Nie żyje Sebastian Trumiński, były żużlowiec lubelskiego klubu

know
W środę dotarła smutna wiadomość ze Szwecji. Nie żyje Sebastian Trumiński, wychowanek Lubelskiego Klubu Żużlowego. Zmarł w wieku 41 lat, pozostawiając w żałobie żonę i dzieci.

O śmierci byłego żużlowca poinformował Maciej Maj, który od wielu lat opisuje historię lubelskiego żużla i śledzi losy byłych zawodników.

Sebastiana Trumińskiego znaleziono martwego w środę rano, w jego domu w Szwecji. Od kilku lat prowadził tam własny biznes. Zajmował się sprzedażą części do motocykli żużlowych. Był częstym gościem w Lublinie, sprowadzał zawodnikom akcesoria. - Wyglądało, że w biznesie mu się powodzi, że znalazł swój pomysł na dalsze życie – mówi Maciej Maj.

- Wszyscy są zszokowani. Sebastian był osobą bardzo bezpośrednią, kontaktową. Utrzymywał kontakty towarzyskie ze starszymi żużlowcami. Pomagał zawodnikom w załatwieniu różnych części, przywoził chłopakom opony – mówi Maciej Maj.

Sebastian Trumiński licencję żużlową zdał w 1997 roku, a w barwach LKŻ Lublin zadebiutował rok później. Po dwóch sezonach zmienił klub i przeniósł się do drużyny z Opola. W latach 2001-2002 i 2003 znowu jeździł w Lublin (z roczną przerwą na starty w Warszawie). Następnie karierę kontynuował w Opolu i Gdańsku, aby w 2007 roku wrócić do Lublina.

- W pierwszych latach zapowiadał się na dobrego zawodnika. Był ambitny, zdeterminowany. Nie wszystko jednak poszło po jego myśli. Często zmieniał barwy klubowe. Natomiast mógł osiągnąć więcej, był predysponowany do tego sportu. Miał potencjał, który nie do końca wykorzystał – wspomina Maciej Maj.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie