Obniżki wynagrodzeń w połowie firm i zwolnienia w co czwartej. Tak przedsiębiorcy próbują przetrwać ten trudny czas [7.04.2020 r.]

AIP
Na koniec marca 2020 r. ponad połowa (57 proc.) przebadanych przedsiębiorstw odnotowała spadek przychodów w stosunku do poprzedniego miesiąca. fot. Szymon Starnawski/ Polska Press
Niemal co piąte przedsiębiorstwo w Polsce nie posiada rezerw finansowych. 30 proc. posiada zapasy finansowe tylko na miesiąc lub dwa. Jednocześnie tylko 4 proc. przebadanych firm spodziewa się, że kryzys gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa uda się zażegnać w zaledwie kilka tygodni. Główne strategie przetrwania pracodawców to obniżki wynagrodzeń, redukcje etatów i skorzystanie ze świadczenia postojowego.

39 proc. przebadanych przedsiębiorstw spodziewa się, że kryzys potrwa do wakacji, a 32 proc. respondentów uważa, że stan ten utrzyma się aż do końca roku. 26 proc. firm przewiduje, że posiada zapasy finansowe pozwalające przetrwać okres powyżej 3 miesięcy, przede wszystkim dotyczy to firm średnich (33 proc.). 22 proc. badanych przedsiębiorstw ma środki finansowe na maksymalnie kwartał, są to głównie reprezentanci sektora handlowego. Wśród firm niemających zapasów finansowych przeważają mikroprzedsiębiorstwa (26 proc.)- wynika z badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego przeprowadzonych w pierwszych dniach kwietnia 2020 r.

Na koniec marca 2020 r. ponad połowa (57 proc.) przebadanych przedsiębiorstw odnotowała spadek przychodów w stosunku do poprzedniego miesiąca. - Największy udział w tej grupie odnotował sektor usługowy (63 proc.), zaś w najmniejszym stopniu ucierpiała produkcja (49 proc.) – tłumaczy Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

- W najgorszej sytuacji znalazły się mikrofirmy, pośród których aż 7 na 10 podmiotów wykazało spadek dochodów. Ponadto 62 proc. firm deklaruje zmniejszenie popytu na ich usługi lub produkty. Tutaj podobnie największe spadki nastąpiły w sektorze usługowym i wśród relatywnie mniejszych podmiotów. Wyniki naszych badań pokazują, że obecny kryzys gospodarczy polega na ograniczeniu popytu jak i podaży, dlatego tak ważny będzie okres przejściowy w którym będą stopniowo zdejmowane ograniczenia w kontaktach międzyludzkich by zrestartować gospodarkę – dodaje Arak.

Przeczytaj, to bardzo ważne:

Aby przetrwać tę niełatwą sytuację, firmy decydują się na dwie strategie: oprócz obniżki wynagrodzeń dla swoich pracowników (46 proc. respondentów) nieuniknione będą także zwolnienia (28 proc. przedsiębiorstw), w większości sięgające do 50 proc. obecnego zatrudnienia (takie plany zgłosiło 72 proc. respondentów, przeważnie średnie i duże firmy). 36 proc. pracodawców planuje utrzymać dotychczasowe stawki płac, a zaledwie 4 proc. respondentów zamierza zredukować wynagrodzenia wyłącznie dla kadry zarządzającej i managerskiej.

Czytaj także

- Warto dodać, że ponad połowa (56 proc.) ankietowanych przedsiębiorstw planuje skorzystać z dofinansowania do utrzymania pracowników w zatrudnieniu, przewidzianego w ramach „tarczy antykryzysowej”. Najbardziej zainteresowane tym rozwiązaniem są duże firmy (90 proc. wskazań), a także sektor handlowy (63 proc.) – dodaje ekspert.

Ponad 2/3 firm (68 proc.) oceniło, że liczba dostępnych pracowników firmie nie uległa większym zmianom wywołanym pandemią koronawirusa. Taka sytuacja najczęściej występowała wśród mikro- i dużych firm – wyjaśnia Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

- Natomiast niemal 1/5 przedsiębiorstw (19 proc.) odczuła ubytek kadr wskutek zwolnienia na opiekę nad dziećmi, a w następnej kolejności ze względu na obawy z przychodzeniem do zakładu pracy. W niemal połowie (48 proc.) firm w kraju nie występuje praca zdalna. To oznacza, że w ramach kryzysowego rynku pracy nie tylko utrzymanie zatrudnienia staje się wyzwaniem, ale stała się nim również podaż pracy. Ograniczenia powodujące brak dostępności załogi może przekładać się na trudności z zachowaniem ciągłości funkcjonowania części firm, które nie podlegają obecnie wyłączeniom- podsumowuje Kubisiak.

Przeczytaj, to bardzo ważne:

Obejrzyj wideo:

Zamiast do biur jedzenie zamawiamy do domu. Wydajemy na nie też więcej

Wideo

Materiał oryginalny: Obniżki wynagrodzeń w połowie firm i zwolnienia w co czwartej. Tak przedsiębiorcy próbują przetrwać ten trudny czas [7.04.2020 r.] - Strefa Biznesu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LOAN

Czy chcesz pożyczki krótkoterminowej czy długoterminowej? nie martw się już, ponieważ Donald Shaw jest tutaj, aby pomóc Ci w walce finansowej. Kontakt za pośrednictwem: e-mail: donaldshawloanhelp@gmail.com lub skontaktuj się z nimi na WhatsApp 27729606422

G
Gość

PIS przesadził z tarczą w naszej firmie od dzisiaj likwidowane są zleceniówki na dodatek będą zwalniać ludzi jak na razie co z osobami niepełnosprawnymi którzy pracują. Za około 1300 z groszami nie wyżyjemy opłata czynsz media prąd gaz około 850 płace rachunki a gdzie leki i wyżywienie nie wspomnę jak inni maja kredyty mieszkaniowe.

G
Gość

każdy zdrowo myślący zdusiłby epidemię zamiast ładować setki miliardów na biznesmenów. Setki miliardów pozwalałyby na zamknięcie na miesiąc wszystkich zapalnych ognisk w każdym kraju. Miesiąc i po epidemii . Rusza ponownie gospodarka. Miesiąc, na który wystarczy zapasów nawet bez produkcji po za chlebem ( ten jest w magazynach w mrożonkach wystarczy upiec ). Miesiąc, wystarczy kasy na utrzymanie ludzi zamiast na biznesmenów. Wystarczy na zatrzymanie epidemii bo jak "wszyscy" będą w kwarantannie to przerwie się łańcuch zakażeń będzie to prawie darmo. Tymczasem rządy z maniakalnym uporem nie przeznaczają kasy na zatrzymanie wirusa a rozdają setki miliardów na biznes tłumacząc kryzysem finansowym. Jakim kryzysem jak by przez miesiąc było tak jakby wszyscy pracownicy poszli jednocześnie na urlop a potem wrócili i zaczęli pracować. To jaki byłby kryzys ? Kryzys to teraz zrobiono . epidemia rośnie, kasa jest zjadana przez przedsiębiorców a reszta bez finansowania państwa zwalnia pracowników i zamyka biznes. TOTALNA GŁUPOTA ! CHYBA ŻE ŚWIATEM RZĄDZĄ KORPORACJE I DZIĘKI TEMU MOGĄ WYKUPIĆ CAŁĄ PLANETĘ. wTEDY TAKIE DZIAŁANIE NIE DZIWI ANI TROCHĘ. MOŻE W KOŃCU LUDZIE SIĘ OBUDZĄ I POGONIĄ RZĄDY BANDYTÓW, POLIKWIDUJĄ KORPOGANGI ZNACJONALIZUJĄ PRYWATNE BIZNESY. BO PO CO SĄ SKORO PO KILKU DNIACH PRZESTOJU SĄ GOLI CHOĆ MAJĄ FURY WILLE PAŁACE I ZAMKI A EMERYT CO DOSTAJE 1000 ZŁ EMERYTURY MUSI ICH UTRZYMYWAĆ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3