Ul. Jutrzenki: Potrąciła oplem nastolatkę na przejściu dla pieszych

TK
Tomek Koryszko/Archiwum
W środę po godzinie 12 kierująca oplem potrąciła na przejściu dla pieszych nastolatkę. Informację o wypadku dostaliśmy od czytelniczki Sylwii.

Do wypadku doszło na ulicy Jutrzenki na wysokości Stokrotki. Kierująca oplem potrąciła dziewczynkę, która weszła na przejście dla pieszych. Nastolatka została przewieziona do szpitala.

- Kierująca oplem była trzeźwa. Policjanci ustalają przyczyny wypadku. W tej chwili trudno powiedzieć z czyjej winy do niego doszło - mówi Arkadiusz Arciszewski z zespołu prasowego KWP Lublin.

- Dziewczynka weszła na przejście, bo prawdopodobnie nie zauważyła samochodu. Ta ulica jest bardzo niebezpieczna. Kierowcy jeżdżą tam szybko, piesi przechodzą przez ulicę jak sami chcą - napisała do nas Czytelniczka Sylwia.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
olka
bardzo często się zdarza,że jeden samochód pieszego przepuszcza z jednej strony a z drugiej nawet nie ma zamiaru zwolnić.Co do Jutrzenki to kierowcy jeżdzą bardzo szybko.Na placu parkingowym pod Stokrotką stoją stare samochody od kilku lat i policja się nie interesuje
o
olka
bardzo często się zdarza,że jeden samochód pieszego przepuszcza z jednej strony a z drugiej nawet nie ma zamiaru zwolnić.Co do Jutrzenki to kierowcy jeżdzą bardzo szybko.Na placu parkingowym pod Stokrotką stoją stare samochody od kilku lat i policja się nie interesuje
S
Stefan
A ja się nie do końca z Tobą zgodzę, gdyż po pierwsze to jest ulica jak każda inna a ograniczenie z tego co pamiętam wynosi tam 40 km/h. Po drugie kierowca nie ma obowiązku "zwalniać" przed przejściem, nie może jedynie wyprzedzać. Po trzecie nie da się zatrzymać samochodu rozpędzonego do 40 km/h w miejscu. A niestety codziennie jeżdżę to ulicą i wiem jak tam zachowuję się piesi, szczególnie nie wysokości sklepu/apteki, stokrotki i piekarni. Niektórzy nawet nie przejmują się, że idą środkiem ulicy (wcale nie na przejściu) czy po dużym skosie a z naprzeciwka jedzie samochód. Może faktycznie niektórzy jeżdżą tamtędy stanowczo za szybko, ale pieszy nie jest przysłowiową "świętą krową", która ma klapki na oczach, a którą trzeba omijać szerokim łukiem. Czasami warto się rozejrzeć zanim wpadnie się na przejście, w końcu to pieszy ma więcej do stracenia.
j
justi82
A nie wie nikt co się wydarzyło w czwartek w nocy na ul. Różanej? Karetki jeździły.
j
justi82
Mieszkam na Różanej i niestety potwierdzam, że Jutrzenki nie jest zbyt bezpieczna. Dużo przejść dla pieszych, piesi wchodzą na ulicę w ogóle nie patrząc. Jak tamtędy jadę to mam oczy dookoła głowy.
r
renata
z pierwszą częścią powyższej wypowiedzi się zgodzę, co do drugiej mam wątpliwości i już wyjasniam dlaczego: kierujący zrobili sobie z ulicy Jutrzenki skrót omijając ul. Jana Pawła II od ronda Filaretów do ronda Armii Krajowej, ulica jest prosta i dość gładka, więc "pedał w podłogę", to kierujący znajdują się w strefie , gdzie ruch pieszy wyglądca nieco inaczej niż na ulicach tzw. głównych. Tutaj są bloki mieszkalne , tutaj są sklepy i inne instytucje pożytku publicznego ( np. parking, czy poczta w pobliżu ), poza tym kierujący ( prawie wszyscy ) nie zwalniają przed przejściami dla pieszych i nie przepuszczają oczekujących na przejćie ul. Jutrzenki. Z drugiej strony brak " śpiących policjantów " upewnia kierujących , że dozwolona prędkość w strefie : 30 km/h nie musi być respektowana. Nie jest to pierwszy wypadek , za który całkowitą wie ponosi kierujący. Polecam panom policjantom z pobliskiego komisariatu spacery na świeżym powietrzu od krańca do krańca ul Jutrzenki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A i jeszcze jedno od ul. Watykańsiej do ul. Matki Teresy z Kalkuty obowiązuje zakaz zatrzymywania się ( nie dotyczy zaopatrzenia do 5 min na ulicy ) . Panowie policjanci zobaczcie jak kierujący respektują przepisy ????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
j
ja
Rzeczywiście. Wczoraj dostałem SMSa. Tak się złożyło, że czytałem go obok przejścia dla pieszych. Nagle usłyszałem trąbienie - jakiś poyebany "uprzejmiaczek" koniecznie chciał mnie "przepuścić" na drugą stronę i kompletnie nie obchodziło go że w ogóle nie miałem zamiaru wejść na jezdnię, jeszcze coś tam bulgotał... Olałem debila, w końcu i tak by nie zrozumiał że życie to nie telewizja i nie można poważnie traktować wszystkiego, co próbują ludziom wciskać popaprane pismaczyny.
j
ja
Poczytaj sobie przepisy i nie p.i.e.r.d.o.l...
F
Fang
z których korzystają kierowcy w trakcie prowadzenia pojazdu to też temat do załatwienia.Jedną ręką kierowanie na skrzyżowaniu czy rondzie.
k
katarzyna
Mi osobiście zdarza się patrzeć na tego typu sprawy z punktu widzenia i pieszego i kierowcy. Fakt, że niektórzy jeżdżą jak szaleni głównie tam gdzie nie powinni jest pewny ale nic tego moim zdaniem nie zmieni, ich głupota i nieodpowiedzialność. Ale to jak się poruszają niektórzy piesi...LITOŚCI !! Nawet nieraz nie spojrzą czy coś jedzie ! Przykład z dzisiaj: jadąc ulicą Wajdeloty, wiadomo że niezbyt szybko bo dosyć wąska uliczka, samochody z jednej i z drugiej strony...a tu nagle jakaś babka spomiędzy samochodów wyskakuje i wbija się na ulicę, oczywiście nie na przejściu, ja rozumiem, że to osiedlowa jednokierunkowa uliczka ale chyba wypada spojrzeć chociaż w tę jedną stronę czy można się pakować na ulicę prawda?! Następnym razem ktoś będzie jechał szybciej i nie zdąży zareagować czy zahamować jak mu wyjdzie przed maskę. Ale i tak będzie wina kierowcy..:/ Notoryczna sytuacja na przejściu przy rondzie pod Leclerkiem na Zana: jadąc od Kraśnickiej i chcąc na owym rondzie skręcić w prawo w Bohaterów Monte Cassino w tym samym czasie piesi mają zielone. Jednak zielone dla pieszych pali się krócej niż dla samochodów..za każdym razem jak tamtędy jadę widzę, że piesi już mają czerwone a ja dopiero wjeżdżam na rondo, dojeżdżam do przejścia a oni jakby nigdy nic sobie spokojnie na czerwonym wchodzą, spacerują i mają to gdzieś, że samochód jest rozpędzony, że się na nich trąbi..no bo co? nie wolno im? przecież są na przejściu...szkoda tylko, że nie myślą czym im to grozi. Tak jak już wspomniałam, pieszym bywam również często i nie wyobrażam sobie jak można ot tak się wbijać na ulicę bez jakiegokolwiek zerknięcia czy przypadkiem ktoś nie zapier...i może mnie nie widzi lub może nie zdąży zahamować. Może dlatego mam taki a nie inny pogląd na tego typu sprawy, że umiem się postawić i w jednej i w drugiej sytuacji. I kierowcy i piesi muszą mieć oczy dookoła głowy, ale spójrzmy prawdzie w oczy..DRODZY PIESI - litości, patrzmy jak i gdzie chodzimy po ulicach, bo pieszy ma zawsze mniejsze szanse niż kierowca:/
G
Gość
"jw", gratuluję samozadowolenia, ale - to prawda, kobiety jeżdżą nieco uważniej... mniej agresywnie.
Ale tak ostatnio - przynajmniej jeśli chodzi o od niedawna kierujących samochodami - to różnica powoli się zaciera, przynajmniej w kwestii znajomości zasad ruchu... co tym bardziej jest groźne, bo w przypadku mężczyzn dochodzi do tego jeszcze właśnie ta agresja, nieuzasadniona jakże często pewność siebie.
Owszem, panowie są jakby bardziej pewni siebie za kierownicą, reagują jakby szybciej - ale przez to niestety - częściej gorzej, "idą na żywioł" bardziej ryzykując. Są brutalniejsi po prostu, mniej liczą się z innymi użytkownikami dróg. Też zauważyłem, że jeżdżą szybciej, w znacznie mniejszym stopniu respektują ograniczenia prędkości, tez i częściej lekceważą dostosowanie jej do warunków na drodze. Kobiety są ostrożniejsze - niektórzy twierdzą - bardziej tchórzliwe, ale to im tylko na dobre wychodzi, choć, te młodsze wiekiem i stażem za kierownicą są już zdecydowanie mniej ostrożne...
c
commuter
Ach, gdyby w naszym pięknym kraju zdecydowano się, tak jak w starych krajach Unii, jednoznacznie dać pierwszeństwo pieszym na przejściach.... Pomarzyć miła rzecz!
n
niunia
Doprawdy?tak się składa że zdecydowanie częściej kobiety się zatrzymują
j
jw
jw
Dodaj ogłoszenie