MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ostatnia sesja Sejmiku Województwa Lubelskiego w kadencji 2018-24. Zobacz zdjęcia

Jakub Sarek
Jakub Sarek
Na ostatniej sesji w kadencji 2018-24 zebrali się w piątek radni Sejmiku Województwa Lubelskiego. Dla 17 z nich było to pożegnanie z tym gremium.

Finału doczekała się w piątek (19 kwietnia) nadzwyczajna sesja Sejmiku Województwa Lubelskiego poświęcona sytuacji w polskim rolnictwie, którą na wniosek opozycyjnych radnych z Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa zwołano 6 marca, a następnie dwukrotnie odraczano. Powód? Brak konsensusu co do treści stanowiska wzywającego marszałka woj. lubelskiego Jarosława Stawiarskiego do podjęcia natychmiastowych działań wspierających protestujących rolników.

- W imieniu wnioskodawców chce wycofać to stanowisko - powiedział na początku piątkowej (19 kwietnia) sesji Marek Kos (PSL).

- Myślę, że przyszły sejmik powróci do tej bardzo ważnej sprawy i że będzie osiągnięte porozumienie, które pozwoli wypracować wspólne stanowisko - podkreślał przewodniczący sejmiku, Jerzy Szwaj (PiS).

Godzinę po zakończeniu sesji nadzwyczajnej rozpoczęła się 57. i ostatnia sesja Sejmiku Województwa Lubelskiego w kadencji 2018-24, najdłuższej w historii samorządu terytorialnego w III RP. Pierwotnie miała potrwać do jesieni 2023, czyli pięć lat, ale została przedłużona do 30 kwietnia 2024 r. w związku z przesunięciem terminu wyborów samorządowych.

- Poczytuję sobie za zaszczyt, że mogłem z państwem współpracować. Z państwem, którzy wspomagali mnie, inspirowali, czyli z radnymi koalicji rządzącej (PiS, Suwerennej Polski i Porozumienia - dop. red.) oraz państwem, którzy mnie krytykowali, mówi co złego zrobiłem albo wskazywali, że zrobiliby coś inaczej. I to jest bardzo ważne, bo nie można rządzić bez opozycji - zwrócił się do radnych marszałek woj. lubelskiego, Jarosław Stawiarski.

Mijająca kadencja wyjątkowa była też z innych powodów. Ze względu na pandemię koronawirusa od wiosny 2020 r. do lata 2021 r. radni na sesjach spotykali się w trybie zdalnym, łącząc się na nie za pośrednictwem swoich komputerów bądź smartfonów.

Lubelski sejmik liczy 33 radnych, ale od grudnia 2023 r. do końca kadencji funkcjonuje w okrojonym, 31-osobowym składzie. Powód? Z uwagi na to, że do wyborów samorządowych pozostało mniej niż pół roku komisarz wyborczy postanowił nie obsadzać mandatów opróżnionych przez radnych Krzysztofa Komorskiego (KO) i Anny Baluch (PiS).

Z 31 obecnych radnych 14 ponownie zobaczymy podczas obrad kadencji 2024-29. 17 z nich żegna się z tym gremium. Na liście znajdują się m.in. sprawujący mandat przez trzy ostatnie kadencje radni Piotr Rzetelski (PSL), właściciel ośrodka narciarskiego w Chrzanowie i Adam Wasilewski (KO), w latach 2006-10 prezydent Lublina.

- W moim osobistym odczuciu ważne było to, że mimo w podejściu do różnych spraw niekiedy wielce się różniliśmy, to nie przekraczaliśmy pewnych granic. Niekiedy wypowiedzi były ostre, ale moim zdaniem, one nie przekroczyły tych nieprzekraczalnych granic, do czego często dochodzi niestety w Sejmie. Życzę tym państwu, którzy w następnej kadencji znajdą się w tej sali, żeby utrzymali poziom i żebyśmy nie wzorowali się na parlamencie - mówił Wasilewski.

Inauguracyjną sesję sejmiku nowej kadencji zaplanowano na 7 maja.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski