Serbka Dajana Butulija przedłużyła kontrakt z Pszczółką Polski-Cukier AZS UMCS Lublin

Krzysztof Szuptarski
ku azs umcs lublin
Serbka Dajana Butulija w kolejnym sezonie nadal będzie reprezentowała barwy Pszczółki Polski–Cukier AZS UMCS Lublin, rywalizującej w Energa Basket Lidze Kobiet. Koszykarka z Bałkanów zasiliła klub z Koziego Grodu w sezonie 2017/2018, będąc jedną z najlepszych koszykarek akademickiego zespołu, jak i całej ligi.

- Już od dłuższego czasu zabiegałem o to, aby Dajana z nami została. To się udało. W zeszłym sezonie udowodniła, jaką dobrą jest zawodniczką. Mam nadzieję, że tak samo będzie i teraz. Na pewno grała dużo. Mam wrażenie, że w nowym sezonie nie będę jej tak eksploatował. To powinno wyjść jej na dobre. Mam nadzieję, że w ten sposób da drużynie jeszcze więcej jakości – mówi Wojciech Szawarski, trener AZS UMCS Lublin.

Serbka w poprzedniej kampanii EBLK zagrała w 27 spotkaniach, rzucając 395 punktów.
32-letnia Serbka, mierząca 176 cm występowała m.in. wcześniej w serbskich klubach Ušće (2003–2007), Hemofarm Vrsac (2007-2009) i Partizanie Belgrad (2009-2013), lidze szwedzkiej, grając w Northland Basket (2013-2014) i Sallén Basket (2014-2015), hiszpańskim CREF (2015), francuskim Union Lyon Basket (2015–2016) oraz ponownie w Serbii w Radivoju Korać (2016). Dwa lata temu Butulija na początku reprezentowała barwy izraelskiego Maccabi Ashdod, przenosząc się następnie do rumuńskiego klubu CS Universitatea Cluj Napoca.

Dajana Butulija regularnie grała także w serbskiej reprezentacji seniorek od 2011 roku. Do największych sukcesów należy zaliczyć mistrzostwo Europy, które w 2015 zdobyła ze swoją reprezentacją.

Wcześniej kontrakty z Pszczółką podpisały: Dorota Mistygacz, Magdalena Szajtauer, Amerykanka Brianna Joelle Kiesel, Julia Adamowicz, Dominika Owczarzak i Ukraina Kateryna Rymarenko. W akademickim zespole nie zagrają na pewno Nigeryjka Uju Ugoka, Amerykanka Feyonda Fitzgerald, Ukrainka Kateryna Dorogobuzowa, Agata Dobrowolska i Marta Jujka-Witkowska.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bart

Marta wyraźnie stwierdziła w ostatnim wywiadzie, że z decyzją co do gry w następnym sezonie chce poczekać do pierwszych treningów, które zacznie razem z lubelskim zespołem. Jeżeli będzie mogła trenować na pełnych obrotach, to jasno stwierdziła, że będzie chciała zostać w Lublinie. Mając 3 zawodniczki o wzroście 190 cm lub więcej można być spokojnym o deskę. Oczywiście zakontraktowana Amerykanka na pozycję nr 5 nie może zbytnio odstawać od tych podstawowych środkowych w innych zespołach z czołówki.

:)))

Ja słyszałem, jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu, że dla Jujki to koniec kariery. Może jednak kontuzja okazała się lżejsza? Oby! Obwód jest genialny. Wyrównany, silny, liczny, młody, wybiegany. Pod kosz brakuje 2 zawodniczek. Ale z niedawnych wypowiedzi wynika, że mieli podpisać 2 dziewczyny. Jedną jest już Butulija, a druga to jakaś Amerykanka pod kosz. Z tego wynika, że dla Jujki miejsca zabraknie. No chyba że podpisali ją wcześniej, a teraz siedzą cicho.

B
Ben

Coś w tym jest, bo kibice kosza w Lublinie zaglądają częściej na inne lubelskie portale, co widać choćby po liczbie komentarzy tutaj i tam. Widocznie portal Lubelskiego Kuriera nie jest za bardzo zainteresowany basketem, stąd chyba informacje o tym, co się dzieje w lubelskich koszykarskich drużynach w ekstraklasie, pojawiają się wyjątkowo rzadko - szczególnie w ostatnich tygodniach. A przecież nie sama piłką nożną żyją lubelscy kibice...

A
Alex

Macie raczej nieaktualne informacje co do Marty Witkowskiej. Odsyłam do wczorajszego artykułu w DW, gdzie Marta mówi jasno, że na ten moment najbliżej jest pozostania w Pszczółce, ale ostateczną decyzję podejmie dopiero po powrocie do treningów. Dobrze się czuje w Lublinie i nadal chce być częścią zespołu.
Umowę z klubem przedłużyła też Martyna Cebulska, z tym, że do gry ma być gotowa na przełomie listopada i grudnia.

Dodaj ogłoszenie