reklama

Na spektaklu w Centrum Kultury widzowie zobaczyli film, na którym kobiety katują psa

Sylwia Hejno, Andrzej Z. KowalczykZaktualizowano 
Mikołaj Mikołajczyk w "Projekcie Tomaszewski"
Mikołaj Mikołajczyk w "Projekcie Tomaszewski" materiały prasowe
Sobotni spektakl Mikołaja Mikołajczyka "Projekt Lutosławski... Jesteś kimś, kogo kiedyś znałem" w Centrum Kultury, podczas Maat Festivalu, podzielił publiczność i teatralne środowisko. Najwięcej emocji wywołała projekcja filmu, w którym trzy kobiety depczą i katują szczeniaka.

Przedstawienie miało być głosem w sprawie marginalzowania teatru tańca i kultury. Przerodziło się w dyskusję o granice w sztuce. - To spektakl marny i bardzo egocentryczny. Mikołajczyk używa sztuki, żeby wyrzucić własne żale i pretensje. Dokonał jakiegoś sadystycznego eksperymentu na publiczności, w tym również na mnie. Uczynił to bez mojej zgody, nie uprzedziwszy nawet o tym. Ja mogę się poddawać eksperymentom, ale tylko wtedy, gdy mam tego świadomość i wy-rażę na to zgodę. Jeśli twórca chciał nam powiedzieć, że czuje się jak zbity pies, to nie musiał pokazywać tego tak barbarzyńsko.Ja takiej pseudosztuki sobie nie życzę - nie kryje oburzenia Hanna Strzemiecka, choreografka i jurorka Polskiej Platformy Tańca.

Mikołaj Mikołajczyk chciał odnieść się do sytuacji, kiedy z dnia na dzień stracił pieniądze na spektakl, nad którym pracował z ekipą przez pół roku. - To bardzo ważny głos, bo dotyczy minimalnego finansowania kultury i konkretnego wydarzenia. 120 tysięcy złotych zostało zaprzepaszczonych przez niedbałość urzędników, a cała ekipa po miesiącach pracy została zwyczajnie na lodzie. To głos brutalny, ale bardzo istotny ze strony artysty, który został stłamszony - mówi Tomasz Bazan, kurator Maat Festiwalu, na którym był pokazywany spektakl i zapewnia, że film pochodzi z internetu.

Odwołania do okrucieństwa obecne w przedstawieniu miały za zadanie zdemaskować ciemne strony ludzkiej natury i opowiedzieć o emocjach artysty. "Nie dalej jak miesiąc temu zostałem pozbawiony w sposób haniebny i okrutny wiary w ludzi, wiary w przyjaciół, wiary w normalny i przewidywalny świat zdarzeń" - pisze Mikołaj Mikołajczyk w swoim komentarzu do występu. Odmówił nam jednak rozmowy o nim.

- Stawianie sztywnych granic dla artystycznej ekspresji nie jest wskazane - komentuje całą sytuację prof. Lesław Hostyń-ski, etyk. - Jedyną granicę powinny wyznaczać rozum i odpowiedzialność. Z całą pewnością nie można dopuścić do tego, aby narzędziem dla sztuki było krzywdzenie drugiego istnienia.

- Sytuacja, w której widzowie nie zostali poinformowani o tym, że spektakl zawiera sceny drastyczne, jest z naszej strony niedopatrzeniem. Mamy nadzieję, że ocena tego jednego przedstawienia nie wpłynie na opinię o Maat Festivalu i wielu niezwykle pozytywnie i ciepło przyjętych występach. Wszystkie osoby, które poczuły się podczas spektaklu niekomfortowo, serdecznie przepraszamy - mówi Barbara Szymańska z Centrum Kultury.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 40

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anka

słaby tancerz?? widać nie masz droga damo pojęcia o tańcu, raczej lubisz katolickie , mierne i nijakie sztuki i spektakle

P
Piotr.

Takich "Twórców" i ich smakoszy należy odizolować od normalnego społeczeństwa. Oczywiście mogą uprawiać swoje chore wyobrażenie "kultury" ale w ukryciu i za swoje pieniądze. Proponuję rówenież terapię np w Tworkach. Zaburzenia osobowości tak wystawiających jak i wielbicieli się leczy. Chociaż nieskutecznie...

c
clubbeer

I dla tego nie powinno się wydawać publicznych pieniędzy na takie pseudo kulturalne ścierwo. Jeśli ktoś uważa inaczej niech wyłoży na takiego artystę kasę z własnej kieszeni. CK, TS, niedługo "Teatr w Budowie" (CSK) a później co się zrobi - podniesie się podatki bo trzeba wyżywić całą stertę pseudoartystycznej gawiedzi... czekam z niecierpliwością jak się wam skończą unijne pieniądze i oby to nastało szybciej niż później.

L
Lolek

Mam dość utrzymywania tej sitwy cwanych żuli robiących na odcinku kurturwy. Tak jak mam dość Żuka, który podrzuca tym cwaniakom do koryta moje pieniądze.

P
Przemek Leniak

biorac pod uwagę że ten budynek zbudowało zgromadzenie zakonne sióstr Wizytek to się tak zastanawiam kto tu jest oszołomem

m
m.

Gdybym wiedziała co zobaczę NIGDY bym na to nie poszła

K
KT

kasandra, proszę Cię, zapoznaj się najpierw z dorobkiem Mikołajczyka nim podejmiesz się komentowania tego co robi.

k
kasia

Ludzie, mam wrażenie, że nie odczytujecie przekazu spektaklu. To nie jest tak, że artyści się nie nadają. To niestety osbom piszącym recenzje brakuje często wrażliwości, wyobraźni i przygotowania. "Projekt Lutosławski" nie był tak wielowymiarowy jak "Remix: H.Tomaszewski" i w moim odczuciu niektóre elementy były niedporacowane. Mimo to spektakl robi kolosalne wrażenie, tak więc trzymam kciuki za dalszą działalność artystyczną Pana Mikołaja. Doceniam jego dobre pomysły i ciekawe kompozycje spektakli. Nawet na podstawie tych 2 widać jak przemyślane są i pełne często daleko posuniętych odwołań i nawiązań. "Projekt Lutosławski" wydaje się bazować na pomyśle przejścia od groteski (żal artysty po odwołaniu spektaklu, złość pod adresem konkretnych osób, małostkowość w pierwszej części spektaklu) do tragedii, który świetnie się sprawdza. W dodatku performance z butami i udziałem publiczności daje pole do obserwacji socjologicznej i refleksji (nie tylko biblijne "kto pierwszy rzuci kamieniem"). Na podstawie obelg można stwierdzić jak ważny to problem i jak społeczeństwo niestety NIE ewoluowało przez wieki ku większej harmonii. Dziękuję za spektakl i pragnę jeszcze! pozdrawiam.

K
Kasia

Ludzie, mam wrażenie, że nie odczytujecie przekazu spektaklu. To nie jest tak, że artyści się nie nadają. To osoby, które piszą recenzje są na ogół pozbawione wrażliwości i przygotowania. "Projekt Lutosławski" nie był tak wielowymiarowy jak "Remix: H.Tomaszewski" i w moim odczuciu niektóre elementy były niedporacowane. Mimo to spektakl robi kolosalne wrażenie, tak więc trzymam kciuki za dalszą działalność artystyczną Pana Mikołaja. Jego spektakle są, jak sądzę bardzo przemyślane i pełne często daleko posuniętych odwołań i nawiązań. "Projekt Lutosławski" wydaje się bazować na pomyśle przejścia od groteski (żal artysty po odwołaniu spektaklu, złość pod adresem konkretnych osób, małostkowość w pierwszej części spektaklu) do tragedii, który świetnie się sprawdza. W dodatku performance z butami i udziałem publiczności daje pole do obserwacji socjologicznej i refleksji (nie tylko biblijne "kto pierwszy rzuci kamieniem"). Mnie „fuksem” udało się być w gronie 12 apostołów Dziękuję za spektakl i pragnę jeszcze! pozdrawiam.

p
psiak

Określenie "drastyczne sceny" w jednej dziesiątej nie oddaje tego syfu. Trochę za późno na przeprosiny, ale przynajmniej tyle.

p
psiak

Określenie "drastyczne sceny" nawet w jednej dziesiątej nie oddaje tego syfu. Na przeprosiny trochę za późno, ale przynajmniej tyle.

w
wiera kołodziej

ten gość to nadęty idiota, słaby lichy tancerz próbujący czegoś tam ale nic nie wychodzi. Wysłuchałam dawniejsze wypowiedzi tego no tancerza i śmiałam się z pół godziny. Głupolek

w
wiera kołodziej

ten gość to nadęty idiota, słaby lichy tancerz próbujący czegoś tam ale nic nie wychodzi. Wysłuchałam dawniejsze wypowiedzi tego no tancerza i śmiałam się z pół godziny. Głupolek

k
kasandra

Za mało ci jeszcze kościołów? To sobie zbuduj.

k
kasandra

To co sie teraz nazywa "tańcem" nijak nie przystaje do formy sztuki jaką jest taniec.Zbierze się jakaś grupka dziwaków bez przygotowania,nie znająca historii tańca,nie mająca żadnego warsztatu,a tylko naogląda sie w internecie bez zrozumienia prawdziwych twórców-choreografów,trochę lizną akrobatyki i...to ma być taniec!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3