Rektorzy lubelskich uczelni niechętnie ujawniają swoje zarobki

Ilona Leć
Prof. Marian Wesołowski, rektor UP, nie podał kwoty swojego wynagrodzenia. Jacek Babicz
Nie wszyscy rektorzy publicznych uczelni w Lublinie ujawniają wysokość swojego wynagrodzenia. Dzieje się tak, chociaż obligują ich do tego przepisy ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

Z ustawy jasno wynika, że wynagrodzenia rektorów, prorektorów, kanclerzy i kwestorów uczelni publicznej są jawne i nie podlegają ochronie danych osobowych.

W ubiegłym tygodniu minister Barbara Kudrycka w komunikacie na stronie internetowej MNiSW przypomniała rektorom o obowiązkach.

- Dostęp do danych powinien następować na wniosek zainteresowanego, złożony np. w trybie prawa prasowego czy też w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznych. W trybie tej ostatniej ustawy, w przypadku odmowy udostępnienia danych, powinna być wydana decyzja zaskarżalna do sądu - informuje Marta Jurek z biura prasowego MNiSW.

O ostatecznej wysokości rektorskich zarobków decyduje pensja podstawowa plus dodatki, np. funkcyjny, za wysługę lat czy dla kierownika katedry. Co miesiąc konta rektorskie zasilają więc kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

Niestety, z grona pięciu rektorów lubelskich uczelni, wynagrodzeń dwóch z nich nie udało nam się ustalić. Profesor Marek Opielak, rektor Politechniki Lubelskiej, był stale nieobecny. Bez jego wiedzy rzeczniczka uczelni, Iwona Czajkowska-Deneka, nie chciała podać nam wynagrodzenia swojego szefa.

Z kolei rektor Uniwersytetu Przyrodniczego, prof. Marian Wesołowski, najpierw był nieobecny, a później odmówił podania kwoty swoich zarobków. Powód? - Rektor powiedział, że kwotę wynagrodzenia władz uczelni ustala ministerstwo i to tam trzeba zasięgnąć informacji - przekazała nam Agnieszka Wasilak, rzecznik Uniwersytetu Przyrodniczego.

Ministerstwo odsyła jednak do rektora i obstaje przy swoim stanowisku.

- Takie dane powinna udostępnić uczelnia i do niej konsekwentnie należy się zwracać - twierdzi Marta Jurek.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podpis
Wojne , jedz do iraku zobacz co wojna zrobiła z tego kraju
z
zainteresowany
Ktoś już dobrze powiedział. Sprawdźcie zarobki asystentów i adiunktów, a następnie wyciągnijcie sami wnioski.
z
zdzichozpodsklepu
tak z ciekowsci pytam..
434
kwestora kul,dyrektora administracyjnego.Traktują nas jak śmieci .Zyją dzięki naukowcom a zadza się jakby byli rektorami.Dlaczego nie ma na wyjazdy dla asystentów na konferencje a na szkolenia dla całej rzeszy Pań w kwesturze jest kasa.Uczelnia to naukowcy a nie urzędnicy
L
Lublin
Niestety tylko 1 z nich jest w stanie zarobić takie same lub większe pieniądze poza uczelnią..... profesor - lekarz. Pozostali niestety nie, są "zdolni" do pracy tylko w uczelni. A skoro zarobki kanclerzy i kwestorów też są jawne to może by gazeta poprosiłą w trybie prasowym o te dane- strasznie jestem ciekaw- bo rozumiem, że kwestor to gł księgowy a kanclerz to dyrektor-jak "członek zarządu".
o
oko6
Pomnóżcie sobie zasadniczą z państwowymi dodatkami razy kilka i dodajcie np. za studenta magistranta, za promotorstwo, za zlecone, za konsultacje itp, itd i dopiero mówcie o zarobkach. Jaki wygląd - takie zarobki. Nic dodać, nic ująć. Ogólnie niczego sobie synekura.
...
to chce się nażreć sałaty za swojej kadencji
A ROBIĆ TO ONI NIC NIE ROBIĄ DLA UCZELNI !
z
zusik
Jednym słowem -"prywatny folwark" za publiczne pieniądze...
J
[email protected]
Ale przypakowany ten jeden, pewnie codziennie zjada kilogramy wędlinki po 40zł/kg :)
d
dociek
Godzina zajęć ze studentami na uczelni kosztuje budżet około 2000 złotych więc widać jak są marnotrawione środki i narzekaniue na niskie płace jest nieuzasadnione. Rektor jak umie zarządzać to niech zarabia ale jego wynagrodzenie powinno wynikać ze średniej na uczelni/
a
azx
Kierunek - MANIPULACJA .Tylko takie wykształcenie może przynosić sukcesy i kasę . Dają przykład profesorowie m.innymi pan Wesołowski . Przykłady idą z góry , to co wymagać od absolwentów , przyszłości też będą szukać ''furtek'' jak wykręcać społeczeństwo , fiskus czy też ZUS . Układy , kolesiostwo , kombinatorstwo itp. za przyzwoleniem znajomków w wyższych sfer , to ich życie . Reszta ludu to dla nich ciemnota , no chyba że tłumok ma kasę to go do siebie .
D
DL
Dlaczego kurier nie interesuje się zarobkami na uczelni: asystenta, adiunkta itp. W porównaniu do zarobków urzędników i sędziów, to są bardzo niskie stawki. A z drugiej strony mamy temat medialny - uczelnie źle kształcą, który służy skanalizowaniu niezadowolenia bezrobotnych absolwentów.

Ciekaw jestem, czy urzędnicy Min. Szkol. Wyższego w Warszawie pracują za dwa tysiące na rękę? Pewnie nie.
i
ivv
niech ujawnia płace pracowników to kazdy zobaczy za ile sie pracuje na uczelni, za groszę, no chyba ze jestes rektorem....Ludzie z doktoratem maja najniższą krajową!!! A rektor ma pensje takich 20 osób sam.
H
Hujek
Nie licząc jeszcze kasy z innych źródeł dochodu, bo jak wiadomo sitwa tutaj dużo może.
P
Pracownik
A pracownikom dydaktycznym płacą mniej niż np sprzątaczce w urzędzie marszałkowskim...
W tym kraju to chyba tylko wojna mogłaby coś zmienić
Dodaj ogłoszenie