Uchybienia w lubelskich szpitalach. Sanepid uspokaja

Piotr Nowak
sxc.hu/zdjęcie ilustracyjne
Sanepid skontrolował 49 szpitali w województwie lubelskim. W 22 stwierdził uchybienia stanu higieniczno-sanitarnego i technicznego.

Brak środka do dezynfekcji rąk, sitka w pojemniku na narzędzia lekarskie i niewłaściwie powieszone mopy. Na konieczność doprowadzenia do należytego stanu sal chorych, toalet, pomieszczeń porządkowych i magazynowych zwrócił uwagę sanepid, który skontrolował szpitale na Lubelszczyźnie.

W 2014 r. uchybienia stwierdzono w 22 placówkach. Bożena Kess, kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie zapewnia, że nie zagrażają one zdrowiu ani życiu pacjentów. W innym przypadku placówce groziłoby zamknięcie. - Nie było sytuacji powodującej unieruchomienie oddziału z powodu zaniedbań higieniczno-sanitarnych - zapewnia Bożena Kess.

W opinii sanepidu sytuacja w szpitalach poprawia się. W placówki są remontowane, pojawia się w nich nowoczesna aparatura, sprzęt medyczny i meble. Ponadto prowadzone są prace modernizacyjne w ramach dostosowania ich do wymagań Ministerstwa Zdrowia. Zgodnie z rozporządzeniem w tej sprawie placówki mają na to czas do 2016 r. - Podmioty wykonujące działalność leczniczą realizują nasze zalecenia i obowiązki wynikające z decyzji administracyjnych. Oceniam stan naszych szpitali jako dobry - mówi Bożena Kess.

W ubiegłym roku sanepid na Lubelszczyźnie wykonał 9521 kontroli sanitarnych w podmiotach leczniczych i gabinetach lekarskich i wydał 1137 decyzji administracyjnych. Za stwierdzone uchybienia nałożono 40 mandatów na kwotę 6050 zł.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
ss

W Kraśniku na oddziale ginekologicznym nie ma ciepłej wody !!!!!!!!!

o
otton

jak patrze jak lubelskie szpitale dostaja akredytacje ministerstwa to pekam ze smiechu. skandal skandal skandal. a jeszcze jak dochodzi ze pielegniarkom w wojewodzkim szpitalu na krasnickiej pozabierano pensje to wychodzi skandal bieda i niewolnictwo. tylko pacjen ma tragedie

G
Gość ;-)

Ciekawe,czy sanepid zauważył warunki pracy,to jest ptaca w temp. ok.40 st.C,gdzie smażą się niectykko pacjenci,ale także personel,nie wspominając o wpływie wysokich temp. na działanie leków,szczególnie podawanych przez wiele godzin,np. w pompach ibf.

G
Gość ;-)

Ciekawe,czy sanepid zauważył warunki pracy,to jest ptaca w temp. ok.40 st.C,gdzie smażą się niectykko pacjenci,ale także personel,nie wspominając o wpływie wysokich temp. na działanie leków,szczególnie podawanych przez wiele godzin,np. w pompach ibf.

B
Business owner

W oficjalnym komunikacie PIS(Państwowa Inspekcja Sanitarna) podano, że na samej tylko Lubelszczyźnie oceniono negatywnie funkcjonowanie 32 z 49 szpitali .

Pomijając zagubienie gdzieś przez "Kurier" 10 placówek, to czy same tylko uchybienia stanowiłyby podstawę do oceny negatywnej?

Proszę redaktorów by pamiętali, że nie każdy mieszkaniec naszego regionu i miasta jest ignorantem, który nie sprawdzi informacji u źródeł.

O stanie faktycznym w afirmowanych przez Was placówkach "marszałkowskich" pisał nie będę, bo jak tam jest faktycznie wie personel, każdy pacjent i jego najbliżsi, a to, że pracownicy podpisali zobowiązanie do milczenia przed mediami w świetle art. 61 Konstytucji nikogo(mediów w szczególności) nie usprawiedliwia.

Sugeruję przed kolejnym kopiuj+wklej użyć... Google.

p
piroxeni

Właściwie, to trudno zapomnieć 'atrakcji' , jakie towarzyszyły leczeniu.To było 14 lat temu, jak zupy, herbatę, kawę salowe przywoziły w metalowych wiadrach ( brr..), takich samych, jak te, które znajdowały się w gabinecie zabiegowym na odpady-spady-zawsze zastanawiałam się, czy kiedyś nie dojdzie do pomyłki i nie zostaną one zamienione..
Jak już o posiłkach, to pamiętam, jak serwowano wątróbkę, jedna z pacjentek dostała ślinotoku na widok smażonej cebulki ( jak to w ciąży na różne "rarytasy" ), a że było jej kilka warstw, to dziewczę pałaszowało ją oczami, podchodząc po talerz poprosiła panią salową, by tak odrobinę więcej jej narzuciła tych piórek, po czym salowa, nadziała widłami wątróbkę, wymachując na boki, by nawet pióreczko się nań nie ostało i odrzekła " mąż codziennie przychodzi?, to niech naniesie cebuli.."
Na szczęście poratowałyśmy dziewczynę w potrzebie.
Po jedzeniu czas na kąpiel, a to był nie lada wyczyn, ponieważ salowe wolą machać widelcem, a mopem -wróc-ścierką na szczotce, już mniej.Jako stała bywalczyni miałam pewne 'przywileje' u nich, przynajmniej tak mi się wydawało i gdy znowu ujrzałam w połowie zagrzybioną zasłonę prysznicową, z pełną pokorą poprosiłam jedną z pań sprzątających, co by moze wymienić na nowe, czyste i by nie szarpało, gdy po raz kolejny będa się przylepiać do ciała podczas mycia, o dziwo moja prosba została przyjęta, więc zadowolona, wspólnie ze współlokatorką niedoli wybrałyśmy się do łazienki, by ujrzeć coś niesamowitego...Owe zasłonki zostały równo przycięte na wysokości grzyba, tj skrócone o połowę i w takich warunkach, niczym jak na dzikim zachodzi przyszło nam się szorować.Miałyśmy 2 opcje do wyboru-manewrując drążkiem (!) wybrać, czy chcemy podczas mycia eksponować "górę", czy "dół", a w kolejce do dwóch kabin zawsze czekały inne pacjentki....

g
gość

Wszędzie braki a sobie samochody kupują po kilkaset tysięcy złotych.
Zbliża się wasz koniec, pazerni

Dodaj ogłoszenie