Tłumy rodziców w szpitalu dziecięcym w Lublinie. Ruszyły zapisy do specjalistów na 2016

Gabriela Bogaczyk
Anna Kurkiewicz
Setki osób pojawiło się w poniedziałek w rejestracji Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Rodzice czekali w kolejce nawet po 4 godziny i nie kryli swojej irytacji. Szpital odpowiadał, że takie sytuacje zdarzają się co roku.

- Wstałam o godz. 5 rano, by przyjechać do Lublina i zarejestrować mojego syna do endokrynologa - relacjonowała pani Jadwiga z Parczewa.

Kobieta o zapisach dowiedziała się przez przypadek. Była w ostatni piątek z dzieckiem u lekarza w poradni przy ul. Gębali. Po konsultacji chciała ustalić kolejny termin wizyty w rejestracji. - Tam mi powiedzieli, że mam przyjechać w poniedziałek. Nie przypuszczałam, że będę czekała ponad 3 godziny w kolejce. Już dawno zabrakło numerków do szatni, by zostawić kurtki. Ale na szczęście jeszcze tylko cztery osoby przede mną - raportowała o godz. 11.15 pani Jadwiga.

Od tej godzinie mogła już ode-tchnąć pani Genowefa, która przyszła zapisać do hematologa swoją dziewięcioletnią wnuczkę Aleksandrę. - Czekałam w kolejce od 7.30. Udało się. Wizyta zarezerwowana na 5 stycznia - cieszyła się kobieta.

W rejestracji polikliniki Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Gębali zjawiły się wczoraj tłumy rodziców. Setki osób czekało w holu szpitala. Kolejka sięgała wąskiego korytarza, który prowadzi do wind i gabinetów dyrekcji. - Wyszłam przed chwilą od endokrynologa i przyszłam zapisać synka na kolejną wizytę. Zamykam kolejkę. Jestem przerażona tym, co tu się dzieje. Mam nadzieję, że wkrótce kolejka się ruszy - mówiła pani Katarzyna, która przyszła z trzyletnim synkiem Kacprem.

Dyrekcja szpitala dziecięcego nie była zaskoczona całą sytuacją. - Co roku, gdy ruszają zapisy, widzimy tłumy w rejestracji. Taka sytuacja ma miejsce z reguły przez pierwsze trzy dni trwania zapisów - przyznała Agnieszka Osińska, rzeczniczka szpitala.

Wczoraj najbardziej oblegane były poradnie: kardiologiczna, nefrologiczna i endokrynologiczna. - Dementuję, jakoby nie było już miejsc w poradni kardiologicznej. Cały cas można się zapisywać. Na razie brakuje numerków tylko do jednej pani doktor. Do pozostałych lekarzy trwają zapisy - tłumaczyła rzeczniczka. I dodała: - Gdy zabraknie numerków na przyszły rok do konkretnego lekarza, proponujemy przenieść wizytę do innego lekarza z tej samej poradni - radziła Osińska.

Ruszyły zapisy do przychodni w Lublinie

- Mamy pełną obsadę kadrową w rejestracji. Wszystkie stanowiska komputerowe są zajęte. Panie w rejestracji pracują na pełnych obrotach - zapewniała Agnieszka Osińska, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

Wczoraj setki osób czekały w kolejce do rejestracji, by zapisać swoje dzieci na wizyty do specjalisty na przyszły rok.

- Trzeba powiedzieć również głośno o tym, że 30 proc. rodziców nie przychodzi na zaplanowane wizyty i jednocześnie ich nie odwołuje. Tym samym pozbawia inne dzieci szansy na konsultacje specjalistyczne - podkreślała wczoraj rzeczniczka szpitala.

W poliklinice przy Jaczewskiego w Lublinie na bieżąco trwają zapisy pacjentów. - Nie prowadzimy rejestracji od jakiegoś konkretnego terminu. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ są różne przypadki. Jedni pacjenci są chwilę po operacji, a drudzy od kilkunastu lat znajdują się pod opieką jakiegoś specjalisty. Jesteśmy spokojni, bo mamy jeszcze wolne terminy na wizyty w przyszłym roku - zapewniała Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK4.

Natomiast w przychodni przy al. Kraśnickiej najbardziej oblegane są poradnie gastroenterologiczna i neurologiczna.

W poliklinice Szpitala Wojskowego przy Alejach Racławickich do laryngologa i ginekologa można się dostać jeszcze w tym roku. - Do pozostałych poradni prowadzimy już zapisy na przyszły rok - poinformowała Barbara Leńczuk. Z kolei w przychodni szpitala Jana Bożego nie dostaniemy się na pewno przed świętami do urologa i ortopedy.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bb
a czy nie ułatwiło by życia gdyby była możliwość internetowej rejestracji, a tym samym odwoływania wizyt? tak jak np. w luxmedzie?
jak mam z dzieckiem iść do poradni w USD to powiem szczerze gorąco mi się robi na samą myśl, bo miałam przypadki że stałam z dzieckiem na ręku w kolejce ok godziny a przy okienku się dowiadywałam, ze lekarz dzisiaj nie przyjmuje - pomimo wcześniej zarezerwowanej wizyty, i mnie też nikt nie poinformował o tym że wizyta nie aktualna :/
g
gość
Co tam dzieci. polityka i zakaz in vitro to jest to
t
tom
30% nie odwołuje wizyt? Wizyt po prostu nie da się odwołać gdyż dodzwonienie się do rejestracji w przychodniach lub poradniach to fart. Albo zajęte albo nikt nie odbiera- ostatnio chciałem odwołać na Hipotecznej , dzwoniłem 30 razy w przeciągu 4 godzin przed południem i się nie dodzwoniłem...
r
rodzic
Dzisiaj sytuacja była podobna. Czekalam w kolejce ponad 2h a kiedy doszłam już do okienka powiedziano mi że do tego specjalisty nie ma już miejsc i żeby udać się bezpośrednio do niego ( w tym przypadku niej) tak też zrobiłam gdzie pani doktor powiedziała mi że nie prowadzi osobnych zapisów. Więc wyszłam ze szpitala nie załatwiają nic i zmarnowalam ponad 4h
x
xyz
30% nie przychodzi i nie odwoluje, a wystarczylaby drobna oplata...
M
Maja
a rodziców/opiekunów uprasza się o odwoływanie wizyt :)
M
Maja
Zamiast kłócić się o Trybunał Konstytucyjny, który jest g...o warty jak widać, może niech politycy spojrzą na tą sytuację.
b
bolololo
Swetru tak wygląda prawdziwa demonstracja !!!
Dodaj ogłoszenie