, 2s, 2b).

Początek czwartego, ostatniego dnia rywalizacji, w niedzielę o godzinie 9 (eliminacje). Najważniejsze starty, finałowe, wystartują o 15:30. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, a zawody transmituje TVP Sport. Lublin organizuje mistrzostwa Polski na basenie 50-metrowym już po raz czwarty w historii.

– To dla nas bardzo ważne, że Polski Związek Pływacki przyznał nam organizację tej imprezy – mówi członek komitetu organizacyjnego, Mariusz Siembida. – Ten basen jest bardzo szybki, a przecież chodzi o to, by zawodnicy mieli komfort pływania przed najważniejszymi imprezami. Organizacyjnie jesteśmy w stanie wykonać wszystko, czego się od nas wymaga. Jest trochę stresu, ale i wielka satysfakcja. Pokazujemy pływanie w atrakcyjny sposób i to na pewno cieszy – dodaje mistrz Europy, medalista mistrzostw świata, dwukrotny olimpijczyk, obecnie członek zarządu Lubelskiego Okręgowego, a także Polskiego Związku Pływackiego.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski