Studenci archeologii UMCS przyłapali w Ulowie wandalli, którzy niszczyli stanowisko

Małgorzata Szlachetka
materiał ilustracyjny
Udostępnij:
Badania archeologiczne w Ulowie (powiat tomaszowski) prowadzone są od lat. W tym miejscu odkryto ślady osad i cmentarzysk Gotów i Herulów. W sobotę studenci archeologii UMCS, którzy przyjechali na wiosenne ćwiczenia terenowe, zobaczyli taki widok. - Nieomal naprzeciw nich wyszło z lasu trzech uzbrojonych w wykrywacze metali osobników, ryjących saperkami w relikcie starożytnego stanowiska - relacjonuje znany archeolog prof. Andrzej Kokowski z UMCS.

Prof. Kokowski kontynuuje: - Reakcja była spontaniczna i jakby wyćwiczona na archeologicznym poligonie. Studenci ławą otoczyli osobników, wykonali fotografie zniszczeń i w międzyczasie wykonali telefon na policję. Druga grupa zlokalizowała ukryty w lesie samochód i nie pozwoliła na opuszczenie tego miejsca.

Została wezwana policja. Prof. Kokowski dodaje, że funkcjonariusze przyjechali po 20 minutach. Do akcji wkroczył też pies tropiący. Ostatecznie została zatrzymana jedna osoba, ale dwóm udało się zbiec.

- Zatrzymaliśmy 47-letniego mieszkańca Tomaszowa Lubelskiego, któremu został przedstawiony zarzut niszczenia zabytków archeologicznych. Grozi za to od trzech miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności - informuje Agnieszka Gromek z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.

Po przedstawieniu zarzutów mężczyzna został zwolniony do domu. Akta sprawy policja przekazała prokuraturze.

- W Ulowie są stanowiska archeologiczne, więc mamy czasami do czynienia z takimi sytuacjami - przyznaje Gromek.

Prof. Kokowski: - Mężczyzna został złapany na gorącym uczynku. Studenci uczą się o procedurach postępowania w takich przypadkach na zajęciach z ochrony dziedzictwa archeologicznego. Do tej pory uważali je za iluzoryczną teorię, bez wiary w skuteczność organów ścigania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
krzycho
gdyby ci archeolodzy byli profesjonalistami to zamiast dzwonic po policjach i prześladować kopaczy to te kilka zetów przekazać powinni na fundusz i z niego finansować odkupywanie fantów z czasów starożytnych i informacji o miejscu gdzie były znalezione ,dopiero ftedy rozwiązał by się worek ze stanowiskami dla wszystkich archeologów i nie przekopali by ich przez lata , w taki oto sposób odkryli by razem wiele ciekawych żeczy dla muzeów w całej Polsce.A tak przepada wsystko idąc w kolekcje ukrytych pasjonatów ,stanowiska pozostają nie zbadane
C
Coś trzeba zrobić
Tych co chodzą z premedytacją i niszczą stanowiska archeologiczne to karać jak najbardziej. Tylko że powinna być ogólno dostępna baza z wykazem gdzie są te stanowiska i jaki mają zasięg (dla bezpieczeństwa i pewności można zasięg powiększyć) Bo tych co łażą tylko dla archeologicznych fantów jest garstka, reszta to pasjonaci i poszukiwacze militarki lub monet po prostu ale idąc w lesie czy w polu nie ma znaku ani tablicy ani informacji jesteś na stanowisku archeologicznym. Jeżeli ktoś dalej by brnała w teren grzebiąc w ziemi cap na uczynku goracym i wykładnia prawa jest zakaz w ustawie tej i tej jest znak że stanowisko albo ogólna dostępna informacja z lokalizacją grzebiesz jest kara proste. Zapewne zostaną Ci panowie puszczeni wolno bo z wykrywaczem łażą prawnicy urzędnicy rolnicy i policjanci którzy widzą w tym fajną przygodę i sposób spędzania wolnego czasu. Zamiast gadać o wędkarzach i kartach trzeba siąść podumać i zrobić coś żeby był wilk syty owca cała a i pasterza też nie zjadło, a nie tylko medialnie się puszyć i nic nie robić w celu polepszenia sytuacji. Też trzeba poznać zasadę działania wykrywacza i przy obecnej orce która sięga powyżej 40 cm w głąb ziemi wykrywacz na polu pozbiera to co jest max do 20-30 cm czyli orka robi większe spustoszenie niż taki wykrywacz to zakażmy orki chłopom bo niszczą stanowiska. A tak w ogóle to z tego co się orientuję stanowiska w rejonie ulowa zostały odkryte dzięki pasjonatom z wykrywaczami co szukali pozostałości po kampanii wrześniowej i dali fanty do muzeum i konserwatora co przy okazji znaleźli. Gdyby nie oni dalej w tamtym regionie była by czarna dziura pod względem odkryć bo jak namierzyć stanowisko archeologiczne w lesie? Na polu ornym pług wyorze skorupę czy coś innego a w lesie? Tak więc trzeba coś zmienić najlepiej zacząć od nauki ludzi że stanowiska są częścią naszej historii jak zamki czy pałace a na prawie kończąc by jasne było gdzie można a gdzie nie sobie hasać.
C
Coś trzeba zrobić
Tych co chodzą z premedytacją i niszczą stanowiska archeologiczne to karać jak najbardziej. Tylko że powinna być ogólno dostępna baza z wykazem gdzie są te stanowiska i jaki mają zasięg (dla bezpieczeństwa i pewności można zasięg powiększyć) Bo tych co łażą tylko dla archeologicznych fantów jest garstka, reszta to pasjonaci i poszukiwacze militarki lub monet po prostu ale idąc w lesie czy w polu nie ma znaku ani tablicy ani informacji jesteś na stanowisku archeologicznym. Jeżeli ktoś dalej by brnała w teren grzebiąc w ziemi cap na uczynku goracym i wykładnia prawa jest zakaz w ustawie tej i tej jest znak że stanowisko albo ogólna dostępna informacja z lokalizacją grzebiesz jest kara proste. Zapewne zostaną Ci panowie puszczeni wolno bo z wykrywaczem łażą prawnicy urzędnicy rolnicy i policjanci którzy widzą w tym fajną przygodę i sposób spędzania wolnego czasu. Zamiast gadać o wędkarzach i kartach trzeba siąść podumać i zrobić coś żeby był wilk syty owca cała a i pasterza też nie zjadło, a nie tylko medialnie się puszyć i nic nie robić w celu polepszenia sytuacji. Też trzeba poznać zasadę działania wykrywacza i przy obecnej orce która sięga powyżej 40 cm w głąb ziemi wykrywacz na polu pozbiera to co jest max do 20-30 cm czyli orka robi większe spustoszenie niż taki wykrywacz to zakażmy orki chłopom bo niszczą stanowiska. A tak w ogóle to z tego co się orientuję stanowiska w rejonie ulowa zostały odkryte dzięki pasjonatom z wykrywaczami co szukali pozostałości po kampanii wrześniowej i dali fanty do muzeum i konserwatora co przy okazji znaleźli. Gdyby nie oni dalej w tamtym regionie była by czarna dziura pod względem odkryć bo jak namierzyć stanowisko archeologiczne w lesie? Na polu ornym pług wyorze skorupę czy coś innego a w lesie? Tak więc trzeba coś zmienić najlepiej zacząć od nauki ludzi że stanowiska są częścią naszej historii jak zamki czy pałace a na prawie kończąc by jasne było gdzie można a gdzie nie sobie hasać.
y
yanek
znam kilkanascie stanowisk archeologicznych , ktore zostały odkryte dzieki takim ludziom "uzbrojonym w wykrywacze", a regionalne muzea wzbogaciły sie o cenne przedmioty przekazane przez owych uzbrojonych. A typowi archeolodzy nie kwapili sie nigdy zeby zbadac owe tereny... Wiec za ignorantów i ludzi szukajacych sensacji uwzam sanownego idiote redaktora, a i pseudo studenciaków..
w
wezyr
Kiedyś też mnie chciało trzech takich ślumków zatrzymać. Jednemu zap...łem saperką w cymbał i dwóch pozostałych uciekło. He he
r
roztropek
jak otoczyli ich jedną ławą?musieli mieć ze sobą kilka ław...
j
jaś
gonić debili niszczących dla kilku złotych...nie wiedzących nawet co niszczą.
j
jon
bo się polejesz !
G
Gość
"Reakcja była spontaniczna i jakby wyćwiczona na archeologicznym poligonie. Studenci ławą otoczyli osobników"
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie