MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sukcesy lubelskich i zamojskich tenisistów stołowych w Akademickich Mistrzostwach Europy

szupti
(Ekipa Akademii Zamojskiej pokazała się z bardzo dobrej strony w Akademickich Mistrzostwach Europy w tenisie stołowym)
(Ekipa Akademii Zamojskiej pokazała się z bardzo dobrej strony w Akademickich Mistrzostwach Europy w tenisie stołowym) Akademicki Związek Sportowy
W czeskim Ołomuńcu zakończyły się Akademickie Mistrzostwa Europy w tenisie stołowym. W imprezie z bardzo dobrej strony pokazali się reprezentanci Akademii Zamojskiej oraz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, stając siedem razy na podium.

W półfinale singla spotkali Kamil Kurowski (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej) oraz Jakub Folwarski (Akademia Zamojska). Wiadomo więc było, że jeden z naszych zawodników zagra o złoto. Ostatecznie lepszy okazał się ten pierwszy i to on otrzymał prawo gry o akademickie mistrzostwo Europy.

– Nie stawiałem sobie żadnych celów indywidualnych, grałem z meczu na mecz i koncentrowałem się na grze. Był to równy, średni poziom przez cały turniej, ale z przebłyskami bardzo dobrej gry. W półfinale zatrzymał mnie kolega, z którym znamy się wiele lat i trenowaliśmy razem w Siedlcach za czasów młodzika, kadeta i juniora, więc takie bratobójcze pojedynki są najtrudniejsze – mówił po półfinale Jakub Folwarski.

W drugiej parze Jan Zandecki (Akademia Zamojska) grał z Ivorem Banem z Uniwersytetu w Zagrzebiu. Po wyrównanym boju zwyciężył Polak i wywalczył sobie miejsce w wielkim finale. W najważniejszym meczu turnieju ostatecznie lepszy od Kurowskiego okazał się Zandecki i z triumfem 3:0, to on został akademickim mistrzem Starego Kontynentu.

Na dziewiątych miejscach rywalizację singlową mężczyzn zakończyli Damian Węderlich i Konrad Kulpa (obaj Akademia Zamojska), natomiast na 17. pozycji Łukasz Sokołowski (UMCS Lublin).

Zawodnicy z Lubelszczyzny totalnie zdominowali także turniej deblowy mężczyzn. Na najniższym stopniu podium stanęli Jakub Folwarski i Damian Wenderlich (Akademia Zamojska), którzy zdobyli brązowe medale po przegranej w półfinale z Kamilem Kurowskim i Łukaszem Sokołowskim z UMCS.

– Brąz to dobry wynik, a niewiele zabrakło, żebyśmy byli w finale. Połączenie obrońcy z leworęcznym zawodnikiem to trochę mieszanka wybuchowa, więc medal jest świetnym rezultatem – podkreśla Folwarski.

Kurowski i Sokołowski w finale zmierzyli się natomiast z duetem KonradKulpa/Jan Zandecki, reprezentantami Akademii Zamojskiej. Ostatecznie złoto trafiło do zamościan, którzy wygrali 3:2. W deblu mężczyzn wystąpili także Radosław Chrześcian i Filip Pawelec (UMCS), zajmując siedemnaste miejsce.

Reprezentanci Akademii Zamojskiej złoto wywalczyli również w rywalizacji drużynowej. Z tak silnym składem otwarcie myśleli o zwycięstwie w całym turnieju i spełnili swój cel. Co ciekawe, w całej rywalizacji przegrali tylko jeden mecz, w finale z Uniwersytetem w Peczu.

W grupie bez problemów uporali się z Uniwersytetem z Bochum i Genewy. W ćwierćfinale pokonali studentów Uniwersytetu w Bristolu, w półfinale ograli Uniwersytet w Porto, a zwycięstwem 3:1 z drużyną z Węgier przypieczętowali swoją dominację.

– Trzeba pamiętać, że w roli faworyta, a na dodatek obrońcy tytułu gra się dużo trudniej. Każdy wychodzi do meczu z myślą, że nie ma nic do stracenia. Takie okoliczności sprawiają, że musimy się koncentrować jeszcze bardziej i nie można odpuścić
nawet na chwilę. Jesteśmy szczęśliwi, że złoto zostaje w Akademii Zamojskiej i nie zamierzamy go szybko oddać Jako Akademia Zamojska zdobyliśmy pięć z siedmiu możliwych krążków, więc jest to nie tylko udany występ, ale sukces zarówno nasz, jak i całej uczelni –
zaznacza Folwarski.

W turnieju drużynowym wystartowali także zawodnicy z UMCS-u, ale swój występ zakończyli w 1/8 finału, przegrywając z Uniwersytetem w Peczu.

Ostatecznie biało-czerwoni wracają do Polski z 11 medalami.

– Pięć medali, w tym trzy złote, to dla nas kolejny wielki sukces i historyczne dokonanie w Akademickich Mistrzostwach Europy – mówi Piotr Kostrubiec, trener Akademii Zamojskiej.

– Z roku na rok o naszej uczelni i jej sukcesach jest coraz głośniej, co jest dla nas niezwykle ważne. Przebieg turnieju i wygrana w rywalizacji drużynowej wskazywały na wysoką formę zawodników, jednak końcowy sukces przerósł moje oczekiwania. Trzy złote medale Jana Zandeckiego dodatkowo były wisienką na torcie i podkreśliły dominację drużyny w całym turnieju – dodaje szkoleniowiec.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Roland Garros - czy Świątek uźwignie presję?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski