MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Stanisław Powała-Niedźwiecki (trener Edach Budowlanych Lublin): Na pewno mogło być lepiej

Marcin Puka
Marcin Puka
(Trener Stanisław Powała-Niedźwiedzki we wrześniu dołączył do grona zawodników, którzy na swoim koncie mają sto występów w barwach drużyny lubelskiej)
(Trener Stanisław Powała-Niedźwiedzki we wrześniu dołączył do grona zawodników, którzy na swoim koncie mają sto występów w barwach drużyny lubelskiej) fot. Edach Budowlani Lublin/Facebook
Rugbiści Edach Budowlanych na półmetku zmagań sezonu 2023/24 Ekstraligi plasują się na czwartym miejscu. Gdyby rozgrywki zakończyły się teraz, lublinianie po raz drugi rok z rzędu walczyliby o brązowy medal mistrzostw Polski.

Rundę jesienną Budowlani zakończyli przegraną w wyjazdowym meczu z niepokonaną w trwającym sezonie Juvenią Kraków 5:21. Przed tym spotkaniem Stanisław Powała-Niedźwiecki, który posadę trenera lublinian objął przed bieżącym sezonem, mówił, że jego podopieczni chcą zagrać najlepszy mecze w sezonie. A czy dałoby to zwycięstwo, miało się okazać na boisku.

– Mecz był rozegrany pod dyktando ciężkich warunków atmosferycznych: wiał silny wiatr, niemal cały czas padał deszcz, a boisko było bardzo grząskie. Warunki były identyczne dla obu drużyn, ale ponieważ Juvenia miała silniejszy młyn, ostatecznie przekuła to na swoją korzyść – wyjawia Powała-Niedźwiecki. – W obronie zagraliśmy bardzo dobrze i na pewno drużyna nie przyniosła wstydu w tym elemencie. Wielokrotnie cofaliśmy napędzoną Juvenię, zmuszając ją do złych decyzji. Pod względem obrony z pewnością był to jeden z lepszych naszych meczów – dodaje trener.

Budowlani zgromadzili dotychczas 21 punktów. Do trzeciego w tabeli Ogniwa Sopot tracą sześć oczek. Do pierwszych dwóch lokat, zajmowanych przez Juvenię i Orkan Sochaczew, a dających prawo gry o pierwsze miejsce, muszą odrobić odpowiednio 16 i osiem punktów.

– Bilans mamy pozytywny: pięć zwycięstw w ośmiu meczach. Na pewno mogło być lepiej, ale myślę, że wielu brałoby taki rezultat w ciemno przed startem ligi, zwłaszcza że pokonaliśmy mistrzów i wicemistrzów Polski – twierdzi Powała-Niedźwiecki. – Jestem zadowolony z zaangażowania drużyny na treningach i z tego, że nie przegrywamy meczów w ostatnich 20. minutach. To zasługa ciężkiej pracy zespołu w okresie przygotowawczym. Na minus na pewno trzeba zaliczyć kilka nierównych wejść w mecz (z Orkanem) lub całkowite przejście obok meczu (z Awentą Pogonią Siedlce). Nad sferą mentalną cały czas pracujemy, bo szkoda tracić punkty z własnej winy. Miejsce w pierwszej czwórce to strefa medalowa, a bycie w niej było naszym celem przed ligą. Marzyliśmy o grze w finale, ale trzeba być realistą i myśleć raczej o walce o brąz, bo mamy trudną do odrobienia stratę punktową. Wszystko jest jednak możliwe, a my na pewno się nie poddajemy – wyjaśnia trener.

A by tak się stało, trzeba poprawić grę. Terminarz rewanżów Budowlani mają niezły, więc mogą śmiało zaatakować wyższe pozycje. – Przede wszystkim nie możemy tracić punktów bonusowych, bo te w ostatecznym rozrachunku mogą decydować o układzie w tabeli. Musimy grać na pełnej koncentracji przez 80. minut – opisuje receptę na sukces trener lublinian.

W przerwie między sezonami, latem, udało się pozyskać Iana Trollipa. Zawodnik z RPA szybko stał się jednym z liderów zespołu. W klasyfikacji najlepszych strzelców plasuje się na wysokim, czwartym miejscu, zdobywszy 68 punktów. Czy zatem zimą należy się spodziewać kolejnych transferów? – Myślimy o tym, ale póki co nie prowadzimy jeszcze z nikim konkretnych rozmów. Myślę, że przyjdzie na to czas w listopadzie – uchyla rąbka tajemnicy Powała-Niedźwiecki.

Zanim Budowlani udadzą się na urlopy, czekają ich jeszcze dwie potyczki awansem z rundy wiosennej. Ich rywalami będą zespoły plasujące się niżej od nich. Najpierw, bo w najbliższy weekend lublinian czeka wyjazdowe starcie z Arką Gdynia, a tydzień później domowa konfrontacja z ekipą Awentą Pogoni. Na inaugurację nowych rozgrywek Budowlani wygrali z Arką u siebie, po twardym boju 28:21.

– Arka jest zespołem bardzo ambitnym, która mimo pewnych osłabień kadrowych nie odpuszcza i gra do końca, zwłaszcza u siebie. Dlatego spodziewam się zaciętego meczu i twardej postawy gospodarzy – ocenia rywala Powała-Niedźwiecki. – Kluczem do zwycięstwa będzie na pewno szczelna obrona w ataku, bo Arka dysponuje mocnymi zawodnikami w tej formacji, a także solidna postawa w młynie zwartym – kończy trener.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jagiellonia mistrzem Polski. Feta i kibice w centrum miasta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski