Widmo bankructwa - przez koronawirusa. Wylęgarnie drobiu są na skraju upadku

opr. S
Wojciech Matusik
Koronawirus niszczy gospodarkę. Zwolnienia i bankructwa przestają być czarnym zagrożeniem, a stają się rzeczywistością. Obaw nie brakuje także w branży wylęgu drobiu.

Sektor mięsa drobiowego produkuje o 50 procent więcej niż wynosi krajowe zapotrzebowanie - wskazuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. Co to oznacza? Połowa drobiu znad Wisły, musi znaleźć zagranicznych nabywców. A niestety, zamknięcie restauracji, hoteli na zachodzie Europy spowodowało, że polski eksport mięsa drobiowego z dnia na dzień zamarł.

- Dramatyczny spadek eksportu doprowadził do tego, że ceny skupu żywca obniżyły się w Polsce o ponad 60 procent. To z kolei zmusiło wielu hodowców drobiu do odwoływania wstawień i rezygnacji z zakupu piskląt. Wskutek reakcji łańcuchowej ucierpiały wylęgarnie - wskazuje Katarzyna Gawrońska, dyrektor KIPDiP.

Dodajmy, że Polska jest największym producentem i eksporterem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej.

Według dyrektor Gawrońskiej, bez publicznego planu pomocy sektorowi wylęgowemu, może stracić pozycję lidera w produkcji drobiu.

Sprawdź też: Wystawa w Ułężu nie odbędzie się - Zielone Agro Show 2020 odwołane

Rocznie polskie wylęgarnie opusza około miliard trzysta milionów piskląt kurcząt rzeźnych oraz kilkadziesiąt milionów piskląt indyczych, gęsich i kaczych - podaje KIPDiP.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Materiał oryginalny: Widmo bankructwa - przez koronawirusa. Wylęgarnie drobiu są na skraju upadku - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obs.

To że chwilowo są zamknięte restauracje , nie znaczy że ludzie jeść przestaną.

Ci którzy się stołowali w lokalach , będą to samo jedli w swoich domach.

Dodaj ogłoszenie