MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przed Budowlanymi trudna przeprawa. Lublinianie zmierzą się w Krakowie z Juvenią

Marcin Puka
Marcin Puka
(Faworytem są rywale z Krakowa, ale lublinianie wierzą, że w stolicy Małopolski mogą wygrać)
(Faworytem są rywale z Krakowa, ale lublinianie wierzą, że w stolicy Małopolski mogą wygrać) fot. Michał Janek
Ekstraliga. Przed rugbistami Edach Budowlanych ostatni mecz rundy jesiennej. Lublinianie zmierzą się na wyjeździe z niepokonanym liderem tabeli, Juvenią Kraków.

Budowlani do starcia z ekipą z Małopolski przystępują po domowej wygranej z Lechią Gdańsk 32:19. Jedynym mankamentem był wówczas fakt, że gospodarzom nie udało się zwyciężyć z bonusem.

– Jestem zadowolony z kolejnego zwycięstwa – mówi Stanisław Powała-Niedźwiecki, opiekun zespołu z „Koziego Grodu”. – Po raz kolejny pokazaliśmy, że potrafimy wygrać mecz drugą połową. Oczywiście szkoda straconego bonusu w ostatniej akcji, ale taki jest sport. Lechia nie przyjechała się przecież położyć, tylko walczyć o jak najlepszy wynik przez 80 minut – dodaje trener.

Po tym meczu w rozgrywkach nastąpiła dwutygodniowa przerwa. – Przede wszystkim podleczyliśmy drobne urazy, bo tych pod koniec rundy, co naturalna, jest coraz więcej. Skupialiśmy się też na elementach, którymi chcemy zaskoczyć Juvenię – opisuje Powała-Niedźwiecki.

Drużyna z Krakowa z dorobkiem 33 punktów jest na pierwszym miejscu w tabeli. Na swoim koncie ma komplet siedmiu zwycięstw. Natomiast Budowlani plasują się tuż za podium. Na ich 21 zdobytych oczek składa się pięć wygranych i dwie porażki.

– Mają zgrany zespół z bardzo dobrymi transferami z zagranicy. Są na fali. Myślę, że to mocno podkręca ich morale. Wszystko układa się po ich myśli, a to powoduje, że grają jeszcze lepiej – twierdzi szkoleniowiec Budowlanych. – Juvenia od kilku sezonów pokazuje, że jej celem jest gra w finale. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że w końcu nasi najbliżsi rywale są coraz bliżej tego osiągnięcia. Dawno przestali być drużyną z dołu tabeli i dziś każdy musi się z nimi liczyć. To dobrze, że do czołówki wchodzą zespoły, które kiedyś tam nie docierały – ocenia Powała-Niedźwiecki.

Nie ma co ukrywać, że Budowlanych czeka ciężka przeprawa. Jednak w Lublinie mocno wierzą w przerwanie dobrej passy ekipy ze stolicy Małopolski. – Nie wolno wychodzić na boisko bez wiary w zwycięstwo. Nie po to jest się rugbistą, czy w ogóle sportowcem. Juvenia jest liderem i to ona musi z nami wygrać, by potwierdzić swoje aspiracje. My natomiast nie mamy aż tak wielkiej presji na swoich barkach. Powiedzieliśmy sobie, że chcemy zagrać nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Czy to wystarczy, by pokonać krakowian? Boisko pokaże – kończy Powała-Niedźwiecki.

Ostatni akord rundy jesiennej nie oznacza końca tegorocznych zmagań. Awansem odbędą się jeszcze dwie kolejki z rundy wiosennej. Lublinianie w weekend 28/29 października zmierzą się w Gdyni z Arką, a tydzień później podejmą Awentę Pogoń Siedlce.

Najbliższe starcie Budowlanych z Juvenią w Krakowie (niedziela 22 października) zaplanowano na godzinę 14:30.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski