Piłkarze ręczni Azotów Puławy uczą się nowej taktyki, a sezon startuje już niedługo

Krzysztof Nowacki
fot. oliwer kubus
Za półtora tygodnia piłkarze ręczni Azotów Puławy rozpoczną nowy sezon PGNiG Superligi. Na razie forma brązowych medalistów rozczarowuje, czego dowodem są dwie wyraźne porażki podczas niedawnego turnieju Szczypiorno Cup w Kaliszu.

- Wyniki martwią. Wszystkie zespoły są po tygodniach ciężkiej, fizycznej pracy i fakt, że przegraliśmy dwa mecze, a wygraliśmy tylko jeden, nie może nas cieszyć – przyznaje Adam Skrabania. – Drużyna, która mierzy w medale nie może pozwolić sobie na takie porażki na żadnym etapie przygotowań. Trener ma dużo do przemyślenia. Ale nie możemy też zwieszać głów, bo to jednak wciąż okres przygotowawczy. Celem jest sezon i zwycięstwa w meczach o punkty – dodaje skrzydłowy Azotów.

Dwa tygodnie wcześniej puławianie w lepszych humorach wracali do domów po dwóch towarzyskich meczach z Tatranem Preszow. – Te sparingi fajnie nam wyszły. Pierwszy, który zagraliśmy po długiej podroży, praktycznie od razu po wyjściu z autokaru, przegraliśmy nieznacznie. Drugi już wygraliśmy, a graliśmy naprawdę z silnym przeciwnikiem. Byliśmy po tych spotkaniach pełni optymizmu. W Kaliszu nastroje były zgoła odmienne – twierdzi Skrabania.

Rozgrywki ligowe Azoty rozpoczną w sobotę, 1 września. We własnej hali podejmą wówczas Zagłębie Lubin. W najbliższy piątek i sobotę puławianie zagrają u siebie jeszcze dwa mecze kontrolne. Pierwszego dnia, w spotkaniu półfinałowym, zmierzą się z Motorem Zaporoże. Drugiego dnia, w zależności od wyników, rywalem będzie Gwardia Opole lub Orlen Wisła Płock.

Chociaż przed sezonem w kadrze zespołu nie doszło do rewolucji i większość zawodników dobrze rozumie się na boisku, to drużyna przyswaja nowy styl gry. Do zmiany bowiem doszło na ławce szkoleniowej i do nowego sezonu Azoty przygotowuje Bartosz Jurecki.
- Rzeczywiście jest trochę do ogarnięcia. Zostały nam prawie dwa tygodnie, żeby to wszystko dopracować do perfekcji. Mamy dużo nowej taktyki, zarówno w obronie, jak i ataku. Potrzebujemy chwili, żeby to zazębiło i żebyśmy odnaleźli się w nowych zagrywkach – zauważa skrzydłowy z Puław.

W lecie do zespołu dołączyli Łukasz Rogulski oraz dwaj Chorwaci - Ante Kaleb i Jerko Matulić. – Wszyscy mieli w Azotach znajomych. Zawodnicy z Bałkanów znali wcześniej Marko Panica i Nikole Prce, więc nie mieli problemów z aklimatyzacją. Natomiast Rogulski znał niektórych chłopaków z kadry. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra i oby teraz to przełożyło się na wyniki – podkreśla Skrabania.

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie