Polska U21 - Szwecja U21 2:2. Remis, który nikogo nie cieszy

Karol Kurzępa
Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
W swoim drugim meczu fazy grupowej podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy reprezentacja Polski zremisowała na Arenie Lublin ze Szwecją 2:2. Spotkanie było emocjonujące i trzymało w napięciu do ostatnich sekund.

Po porażce na inaugurację turnieju ze Słowacją 1:2, w składzie biało-czerwonych doszło do dwóch zmian. Co ciekawe, na ławce rezerwowych usiadł autor jedynego gola w pierwszym spotkaniu, Patryk Lipski. Kontuzja wykluczyła z kolei Bartosza Kapustkę.
W ich miejsce w wyjściowej jedenastce znaleźli się natomiast Łukasz Moneta, który dał dobrą zmianę przeciwko Słowakom oraz pauzujący w meczu otwarcia za żółte kartki Dawid Kownacki.

Obecność na murawie tych dwóch zawodników okazała się kluczowa w kontekście otwarcia wyniku. To właśnie Kownacki popędził prawym skrzydłem, bez problemów minął Filipa Dagerståla i dośrodkował w pole karne. W szesnastce na około jedenastym metrze do bezpańskiej futbolówki dopadł Łukasz Moneta i strzałem z pierwszej piłki pokonał Antona Cajtofta.

Chwilę później Kownacki mógł zanotować drugą asystę. Po jego świetnym zagraniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Mariusz Stępiński. Napastnik francuskiego FC Nantes nie potrafił jednak wygrać pojedynku ze szwedzkim golkiperem.

Polacy nie zdejmowali nogi z gazu i jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa mieli następną szansę na bramkę. Jednak po rajdzie lewą stroną i wrzutce Pawła Jaroszyńskiego, piłki w polu karnym nie zdołał opanować Kownacki.

W kolejnych fragmentach gospodarze nadal naciskali na rywali wysokim pressingiem, z którym Szwedzi mieli duże problemy. Podopieczni Marcina Dorny wciąż byli groźni w ofensywie. Po składnej akcji w boczną siatkę uderzał Przemysław Frankowski, a Karol Linetty i Mariusz Stępiński nieskutecznie próbowali swoich sił z dystansu.

Do pewnego momentu stojący w polskiej bramce Jakub Wrąbel był bezrobotny. Skandynawowie dostali natomiast aż dwie żółte kartki za próby wymuszenia rzutu karnego. Później mieli także swoje szanse. Po zamieszaniu w polu karnym wprost w bramkarza uderzył Carlos Strandberg, a Paweł Cibicki niecelnie strzelał zza pola karnego.

W 36. minucie Szwedzi wyrównali. Przy biernej postawie naszych zawodników, reprezentanci „Trzech Koron” swobodnie rozgrywali piłkę aż dotarli do pola karnego. Następnie na uderzenie zdecydował się Alexander Fransson. Jego strzał instynktownie odbił przed siebie Wrąbel, ale przy dobitce głową Strandberga był już bezradny.

Obie drużyny schodziły na przerwę przy prowadzeniu gości. Żółto-niebiescy podwyższyli prowadzenie dzięki skutecznie rozegranemu rzutowi rożnemu. Po dośrodkowaniu Kristoffera Olssona na listę strzelców wpisał się Jacob Une Larsson, który wygrał pojedynek główkowy z Jarosławem Jachem.

Przed rozpoczęciem drugiej połowy Polacy wyszli z szatni na murawę dużo wcześniej niż kadra Szwecji. Biało-czerwoni stanęli w kółku całą drużyną i przez kilkadziesiąt sekund motywowali się wzajemnie.

Mobilizacja pomogła, bowiem nasi reprezentanci jako pierwsi stworzyli po zmianie stron groźne sytuacje. W 53. minucie strzał z dystansu Mariusza Stępińskiego nie bez problemów obronił Cajtoft. Chwilę później Stępiński bardzo dobrze rozprowadził kontratak, ale po jego świetnym otwierającym podaniu kapitalnej szansy na doprowadzenie do remisu nie wykorzystał Karol Linetty, który uderzył wprost w bramkarza.

Z każdą kolejną minutą inicjatywa wracała do Szwedów. Ekipa trenowana przez Hakana Ericsona miała przewagę w posiadaniu piłki i od czasu do czasu próbowała przycisnąć polską defensywę, tworząc składne, koronkowe akcje. Skandynawowie imponowali dobrym wyszkoleniem technicznym i zmysłem do gry kombinacyjnej.

Bliski trzeciego gola dla gości był Melke Hellberg. Po jego bardzo silnym uderzeniu z dystansu piłka o centymetry minęła poprzeczkę bramki Wrąbla. Niedługo potem po błędzie Jarosława Jacha do interwencji polskiego bramkarza zmusił Gustav Engvall.

Biało-czerwoni rzucili się do ataku w 81. minucie i w ciągu kilkudziesięciu sekund trzy razy zagrozili Szwedom. Najpierw po dośrodkowaniu Frankowskiego strzał głową Kownackiego na rzut rożny z najwyższym trudem sparował bramkarz. Następnie Cajtoft obronił atomowe uderzenie Linettego sprzed pola karnego. Wreszcie, po kolejnym z rzutów rożnych przed szansą na bramkę mógł stanąć wprowadzony z ławki Jarosław Niezgoda, ale w ostatniej chwili piłkę spód nóg wybił mu rywal.

W doliczonym czasie gry Polacy doprowadzili do wyrównania. Po faulu Dagerstala w szesnastce na Krzysztofie Piątku, pomimo protestów Szwedów, sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Dawid Kownacki.

Zarówno gospodarze, jak i goście próbowali jeszcze strzelić zwycięskiego gola. Po stronie „Trzech Koron” z dystansu uderzał Engvall. Z kolei nasi reprezentanci mieli „piłkę meczową” w ostatnich sekundach. Jednak po rzucie wolnym autorstwa Linetty-Kownacki, piłka trafiła w jednego ze szwedzkich obrońców i zaraz potem sędzia odgwizdał koniec spotkania.

Pomimo znacznie lepszego meczu niż ze Słowacją, Polacy zremisowali, ale wciąż zachowują szanse na awans do półfinału. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bowiem muszą pokonać w ostatnim meczu Anglików i liczyć na remis Szwecji ze Słowacją.

Po raz kolejny zwycięscy byli natomiast kibice na trybunach Areny Lublin, którzy stworzyli kapitalną atmosferę. Ponownie świetny doping prowadzili fani Motoru Lublin, ale słowa uznania należą się również licznej grupie sympatyków futbolu ze Szwecji, która również potrafiła być bardzo głośno.

Polska U21 – Szwecja U21 2:2 (1:2)

Bramki: Moneta 6, Kownacki 90 (z rzutu karnego) – Strandberg 36, Larsson 41

Polska: Wrąbel – Kędziora, Jach, Bednarek, Jaroszyński, Dawidowicz (88 Piątek), Linetty, Moneta (74 Lipski), Frankowski, Kownacki, Stępiński (58 Niezgoda). Trener: Marcin Dorna.

Szwecja: Cajtoft – Wahlqvist, Larsson, Dagerstål, Lundqvist, Tibbling (62 Tankovic), Hallberg, Fransson (87 Mrabti), Olsson, Cibicki, Strandberg (69 Engvall). Trener: Håkan Ericson.

Żółte kartki: Kownacki, Niezgoda, Bednarek, Linetty - Olsson, Cibicki, Strandberg, Hallberg, Dagerstål, Wahlqvist

Sędziował: Tomas Klancnik

Widzów: 14 651

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

L
LOL
Dziś wyczytałem, że Jach wystąpił w pierwszym składzie (a mecz oglądałem) Dawidowicza już w pierwszej połowie należało zdjąć
K
Kibic
Szacunek za doping.
K
Krystyna
już dzisiaj trzeba obgadać sędziego na mecz z Anglikami.
r
resboy
Rzeszów wam zazdrości tej imprezy i stadionu... U nas nędza.
x
xyz
Jak uslysza oferte pracy na czarno 10 koron/h to beda bardzo chetne
o
olo
Przyjmować szewdzkie imgrantki do Polski bez ograniczeń.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie