MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Trener MKS Selgros Lublin Neven Hrupec został zawieszony. Kara może być dotkliwa

Krzysztof Nowacki
Trener Neven Hrupec, trener MKS Selgros Lublin
Trener Neven Hrupec, trener MKS Selgros Lublin Fot. Lukasz Kaczanowski
W dzisiejszym meczu ze Startem Elbląg na ławce trenerskiej MKS Selgros zabraknie Nevena Hrupca. To konsekwencje zachowania trenera w niedzielnym spotkaniu w Koszalinie, przed zakończeniem którego został odesłany na trybuny.

W 50. minucie meczu szkoleniowiec mistrzyń kraju wybiegł na boisku nie zgadzając się z decyzją sędziów, którzy uznali bramkę rzuconą przez zawodniczkę Energi AZS. Neven Hrupec najpierw otrzymał żółtą kartkę, a po chwili karę dwóch minut. Wtedy złość skierował w stronę delegata, za co dostał czerwoną kartkę i został odesłany na trybuny.

- W środę na pewno nie będzie prowadził drużyny, ponieważ za czerwoną kartkę został z urzędu odsunięty od jednego meczu – mówi prezes Marcin Lipiec. W roli pierwszego trenera MKS Selgros zadebiutuje więc Monika Marzec, a Chorwat musi liczyć się z dużo większymi konsekwencjami. O jego przyszłości zdecyduje wydział dyscypliny ZPRP. Komisja nie ustaliła jeszcze terminu spotkania.

Wydarzenia na parkiecie w Koszalinie zostały dokładnie opisane w protokole. Trenerowi MKS Selgros grożą poważne konsekwencje, nawet zawieszenie na sześć kolejnych meczów oraz kara finansowa dla lubelskiego klubu. Związek poprosi szkoleniowca o wyjaśnienia. Klub wysłał już do ZPRP pismo dotyczące meczu w Koszalinie.

Zwróciliśmy trenerowi uwagę, że nie należy się zachowywać w ten sposób

- Przeanalizowaliśmy zapis wideo i uważamy, że trener miał wiele słusznych uwag do pracy sędziów. Z drugiej strony zwróciliśmy trenerowi uwagę, że nie należy się zachowywać w ten sposób. W Polsce jest inna mentalność sędziów i obserwatorów, niż dzieje się to w Chorwacji, czy w innych krajach bałkańskich – twierdzi Lipiec.

Prezes MKS Selgros jest także... sędzią koszykarskim. - Z własnego doświadczenia wiem, jak atmosfera na trybunach, czy presja ze strony trenera może ciążyć na pracy sędziów – przyznaje.

Z Elbląg nadal osłabione
Środowy mecz ze Startem Elbląg jest przedostatnią potyczką w części zasadniczej rozgrywek PGNiG Superligi kobiet. Monika Marzec nie będzie mogła skorzystać z zawodniczek, które z powodu kontuzji nie grały już w poprzednim spotkaniu. Iwona Niedźwiedź będzie pauzować przez sześć, osiem tygodni, Alesię Mihdaliovą czeka prawdopodobnie zabieg artroskopii, Joanna Drabik konsultuje się z lekarzami, a Katarzyna Kozimur nie wróciła jeszcze do treningów.

- Pozostałe zawodniczki narzekają na drobne urazy, ale nie są to kontuzje, które uniemożliwiłyby im grę – mówi Marzec.
Spotkanie ze Startem rozpocznie się o godz. 18 w hali Globus. W tabeli PGNiG Superligi zespół z Elbląga jest czwarty i traci do lublinianek tylko dwa punkty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski