W Starcie okres bezkrólewia, a do Lublina zmierza mistrz

Daniel Harasim
Jakub Hereta
Akurat przed spotkaniem z najmocniejszą ekipą TBL i zarazem mistrzem kraju, Stelmetem Zielona Góra, włodarze Startu Lublin pożegnali trenera Pawła Turkiewicza.

W poniedziałek klub rozstał się z trenerem Pawłem Turkiewiczem. Przyczyną były bardzo słabe wyniki zespołu i rozwojowy zastój na przestrzeni kilku tygodni. Czarę goryczy przelała porażka z również źle radzącą sobie Siarką w Tarnobrzegu. Lublinianie, po bardzo słabej drugiej kwarcie, mimo ambitnej walki, ulegli 73:85.

Poszukiwania nowego szkoleniowca wciąż trwają. W gronie potencjalnych kandydatów wymienia się Dominika Derwisza (były gracz i trener Startu) czy Dusana Radovica (również były gracz). Konkretów póki co jednak brak.

Regentem na ławce trenerskiej czerwono-czarnych pozostaje więc dotychczasowy asystent Turkiewicza, Michał Sikora. Nie wiadomo jednak, czy będzie kierować drużyną także w niedzielnym spotkaniu ze Stelmetem Zielona Góra (godz. 18). – Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Wszystko może się zdarzyć – mówi Paweł Balcerek, rzecznik Startu.

– Jeśli dostanę taką dyspozycję od prezesa, to oczywiście poprowadzę zespół – zapewnia Sikora. – Jeśli tak się stanie, to nie będę nic mieszał w taktyce. Ale jeśli chodzi o podejście do meczu, to nastawię zawodników troszkę po swojemu. Gramy z mistrzem, nie będzie łatwo, ale chcemy powalczyć – opowiada szkoleniowiec. Póki co, nieoficjalnie wiadomo, że przed niedzielą nikt nowy na ławce trenerskiej Startu nie zasiądzie. Sikora prawdopodobnie będzie się mógł więc sprawdzić w roli pierwszego szkoleniowca.

Problemy lublinian zbiegły się w czasie z przyjazdem do Koziego Grodu ze zdecydowanie najmocniejszą obecnie polską ekipą. Stelmet Zielona Góra to ubiegłoroczny mistrz i tegoroczny lider tabeli Tauron Basket Ligi. Młody zespół Startu będzie musiał wycisnąć z siebie siódme poty, a to i tak może nie wystarczyć do wygranej.

– Jestem tegorocznym debiutantem i jestem bardzo ciekaw, jak to jest zagrać z mistrzem kraju i uczestnikiem europejskich pucharów – zastanawia się Jan Grzeliński, 21-letni rozgrywający Startu. – Na pewno w takim meczu nie występuje się w roli faworyta, więc gra się trochę swobodniej. Poza tym motywacja jest większa. Każdy chciałby wygrać z mistrzem – wylicza były młodzieżowy reprezentant kraju.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Arti

Wygrana 82-78
Gratulacje

m
max

jedyne pocieszenie to fakt ze z ligi w tym roku nikt nie spada ale w przyszlym Start jest pewniakiem to nie dziwi bo przy zarzadzaniu tym klubem pozyskiwaniu zawodnikow i calej otoczce wokol klubu ciezko bedzie utrzymac sie w I lidze pozostala nazwa i wspomnienia

Dodaj ogłoszenie