Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

MKS FunFloor Lublin przegrał hitowe starcie w Kobierzycach i nadal jest na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Zobacz zdjęcia

Krzysztof Szuptarski
Krzysztof Szuptarski
(KPR Gminy Kobierzyce zrewanżował się ekipie MKS FunFloor Lublin za porażkę w hali Globus w pierwszej rundzie 23:28)
(KPR Gminy Kobierzyce zrewanżował się ekipie MKS FunFloor Lublin za porażkę w hali Globus w pierwszej rundzie 23:28) KPR Kobierzyce
Szczypiornistki MKS FunFloor Lublin przegrały w hicie kolejki wyjazdowe starcie z KPR Gminy Kobierzyce 26:30. Środowa porażka spowodowała, że biało-zielone nadal pozostają na trzecim miejscu w tabeli Orlen Superligi Kobiet. Lublinianki tracą do „Kobierek” już cztery oczka, a do liderującego Zagłębia Lubin aż dziewięć.

„Kobierki” i lublinianki przed tym meczem sąsiadowały ze sobą w tabeli. KPR zajmował drugie miejsce, natomiast MKS trzecie. Różnica punktowa między nimi wynosiła zaledwie jedno oczko, co dodatkowo podgrzewało środową rywalizację.

Podopieczne trenerki Edyty Majdzińskiej pierwszą bramkę zdobyły dopiero w 3. minucie, przy prowadzeniu gospodyń 1:0. Uczyniła to dokładnie Magda Więckowska. Za chwilę dwukrotnie z rzędu trafiła Magdalena Drażyk i kobierzyczanki odskoczyły na 3:1. Do wyrównania doprowadziła dopiero sześć minut później czeska rozgrywająca, Sara Kovarova (5:5).

Przez blisko kolejnych pięć minut żadnemu z zespołów nie udało się zdobyć gola, a niemoc w ofensywie przełamała dopiero Natalia Janas (6:5). W 16. minucie MKS, po dwóch bramkach Magdy Więckowskiej, po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie w tym starciu (7:6). Potem drużyny grały bramka za bramkę, jednak to team trenera Marcina Palicy był w 22. minucie na plus jeden (11:10).

Przy stanie 12:11 dla rywalek rzutu karnego nie wykorzystała Magda Balsam. Wyrównała co prawda w 26. minucie Chorwatka Stela Posavec, ale za chwilę KPR znowu miał zaliczkę dwóch trafień (14:12) i o przerwę na żądanie poprosiła wówczas lubelska trenerka. Rady nie pomogły, gdyż po powrocie na boisko szybko podwyższyła Oliwia Domagalska.

W ostatniej minucie pierwszej połowy, swojego pierwszego gola w barwach lubelskiego klubu zdobyła turecka skrzydłowa, Beyza Turkoglu. Wicemistrzyniom Polski nie udało się w końcówce przypilnować jednak Marioli Wiertelak, która przypieczętowała rezultat premierowej odsłony na 16:13 dla KPR-u.

– Wiedziałyśmy, że to obrona zadecyduje o wyniku. Na razie tracimy za dużo bramek. Jeśli poprawimy defensywę, będzie nam też łatwiej w ataku – mówiła dla Polsatu Sport po zakończeniu pierwszej połowy skrzydłowa MKS-u, Oktawia Płomińska.

Po zmianie stron szybko trafiła Anastasiya Melekestseva i sytuacja lublinianek stawała się coraz trudniejsza (13:17). W 37. minucie Ukrainka znowu pokonała golkiperkę MKS-u i ekipa z „Koziego Grodu” przegrywała już 15:20. Po czasie dla Edyty Majdzińskiej przyjezdne zmniejszyły nieco straty (17:20), a na kwadrans przed końcową syreną nadal miały trzy bramki do odrobienia (18:21).

Kontaktowego gola rzuciła w 50. minucie Aleksandra Tomczyk (23:24), ale za chwilę bramką odpowiedziała Macedonka, Zorica Despodovska (25:23). Po trafieniu Zuzanny Ważnej, KPR w 56. minucie był coraz bliżej końcowego triumfu (27:24). Biało-zielone nie były już w stanie dogonić ekipy z Dolnego Śląska, przegrywając ostatecznie 26:30.

– Nie wykorzystałyśmy gry w przewadze, a nasze rywalki zdobywały bramki, nawet grając w osłabieniu. Dziewczyny z Kobierzyc były dzisiaj lepsze – podkreśla Magda Więckowska, rozgrywająca 22-krotnych mistrzyń Polski.

Z pozytywów należy podkreślić powrót do gry Aleksandry Olek. To pierwszy mecz obrotowej w tym sezonie po operacji kolana i długiej rehabilitacji.

KPR Gminy Kobierzyce - MKS FunFloor Lublin 30:26 (16:13)

KPR: Kowalczyk, Chojnacka, Saltaniuk – Domagalska 4, Despodovska 3, Smolinh 3, Melekestseva 3, Buklarewicz 3, Drażyk 3, Ważna 3, Cygan 2, Wiertelak 2, Kozioł 2, Janas 1, Kucharska 1. Kary: 10 min. Trener: Marcin Palica

MKS: Wdowiak, Gawlik – M. Więckowska 6, Posavec 6, Balsam 5, Szynkaruk 3, Roszak 2, Kovarova 1, Płomińska 1, Tomczyk 1, Turkoglu 1, Masna, Andruszak, Olek, Noga, Achruk. Kary: 8 min. Trener: Edyta Majdzińska

Sędziowały: Sylwia Bartkowiak i Weronika Łakomy

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fabian Drzyzga i Paweł Zatorski po meczu Asseco Resovii z Treflem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski