Muzeum Narodowe w Lublinie otwarte po remoncie. Od soboty „zamek” zaprasza zwiedzających

Łukasz Kaczanowski
Łukasz Kaczanowski
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
– Na pewno od jutra będą tu kolejki – przewidywał Piotr Gliński, minister kultury, podczas piątkowego oficjalnego otwarcia Muzeum Narodowego w Lublinie po niemal dwuletnim remoncie. To właśnie Gliński jako jeden z pierwszych podziwiał efekty prac. W sobotę będą mogli je oglądać wszyscy zwiedzający.

– W miejscu, gdzie teraz stoimy, przed remontem nie było nic – mówiła podczas piątkowej konferencji prasowej Katarzyna Mieczkowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Lublinie. To „nic” w czasie remontu zmieniło się w salę, w której teraz możemy podziwiać m.in. „Unię Lubelską” Jana Matejki. Piętro niżej, tam, gdzie przed remontem prezentowana była „Unia”, powstała zaś 300-metrowa sala wystaw czasowych.

– Będzie spełniała wszystkie normy konserwatorskie, więc możemy tam sprowadzać wystawy z całej Polski i świata – podkreślała Mieczkowska.

Pozyskanie dodatkowej przestrzeni to jeden z głównych efektów remontu Muzeum. Pozostałe to m.in. poprawa infrastruktury, podwyższenie standardów wystawienniczych, stworzenie przestrzeni dla działań edukacyjnych, ale także zniesienie barier dla osób z niepełnosprawnościami. Teraz bez przeszkód na wózku inwalidzkim będzie można dostać się praktycznie do każdego miejsca w Muzeum, także do Kaplicy Trójcy Świętej. Wyjątek stanowi jedynie donżon.

Chwilami bywało nerwowo

Remont na zamku trwał prawie dwa lata. Na stałe pracowało przy nim około 200 osób: połowa z Muzeum i połowa z firmy Lubren, która była generalnym wykonawcą remontu. – To jedna z większych realizacji jakie mamy w portfolio zarówno pod względem wartości, zakresu jak i stopnia złożoności projektu – przyznaje w filmie przygotowanym przez Muzeum Narodowe Wojciech Wereski, prezes firmy Lubren.

– Wielkim wyzwaniem było przede wszystkim zabezpieczenie zbiorów – podkreśla Jolanta Żuk-Orysiak, z-ca dyrektora Muzeum ds. zbiorów i konserwacji. Na czas prac trzeba było m.in. przenieść „Unię Lubelską” Matejki, która opuściła nawet Lublin i wyjechała na wystawę do Wilna.

Jolanta Żuk-Orysiak dodaje, że nie brakowało też nerwowych momentów: – W pewnym momencie pojawił się problem z instalacją cieplną i doszło do zalania sali, gdzie obecnie prezentowana jest wystawa „Grupa Zamek i Awangarda”. Na szczęście była jeszcze wówczas pusta – dodaje.

Zdarzyły się też dwa wydłużenia umowy z generalnym wykonawcą. Pierwsze wstrzymanie prac było spowodowane odkryciami archeologicznymi. Podczas prac trafiono m.in. na srebrny denar Kazimierza IV Jagiellończyka, pochodzący z XV wieku. Na drugi przestój wpływ miała pandemia koronawirusa, bo wykonawca miał m.in. problemy z dostawami zamówionych materiałów. - Nie wiadomo było np. czy i kiedy dojedzie kamień z Portugalii, który jest na posadzkach – mówi Jolanta Żuk-Orysiak.

Ostatecznie jednak firma nadrobiła opóźnienia i zdążyła z realizacją prac w zaplanowanym terminie.

Siedem wystaw stałych w nowej odsłonie

Muzeum będzie prezentować siedem wystaw stałych. Są wśród nich znane już zwiedzającym Galeria Malarstwa Polskiego, archeologia, numizmaty czy militaria.

Nie zabraknie też nowości. Jedna z nich, „Grupa Zamek i Awangarda”, ma stać się wizytówką Muzeum. Zobaczymy na niej prace m.in. Przemysława Zwolińskiego, ps. Sadlej czy Krzysztofa Kurzątkowskiego. Jedną z głównych atrakcji jest jednak dzieło Wojciecha Fangora, kupione dzięki dotacji z ministerstwa kultury.

Wystawa „Trybunał Koronny w dziejach Rzeczypospolitej” prezentuje postaci marszałków i deputatów trybunalskich, a także osób z nimi związanych. Jako wyjątkowy – w sensie symbolicznym – obiekt w głównym miejscu wystawy znajduje się osnuty legendą „Stół z czarcią łapą”.

"Wilk i świnki trzy oraz leśniczy co strzeże dziczy" - premi...

W Galerii im. Ireny Hochman i Tadeusza Mysłowskiego można zobaczyć pierwszą z wystaw czasowych: "Korespondencje. Artysta wobec kolekcji". Są na niej dzieła m.in. Paula Cézanne'a, Marca Chagalla, Pieta Mondriana, Pabla Picassa, Victora Vasarely'ego, Andy Warchola, a także m.in.: Jana Berdyszaka czy Zbigniewa Dłubaka, zestawione z obiektami autorstwa Tadeusza Mysłowskiego.

Prace remontowe w muzeum na zamku kosztowały 27 mln zł. Cały projekt wart był 34 mln zł, ale część pieniędzy przeznaczono na remont Muzeum Regionalnego w Kraśniku, które jest oddziałem Muzeum Narodowego w Lublinie.

W sobotę otwarcie dla zwiedzających

W sobotę o godz. 10 muzeum otworzy się dla wszystkich zwiedzających. Efekty remontu będzie można podziwiać od środy do niedzieli w godzinach 10-17. W salach obowiązują limity osób, które jednocześnie mogą przebywać w środku. Trzeba oczywiście nosić maseczki i dezynfekować ręce.

Rusza kanał TV dla seniorów, Antena HD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie