MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Piłkarskie Orły” – Lubelszczyzna. Motor zagra z będącą w kryzysie Miedzią Legnica

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Lublinianie będą chcieli wziąć rewanż za porażkę z jesieni, kiedy to przegrali z Miedzią na Arenie 1:3)
(Lublinianie będą chcieli wziąć rewanż za porażkę z jesieni, kiedy to przegrali z Miedzią na Arenie 1:3) fot. Wojciech Szubartowski
I jedni i drudzy mają o co grać. Faworytem, przynajmniej na papierze, jest Motor. Początek spotkania w Legnicy w niedzielę o godzinie 15.

Lublinianie i legniczanie znajdują się aktualnie w zupełnie różnym położeniu. A przynajmniej jeśli chodzi o atmosferę, którą jak wiadomo w dużej mierze tworzą wyniki. Te w Lublinie są, w Legnicy - nie.

W czterech meczach z rzędu Miedź nie zdobyła choćby gola. Mimo to, po dwóch ostatnich bezbramkowych remisach z Odrą Opole ( i Chrobrym Głogów (pomiędzy spotkaniami trenera Radosława Bellę zastąpił Ireneusz Mamrot), legniczanom udało się dopisać do ligowego dorobku dwa oczka. Wcześniej jego drużyna uległa Arce Gdynia (0:1), Wiśle Kraków (0:2) i podzieliła się punktami z GKS-em Tychy (2:2).

Słabsza dyspozycja odbiła się na pozycji w tabeli. Obecnie Miedź plasuje się 10. miejscu (38 punktów), tracąc siedem oczek do strefy barażowej w walce o awans. W niej jest lubelski Motor (45 pkt.), który ma nadzieję jeszcze awansować bez konieczności rozgrywania barażów, tylko że strata do drugiej Arki (52) nie jest mała.

W piątek, w bezpośredniej konfrontacji na Arenie, drużyny podzieliły się punktami (2:2).

- Wydaje mi się, że był to ostatni moment, aby włączyć się do walki o miejsca 1-2. Dlatego czujemy duży niedosyt - mówił po meczu pomocnik Motoru, Marcel Gąsior. - Na pewno będziemy oczywiście walczyć do końca sezonu, ale ta przewaga rywali robi się spora. Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak skupić się na kolejnych meczach - dodawał. A tym będzie niedzielne starcie z Miedzią.

W pierwszej rundzie Motor uległ Miedzi 1:3. Wtedy lublinianie byli jednak w kryzysie. Podchodzili do tamtego spotkania po serii czterech porażek z rzędu. Teraz natomiast sytuacja się odwróciła. Raz, że żółto-biało-niebiescy punktują, a dwa, że kryzys dopadł rywali.

- Z drużynami, z którymi w zeszłej rundzie nie punktowaliśmy, teraz walczymy jak równy z równym. Wierzę, że będziemy punktować także w kolejnych meczach. Postęp zespołu jest widoczny. Patrzymy zatem już tylko przed siebie - zaznacza Gąsior.

Spotkanie w Legnicy będzie czwartym odkąd pierwszym trenerem zespołu jest Mateusz Stolarski. Motor pod jego wodzą jeszcze nie przegrał (wygrana i dwa remisy).

- Jestem zadowolony z tego, że nie jesteśmy jednowymiarowi. Dotąd najczęściej atakowaliśmy bokami. Teraz potrafimy utrzymywać piłkę w środku i dawać ją na bok dopiero w ostatniej fazie - zauważa trener Stolarski.

To przekłada się na liczbę zdobywanych bramek. W trzech ostatnich meczach lublinianie strzelili łącznie sześć goli. Dwukrotnie piłkę w siatce rywali umieszczali Bartosz Wolski i Samuel Mráz, którzy mają duże szanse, aby wygrać w kwietniowym rankingu najlepszych strzelców województwa - „Piłkarskie Orły”.

(Piątkowa frekwencja na Arenie była trzecią najwyższą w tym sezonie)

Publika dopisała. Tak dopingowaliście Motor w meczu z Arką. ...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski