Norowirusy przyczyną zatruć na koloniach nad jeziorem Białka

Monika Fajge
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne sxc.hu
- To norowirusy wywołały biegunkę i wymioty u prawie 40 kolonistów odpoczywających w ośrodku Red-Lion nad jez. Białka - poinformował Wiesław Klajda, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Parczewie.

Hospitalizacji wymagało 39 dzieci i troje opiekunów. - Teraz musimy ustalić źródło zarażenia. To mogło być jedzenie, ale równie dobrze np. woda. Badanie mogą potrwać nawet kilka tygodni - wyjaśnia.

Norowirusy zaatakowały też uczestników obozu w Kazimierzu Dolnym. - Z objawami zatrucia pokarmowego walczyło ok. 30 osób. Część została odwieziona karetkami do szpitala. Po innych przyjechali rodzice - zaalarmowała nasza Czytelniczka.
- To była typowa "jelitówka". Nasze jedzenie na pewno było świeże - zapewnia Andrzej Kociuba, dyrektor Domu Dziennikarza, gdzie odpoczywali koloniści. - Turnus już się skończył - dodaje.

Norowirusy należą do najczęściej występujących czynników powodujących zatrucia pokarmowe, zwane popularnie grypą żołądkową. Z reguły nie powodują większych komplikacji dla zdrowia, jednak odwodnienie, spowodowane występującą w czasie trwania choroby biegunką i wymiotami, może być niebezpieczne - szczególnie dla małych dzieci i osób w podeszłym wieku.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
seksuolog

Uważajcie na bociany, bo te ponoć roznoszą dzieci ... a jeszcze nie daj Boże czarne ...ale nie myśl, że jestem rasitą.

M
Maciek

Ja też pozdrawiam.Pięknie piszesz.Ale się powtarzam.Pojadę do Białki.Może Cię tam spotkam?

A
Alka

Byłam oczywiście jak zwykle w Białce,aby zobaczyć bociany i usłyszeć ciszę.Było dużo spacerujących rodziców z dziećmi.Chyba nikt nie myślał.aby wyjeżdżać z Białki.Dobrze,że jezioro czyste i nic nikomu nie grozi.Ale nadal czekam na zaangażowanie władz do walki o piękne zagospodarowanie terenu i o dbanie o estetykę tego miejsca.Dziękuję za miłe słowa na forum.Pozdrawiam Białkowiczów.Aha,widziałam czrnego bociana.

i
inspektor

Nie w Wiśle, bo kuracjusze innych ośrodkow sie nie zatruli.

Dodaj ogłoszenie