Tenis stołowy: Nieznaczna porażka AZS UMCS Optimy Lublin w Lidzbarku Warmińskim

PUKUS
materiał AZS UMCS Optimy Lublin
Tenisistki stołowe beniaminka ekstraklasy AZS UMCS Optima Lublin były bardzo bliskie pierwszego zwycięstwa w ekstraklasie. W sobotę, podopieczne Kazimierza Wiszowatego po bardzo zaciętym, trwającym 2,5 godziny spotkaniu przegrały na wyjeździe z Polmlekiem Zamer Lidzbark Warmiński 2:3.

Przed sobotnią potyczką niewielu kibiców z Lublina wierzyło, że AZS UMCS jest w stanie na Mazurach sprawić niespodziankę. Ostatecznie do niej nie doszło, ale lublinianki nie muszą się wstydzić swojej postawy. Zaprezentowały się z niezłej strony, więc jest nadzieja, że w następnych spotkaniach akademiczki w końcu zdobędą upragnione dwa punkty.

– Dziewczyny stanęły na wysokości spotkania, rozgrywając dobry mecz – mówi Marcin Pawlak, prezes lubelskiego klubu. – Do wygranej zabrakło nam łutu szczęścia i cierpliwości. Poza tym w końcówce spotkania zespół nie wytrzymał presji zbliżającej się wygranej. Czy można być optymistą przed kolejnymi meczami, tym bardziej, że zespół zobaczył, że nie taki diabeł straszny? Oczywiście i myślę, że przełamanie wkrótce nastąpi – kończy Pawlak.

Pierwszy pojedynek stoczyły Monika Pietkiewicz z Agnieszką Maluszczak (AZS UMCS). Niespodzianki nie było, zwyciężyła zawodniczka Polmleku, a lublinianka wyrównaną walkę nawiązała tylko w pierwszym secie. Następnie Maja Krzewicka zmierzyła się z liderką AZS UMCS Renatą Gumulą. Dwie pierwsze partie były wyrównane, ale lepsza okazała się w nich tenisistka przyjezdnych. Sytuacja odwróciła się w dwóch kolejnych setach, które w końcówkach rozstrzygnęła na swoją korzyść Krzewicka. "Guma" zachowała więcej sił, a także wykazała się dużą odpornością psychiczną w piątej odsłonie tego pojedynku, który wygrała 11:7. Tak więc, po dwóch spotkaniach był remis 1:1. Następnie do stołu wyszły faworyzowana zawodniczka miejscowych Melisa Tapper i Sylwia Pawlak. Pierwszy set był bardzo zacięty, ale okazał się zwycięski dla Australijki. Ku osłupieniu kibiców Polmleku następne partie gładko wygrała lublinianka, która odniosła pierwszą wygraną w tym sezonie. W dodatku z ósmą zawodniczką mistrzostw świata juniorek. AZS UMCS prowadził 2:1 i wydawało się, że dwa oczka pojadą do Lublina, tym bardziej, że w następnym pojedynku Gumula walczyła Pietkiewicz. Niestety, lepsza okazała się ta ostatnia. W decydującym pojedynku o zwycięstwo w całym meczu, Krzewicka po zażartej walce uporała się z Maluszczak. Szkoda, ale co się odwlecze, to nie uciecze.

16 listopada lublinianki wracają do swojej hali AOS przy ul. Langiewicza, gdzie rywalizowały na początku sezonu 2013/14. O godzinie 16 podopieczne Kazimierza Wiszowatego podejmą MKSTS Polkowice. Liczymy, że AZS UMCS zdobędzie pierwsze punkty.

Polmlek Zamer Lidzbark Warmiński – AZS UMCS Optima Lublin 3:2
Monika Pietkiewicz – Agnieszka Maluszczak 3:0 (11:7, 11:3, 11:5), Maja Krzewicka – Renata Gumula 2:3 (9:11, 8:11, 11:8, 12:10, 7:11), Melisa Tapper – Sylwia Pawlak 1:3 (12:10, 6:11, 6:11, 5:11), Monika Pietkiewicz – Renata Gumula 3:1 (11:5, 5:11, 11:4, 12:10), Maja Krzewicka – Agnieszka Maluszczak 3:1 (15:13, 7:11, 11:9, 12:10)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
E...tam, przegrana to przegrana. Za to punktów nie dają. A w jakim stylu, to za parę dni nikt nie będzie pamiętał.
z
zbycho
Póżniejsze są juz łatwiejsze jak zgórki.
r
roberto
To były emocje czyli można wygrać w tej lidze! Walczymy!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie