MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Najlepszy mecz Sochana w NBA! 26 punktów, 18 zbiórek i rzut na wygraną!

OPRAC.: Filip Bares
Eric Gay/Associated Press/East News
Poniedziałkowej nocy San Antonio Spurs po raz drugi w przeciągu 48 godzin mierzyli się z Phoenix Suns. Ostrogi zrewanżowały się za porażkę w pierwszym meczu, pokonując gości z Arizony 104:102. Jeremy Sochan okazał się bohaterem Spurs. Reprezentant Polski trafił na 29 sekund do końca meczu trójkę dającą jego drużynie prowadzenie, a w końcowym rozrachunku zwycięstwo.

W całym spotkaniu Sochan zanotował 26 punktów i 18 zbiórek, co stało się jego nowym najlepszym rezultatem w karierze. Do dorobku 20-latek dołożył asystę, przechwyt i blok, przebywając na parkiecie, najwięcej w drużynie - 36 minut. To dla niego siódme double-double w sezonie i dziewiąte w karierze.

Poniedziałkowego popołudnia drużyna Spurs poinformowała, że w meczu z powodu kontuzji kostki nie wystąpi Victor Wembanyama. Jego miejsce w pierwszej piątce zajął Zach Collins. Taktyka gry niską piątką Spurs opłaciła się, a trener Suns Frank Vogel ograniczył swojego najsilniejszego fizycznie zawodnika, Jusufa Nurkicia do 19 minut spędzonych na parkiecie.

Sochanowi od początku spotkania została przydzielona ważna rola w defensywie - krycie Kevina Duranta. Mimo bronienia jednego z najbardziej utalentowanych zawodników ligi Polak już w premierowej kwarcie zdobył dziewięć punktów. Spurs wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie, a Sochan spędził na parkiecie pełne 12 minut.

W drugiej odsłonie reprezentant Polski otrzymał możliwość odpoczynku od trenera Popovicha i na boisku zameldował się dopiero na cztery minuty przed przerwą. Wcześniej Suns zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie za sprawą serii 15 punktów z rzędu.

Spurs do wyrównanej rywalizacji doprowadzili dopiero w końcówce czwartej kwarty. Po trafieniu Zacha Collinsa na dwie minuty przed końcem na tablicy wyników widniał remis 100:100. Na dwa trafione rzuty osobiste na 51 sekund przed syreną Devina Bookera odpowiedział celną trójką Sochan. Trójką, która po nietrafionych rzutach zza łuku Bookera i Duranta w kolejnym posiadaniu okazała się rzutem na zwycięstwo.

- Byłem pewny siebie. Prosiłem o piłkę, czekałem z rękoma w górze. Czułem, że w kilku ostatnich meczach piłka nie wpadała mi z linii rzutów trzypunktowych. Ale bez względu na wszystko, wierzę w siebie - przyznał na konferencji Sochan.

- KD jest trudnym przeciwnikiem dla każdego. Jest jednym z największych w historii, a Jeremy mimo obrony na nim pracował również na swój dorobek w ataku. Był bardzo fizyczny i robił wszystko, co mógł, aby dobrze prezentować się w defensywie. Walczył na tablicach. Był wyjątkowy - chwalił trener Gregg Popovich.

W żadnej z kwart Spurs nie dali przekroczyć przeciwnikom granicy 30 punktów. Ta sztuka udała im się dopiero po raz siódmy w trwającym sezonie. W całym meczu drużyna z San Antonio zaliczyła zaledwie siedem strat.

od 7 lat
Wideo

Ostatni trening Polaków przed meczem z Austrią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Najlepszy mecz Sochana w NBA! 26 punktów, 18 zbiórek i rzut na wygraną! - Sportowy24

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski