Radosław Fogiel odniósł się do publikacji taśmy Czarneckiego przez Romana Giertycha.: Sprawa nie dotyczy PiS w najmniejszym stopniu.

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
18.12.2019 zamoscrozprawa w sadzie okrgowym w zamosciu pozwalajaca na opuszczenie aresztu przez piotra kowalczyka. obronca bylego przewodniczacego rady miasta lublin zostal roman giertych.sad rozprawa sala rozpraw roman giertych piotr kowalczyk budynek sadu nz roman giertych fot. lukasz kaczanowski / polska press
18.12.2019 zamoscrozprawa w sadzie okrgowym w zamosciu pozwalajaca na opuszczenie aresztu przez piotra kowalczyka. obronca bylego przewodniczacego rady miasta lublin zostal roman giertych.sad rozprawa sala rozpraw roman giertych piotr kowalczyk budynek sadu nz roman giertych fot. lukasz kaczanowski / polska press Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w radiowej Jedynce odniósł się do nagrania ujawnionego w weekend przez Romana Giertycha. - Sprawa nie dotyczy PiS w najmniejszym stopniu, choć Giertych stara się coś z tego uszyć politycznie - stwierdził.

Chodzi o sprawę nagrania rozmowy lobbysty Adama Hofmana i jego współpracownika z biznesmenem Leszkiem Czarneckim we wrześniu bieżącego roku. Według Giertycha, który był adwokatem Czarneckiego w sprawie stawianych mu zarzutów jako właścicielowi Getin Banku i Noble Banku, Hofman miał proponować Czarneckiemu zatrudnienie Michała Krupińskiego, byłego prezesa banku PEKAO S.A. Krupiński miałby rzekomo pomóc Czarneckiemu wydostać się z kłopotów z prokuraturą, gdyż jest znajomym Zbigniewa Ziobry.

Według Giertycha to ta sprawa jest prawdziwą przyczyną jego zatrzymania przez CBA w październiku oraz przeszukania jego posiadłości. Giertych twierdzi, że w jego mieszkaniach szukano taśm z nagraniem rozmów Czarneckiego z Hofmanem.

Fogiel - ta sprawa nie dotyczy PiS

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel w poniedziałek stwierdził, że ta sprawa PiS nie dotyczy, wyraził tez powątpiewanie w rzetelność zarzutów Romana Giertycha wobec lobbystów.

- Sprawa nie dotyczy PiS w najmniejszym stopniu, choć Giertych stara się coś z tego uszyć politycznie. I mówi, że jego zatrzymanie miało dotyczyć taśmy, którą ujawnia. Nie klei się o tyle, że śledztwo ws. Polnordu, przez które został zatrzymany, rozpoczęło się w 2017 roku, a nagranie była w tym roku. Obserwujemy to wszystko ze spokojem, mamy oświadczenie pana Giertycha i pana Hofmana. Ten drugi zapowiedział już kroki prawne - stwierdził Fogiel.

Wcześniej powiedział, że trudno mu komentować tę sprawę inaczej niż w kategorii plotkarskiej. - Sprawa jest dziwna. Pierwsze skrzypce ma grać w niej Giertych, którego wiarygodność jest dla mnie co najmniej wątpliwa. "GW" co najmniej kilka razy publikowała już rewelacje pana Giertycha. Nie chcę jednak przesądzać - powiedział polityk.

Giertych publikuje nagranie

W trwającym niecałe 2 minuty nagraniu opublikowanym przez Giertycha słychać, jak Hofman ze swym współpracownikiem przekonują, że za kłopotami Czarneckiego stoi Zbigniew Ziobro. Czarnecki w to wątpi, mówi, że to raczej Mateusz Morawiecki lub Adam Glapiński (prezes NBP) stoją za jego problemami. Hofman zapewnia jednak, że z kilku źródeł wie, iż chodzi o Ziobrę. A Krupiński to znajomy Ziobry, były prezes PZU, a potem PEKAO S.A. za rządów PiS.

Roman Giertych na Facebooku opublikował własną interpretację rozmowy: "Na spotkaniu Adam Hofman i jego współpracownik (nazwisko dla Komisji Śledczej) proponuje formalne lub nieformalne zatrudnienie Michała Krupińskiego. Jednocześnie Adam Hofman oświadcza, że w/w w przypadku zatrudnienia pójdzie do Zbigniewa Ziobro, porozmawia, przekona i rozwiąże problemy Czarneckiego dzięki temu, że w PiS jest autorytetem od spraw bankowych, czyli w zakresie tych spraw w których zarzuty ma Czarnecki" - napisał Giertych.

Na początku opublikowanego przez Giertycha nagrania słychać, jak współpracownik Hofmana mówi, że Krupiński jest zraniony po zwolnieniu go z funkcji prezesa banku PEKAO.

Oto dalszy fragment rozmowy:

Czarnecki: - Pytanie, wiesz, on - myślę - niewiele może załatwić. Żeby nie powiedzieć - nic nie może załatwić.

Hofman: - Nie, może pójść do Zbyszka [Ziobry], powiedzieć: „Słuchaj, to ma takie konsekwencje, tak się to stanie, tak się to stanie, na samym końcu będzie na ciebie i musisz wiedzieć, zanim tę decyzję podejmujesz, jakie są jej konsekwencje. A ja jestem z systemu bankowego i wiem, jak to wygląda". To może zrobić, a wiesz, to jest dużo.

Współpracownik Hofmana: - On ma tę zdolność - i oni uznają po drugiej stronie, po stronie PiS-owskiej - że ja ktoś coś o bankowości wie, to jest Michał. On ma to do siebie, że ładnie mówi, że potrafi mówić.

Czarnecki: - Ale wiesz co, ja nie wiem, co tutaj specjalnie Ziobro ma do czynienia. Bo jest wiesz... moim zdaniem bardziej nawet niż Morawiecki, to gdzieś tam są działania Glapińskiego i ewentualnie Morawieckiego. Ja wiem, czy skutek ataków Ziobry?

Hofman: - To nie jest tak, że z jednego źródła to wiemy, tylko z kilku.

Współpracownik Hofmana: - Jak uznasz, że go ściągamy to go w dwa, trzy tygodnie tu przywieziemy i pogadamy, jak go użyć, nie? Czy bardzo formalnie, czy nieformalnie.

Czarnecki: - Nieformalnie, to znaczy jak?

Współpracownik Czarneckiego: - Nieformalnie to doradca, a formalnie, to nie wiem...

Hofman: - Rada [nadzorcza - red.]

Na koniec współpracownik Hofmana mówi, że sondowali już, czy Krupiński podjąłby się misji i miał on odpowiedzieć, że zna ten przypadek Czarneckiego bardzo dobrze i jest gotów się podjąć pracy.

Roman Giertych we wpisie na Facebooku wyjaśnił powód opublikowania fragmentu rozmowy. - "Ten fragment rozmowy za zgodą mego Mocodawcy udostępniam, aby nikt nie zarzucał, że mijam się z prawdą. Dalsze dowody możemy przekazać Komisji Śledczej. Jednocześnie informuję, że uznając nałożony na mnie przez prokuraturę zakaz wykonywania zawodu za oczywiście bezprawny i niekonstytucyjny zawiadamiam niniejszym również organy ścigania w imieniu mego Mocodawcy Leszka Czarneckiego o popełnieniu przestępstwa korupcyjnego w opisanej przeze mnie sprawie przez ustalone i nieustalone osoby" - napisał Giertych.

Hofman odpowiada

Adam Hofman - również w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku - odniósł się do zarzutów Giertycha.

- "Stanowczo podkreślamy, że podczas tych spotkań nigdy nie składaliśmy żadnych „korupcyjnych” propozycji.
24 lipca 2020 roku Leszek Czarnecki w trakcie jednego ze spotkań poprosił o znalezienie eksperta - doradcy z zakresu bankowości, jak to określił - „z drugiej strony” - pisze Hofman.

I dodaje: - "Ekspert ten miałby pomóc mu prowadzić komunikację z rynkiem i otoczeniem biznesowym. Pragniemy wyraźnie pokreślić, że to sam klient wyraził potrzebę poszukiwania i zatrudnienia takiego specjalisty. Zostaliśmy poproszeni o sugestię, kto mógłby pełnić taką rolę w jego firmie. W trakcie kolejnego spotkania omówiono propozycję potencjalnej rozmowy i współpracy z Panem Michałem Krupińskim. Pomimo rekomendacji do współpracy jednak nie doszło" - pisze Adam Hofman.

- "Rozmowa, która została zarejestrowana w trakcie nagranego spotkania 23 września 2020 roku była jedną z wielu rozmówców o charakterze doradczym wynikającym z realizacji zawartej umowy i nie zawiera żadnych treści, które stanowiłyby naruszenie prawa. Tym samym stanowczo dementujemy doniesienia Pana Romana Giertycha w tym temacie" - dodaje następnie.

Wkrótce ruszą zapisy na szczepienie trzecią dawką

Wideo

Materiał oryginalny: Radosław Fogiel odniósł się do publikacji taśmy Czarneckiego przez Romana Giertycha.: Sprawa nie dotyczy PiS w najmniejszym stopniu. - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Roman Giertych pięknie zaorał tego pisowskiego dzbanka:

Rzecznik PiS Fogiel oświadczył, że taśma na której b. rzecznik i Posel PiS w obecności b. szefa młodzieżówki PiS namawia do zatrudnienia b. prezesa Pekao z nominacji PiS przedstawianego na taśmie jako autorytet w PiS, aby lobbował u ministra rządu PiS, nie ma nic z PiS wspólnego.

G
Gość
16 listopada, 9:55, Antoni Adam:

Miała być bomba, jest kapiszon :) Romek niech sobie lepiej POskacze to mu przejdzie :)

16 listopada, 10:53, Zofia Fornalska:

Przypominam , że "romek" to były zaufany koalicjant pis . Założyciel twojej młodzieżywszechgłupiej i funkcjonariusz onr..

Ma dużą wiedzę o układach narodowo-faszystowskich w pislamie i solpolu .

Strach się bać , co on jeszcze wyciągnie.

Nie przypominaj nic Adaśkowi - to zakompleksione coś ma tak wielkie klapki na oczach że prawdy nie widzi.

On widzi tylko to co w TVP i przekazach dnia z Nowogrodzkiej.

Z
Zofia Fornalska
16 listopada, 9:55, Antoni Adam:

Miała być bomba, jest kapiszon :) Romek niech sobie lepiej POskacze to mu przejdzie :)

Przypominam , że "romek" to były zaufany koalicjant pis . Założyciel twojej młodzieżywszechgłupiej i funkcjonariusz onr..

Ma dużą wiedzę o układach narodowo-faszystowskich w pislamie i solpolu .

Strach się bać , co on jeszcze wyciągnie.

A
Antoni Adam

Miała być bomba, jest kapiszon :) Romek niech sobie lepiej POskacze to mu przejdzie :)

Dodaj ogłoszenie