MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Porażka Avii w hicie kolejki. Coraz bliżej świetne Podlasie i Chełmianka. Trwa seria Orląt

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
(Po sobotnim meczu w Krakowie cel Avii na ten sezon, czyli awans, jest już mało realny)
(Po sobotnim meczu w Krakowie cel Avii na ten sezon, czyli awans, jest już mało realny) Wojciech Matusik/Polskapress
Na początku marca strata Avii Świdnik do lidera Wieczystej Kraków wynosiła tylko trzy punkty. Aktualnie, po bezpośredniej porażce z drużyna spod Wawelu, dystans to już 12 oczek.

W sobotę zespół trenera Łukasza Mierzejewskiego przegrał na wyjeździe z ekipą Sławomira Peszki 0:2. Wynik spotkania w 19. minucie spotkania otworzył swego czasu gracz Motoru Lublin, Michał Fidziukiewicz.

- Wieczysta nie stworzyła sobie jakichś klarownych sytuacji, aby wygrać. Z mojej perspektywy wydaje się, że mogliśmy to spotkanie wyciągnąć. Walczyliśmy do końca, pokazaliśmy charakter, zostawiliśmy serducho na boisku, ale przegraliśmy. Dlatego czujemy duży niedosyt - żałuje sprowadzony zimą do drużyny ze Świdnika Mateusz Machała. - Plusem na pewno jest to, że dobrze funkcjonujemy w obronie. Musimy po prostu wystrzegać się tych błędów, po których straciliśmy dzisiaj bramki i pracować dalej - dodaje defensor.

Avia w czterech dotychczasowych meczach drugiej rundy zdobyła tylko trzy punkty. Główny kandydat do awansu, Wieczysta - 12 (nie tracąc przy tym choćby gola).

Wieczysta Kraków - Avia Świdnik 2:0 (1:0)
Bramki: Fidziukiewicz 19, Łysiak 90
Avia: Grabowski - Dobrzyński (46 Galara), Kursa, Machała, Rozmusl, Zagórski, Popiołek (46 Maj), B. Kafell (76 Szczygieł), Stryjewski (80 Rak), Kalinowski, Paluchowski. Trener: Łukasz Mierzejewski

Trzeci w tabeli świdniczanie (41 punktów) do pierwszego miejsca premiowanego awansem tracą już 12 oczek, a coraz bliżej nich są rywale, także lokalni. Czwarte Podlasie ma w dorobku 40 pkt. W ostatniej serii gier drużyna trenera Artura Renkowskiego pokonała w Tarnowie Unię 3:2.

- W spotkanie weszliśmy bardzo dobrze. Widać było, że przyjechaliśmy do Tarnowa z dużą chęcią zgarnięcia kompletu punktów. A efektem udanego początku było zepchnięcie gospodarzy do obrony niskiej i stwarzanie tym samym zagrożenia. Jedna z sytuacji zakończyła się bramką - opisuje Artur Renkowski.

Prowadzenie jego drużynie dał w 11. min Jakub Kobyliński (strzelec dwóch goli w meczu, później w 56. min na 2:1).

- W dalszej części pierwszej połowy, przez specyficzne ustawienie przeciwnika, mieliśmy trochę problemów z odbiorem futbolówki na połowie rywala. Straconej bramki mogliśmy jednak uniknąć - dodaje. Po golu Jakuba Batora zespoły udały się do szatni przy remisie 1:1. - W przerwie na spokojnie wyjaśniliśmy, co robiliśmy nie tak. I początek drugiej odsłony ponownie był w naszym wykonaniu bardzo mocny. Przejęliśmy kontrolę nad przeciwnikiem na jego połowie, w wyniku czego tworzyliśmy sytuacje strzeleckie. I zdobyliśmy dwie bramki. Po raz kolejny wynik rozstrzygnął się w końcówce. Trzeba pochwalić zespół, bo udźwignął ciężar tego momentu. - dodaje.

Na 12 możliwych do wywalczenia wiosną punktów, Podlasie dopisało do swojego dorobku 10 (trzy wygrane i remis)

Unia Tarnów - Podlasie Biała Podlaska 2:3 (1:1)
Bramki: Bator 24, Piotrowski 82 - Kobyliński 11, 56, Kosieradzki 77
Podlasie: MIsztal - Kapuściński, Podstolak, Avdieievl, Pigiel, Salak (59 Kahsay), Orzechowski, Andrzejuk (81 Jakóbczyk), Wyjadłowski (76 Kosieradzki), Lepiarz, Kobyliński (59 Pacek). Trener: Artur Renkowski

Tylko dwa oczka mniej (38) ma Chełmianka, która wygrała w Nowym Targu z Podhalem 2:1. Drużyna Grzegorza Bonina zajmuje bezpieczne szóste miejsce. - Taki cel mieliśmy przed sezonem a myślę, że jeśli chodzi o końcowe rozstrzygnięcia, to możemy powalczyć o miejsca 4-10 - ocenia trener. - Może nie w perspektywie kolejnego roku, ale za dwa lata pojawi się temat awansu do drugiej ligi - dodaje.

Podhale Nowy Targ - Chełmianka 1:2 (0:1)
Bramki: Rusjan 77 - Nowak 37, Boczuliński 72 (k)
Chełmianka: Grzywaczewski - Ofiara, Wiatrak, Stępień, Nowak, Perdun (67 Złomańczuk), Marczuk (84 Pendel), Bednaral, Kobiałka (67 Boczuliński), Karbownik (60 Knap), Mroczek. Trener: Grzegorz Bonin

Świetnie pod wodzą Tomasza Złomańczuka, który objął zespół pod koniec października, radzą sobie Orlęta Radzyń Podlaski. Tym razem radzynianie zremisowali w Ostrowcu Świętokrzyskim 2:2 i wiosną nadal są niepokonani (dwa zwycięstwa i dwa remisy). Utrzymanie wydaje się być coraz bardziej realne.

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Orlęta Radzyń Podlaski 2:2 (1:1)
Bramki: Jarzynka 14, Pisarek 59 (k) - Nawrot 33 (s), Szczypek 69
Orlęta: Bartnik - Chyłal, Kot (69 Szymala), Szuta (62 Radziński), Duchnowski - Szuta, Cassiol (83 Korolczuk), Mamis (46 Koszel), Zmorzyńskil, Rycaj - Szczypek, Majbański (69 Pawluczuk). Trener: Tomasz Złomańczuk

Ostatnim z naszych zespołów, który rozgrywał swój mecz, była Świdniczanka. Beniaminek rozgrywek zremisował u siebie z Garbarnią Kraków 1:1. Oba gole padły z rzutó karnych. Kilka dni wcześniej w zaległym spotkanii 17. kolejki „Świdnia” nie sprostała natomiast Siarce Tarnobrzeg (domowa porażka 0:4).

Świdniczanka - Garbarnia Kraków 1:1 (0:1)
Bramka: Duda 36 (k) - Zuber 90 (k)
Świdniczanka: Socha - Pielach, Zuber, Paluch, Futa, Kuchtal (46 Czułowskil), Kotowicz, Morenkov, Szymala, Bartoszek (64 Koper), Kukulskil (64 Kutyła). Trener: Łukasz Gieresz

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski