Tylko 30 proc. społeczeństwa jest wstanie odłożyć jakieś pieniądze. "Reszta pracuje i zarabia, żeby żyć i spłacić bieżące zobowiązania"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Jak tłumaczy ekspert przez kryzys wywołany pandemią koronawirusem zrozumieliśmy, że „nie jesteśmy bezkarni wobec świata oraz, że bywają takie sytuacje o których nam się nie śniło”.
Jak tłumaczy ekspert przez kryzys wywołany pandemią koronawirusem zrozumieliśmy, że „nie jesteśmy bezkarni wobec świata oraz, że bywają takie sytuacje o których nam się nie śniło”. Arkadiusz Wojtasiewicz/ Polska Press
W Polsce z powodu pandemii koronawirusa zagrożonych jest nawet 2 mln miejsc pracy. W sytuacji prawdopodobnej utraty dochodu, na wagę złota są oszczędności, które pozwalają przetrwać czas poszukiwań nowej pracy. Okazuje się jednak, że z odkładaniem pieniędzy Polacy mogliby radzić sobie lepiej. - Tylko 30 proc. społeczeństwa jest wstanie odłożyć jakieś pieniądze- tłumaczy w rozmowie z AIP ekspert.

Z danych Eurostatu wynika, że 29 proc. osób w 2019 roku nie było w stanie ponieść nieoczekiwanych wydatków finansowych. Co prawda Polska odnotowała lepszy wynik niż średnia w Unii Europejskiej, która wynosi 32 proc., to nadal dzieli nas dystans do takich krajów jak Czechy czy Holandia, gdzie niecałe 22 proc. osób nie ma pieniędzy na nieplanowane koszty.

- Pieniądze odkładamy ale odkładamy tyle ile możemy. Jeżeli zestawimy zarobki vs koszty życia, które bardzo często nie są niższe niż koszty w innych krajach UE, gdzie zarobki są nawet parokrotnie wyższe, to okazuje się, że nie pozwala nam to, żeby odłożyć jakąś większą kwotę– mówi AIP Krzysztof Inglot, Prezes Zarządu Personnel Service. - Tylko 30 proc. społeczeństwa, czyli to bardziej zamożne jest wstanie odłożyć jakieś pieniądze. Cała reszta tak naprawdę pracuje i zarabia, żeby żyć i spłacić bieżące zobowiązania. Najcięższe do udźwignięcia są kredyty hipoteczne- dodaje.

W Unii Europejskiej prawie jedna trzecia osób w 2019 roku nie była w stanie ponieść nieoczekiwanych wydatków finansowych. Najwyższy odsetek odnotowano wśród jednoosobowych gospodarstw domowych. 40 proc proc samotnych osób w UE nie posiadało wystarczających oszczędności, w szczególności 56 proc. samotnych rodziców.

Najlepszą sytuację, jeżeli chodzi o łatwość pokrywania nieoczekiwanych wydatków, odnotowano w gospodarstwach domowych z dwoma dorosłymi osobami. Tylko 25 proc nie było w stanie sprostać temu zadaniu.

Jak tłumaczy ekspert przez kryzys wywołany pandemią koronawirusem zrozumieliśmy, że „nie jesteśmy bezkarni wobec świata oraz, że bywają takie sytuacje o których nam się nie śniło”.

- Sytuacje w których się okazuje, że te pieniądze, które muszą być odłożone są bezwzględnie potrzebne. Odczuli to bardzo artyści w tym roku, odczuły to wszystkie zawody wolne, odczuły to wszystkie osoby pracujące na umowy zlecenia. Tym osobom w tej chwili brakuje pieniędzy na życie, które w normalnych warunkach powinni mieć odłożone- mówi ekspert.

Najnowsze, kliknij i przeczytaj!:

Dlaczego tak się dzieje. Inglot zwraca uwagę ma fakt, że żyjemy bardzo konsumpcyjnie i nie myślimy o przyszłości. - Mamieni reklamami, mamieni konsumpcyjna gospodarką wydajemy wszystkie pieniądze i nie odkładamy nic na później. Cały czas liczymy na to, że później będzie pięknie. Pandemia nas nauczyła, że to później jest trudne i później życie może wymagać od nas posiadanie oszczędności- wylicza.

Wśród państw członkowskich Unii Europejskiej odsetek osób niezdolnych do sprostania nieoczekiwanym wydatkom finansowym był najwyższy w Chorwacji, a następnie na Łotwie, Grecji i na Cyprze, Litwie oraz Rumunii.

- Jesteśmy troszkę z tyłu względem UE. Tutaj widać tę dysproporcję tym jak rośnie nasza gospodarka, jak zarabiamy jako kraj, jak rośnie nasze PKB. Jeżeli chodzi o szarego Kowalskiego to on zostaje troszeczkę bardziej w tyle jeżeli chodzi o standardy europejskie. Żyjemy tym, co sprzedaje się nam za pośrednictwem reklam i nie myślimy o tym, ze trzeba mieć odłożone pieniądze, tak jak to robili nasi rodzice czy dziadkowie nauczeni historycznie trudnymi sytuacjami. Sytuacjami w których się okazywało, że liczy się to, co ma się odłożone w banku, czy schowane gdzieś w domu- mówi ekspert.

Najlepsza sytuacja została odnotowana m.in. w Danii, Czechach i Holandii oraz Austrii i Szwecji. Polska w tym zestawieniu, znalazła się mniej więcej w połowie stawki. Eksperci Personnel Service, wskazują, że w obecnej sytuacji, w której zagrożone jest nawet 2 mln miejsc pracy, może oznaczać spore kłopoty wielu gospodarstw domowych.

- Mniej więcej co trzeci Polak w momencie utraty pracy, zostaje bez środków do życia. Brak oszczędności to trudna sytuacja, zwłaszcza w dobie panującej epidemii, gdy o pracę jest zdecydowanie trudniej. Co prawda, nadal są branże, które chętnie zatrudniają, ale przebranżowienie nie zawsze jest łatwe. Niemniej należy się spodziewać, że wiele osób, zwłaszcza tych pracujących dotychczas w branży HoReCa będzie szukało możliwości w innych sektorach rynku – podsumowuje Inglot.

Najnowsze, kliknij i przeczytaj!:

Obejrzyj wideo:

20 maja br. w życie wchodzi zakaz sprzedaży papierosów mentolowych oraz tych z kapsułką smakową

Wideo

Materiał oryginalny: Tylko 30 proc. społeczeństwa jest wstanie odłożyć jakieś pieniądze. "Reszta pracuje i zarabia, żeby żyć i spłacić bieżące zobowiązania" - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie