Wikana-Start Lublin pokonała Polski Cukier Toruń. Dobry mecz Bryona Allena (ZDJĘCIA)

KAMB
Drugie zwycięstwo w sezonie odnieśli koszykarze Wikany-Start Lublin. Gracze trenera Pawła Turkiewicza pokonali na swoim terenie Polski Cukier Toruń. Po raz kolejny najlepszym koszykarzem lubelskiej ekipy był Bryon Allen, autor 31 punktów.

Spotkanie beniaminków było zacięte, ale wszystkie kwarty padły łupem gospodarzy. Lublinianie od początku uzyskali przewagę, którą konsekwentnie powiększali. Ostatecznie wygrali różnicą 13 punktów.

Wikana Start Lublin - Polski Cukier Toruń 75:62 (23:18, 15:17, 19:15, 18:12)
Lublin
: Allen 31, B. Diduszko 15, Wojdyła 8, Lewandowski 7, Billing 5, Trojan 5, Wilczek 4, Śmigielski, Ł. Diduszko, Czujkowski.
Toruń: Denison 20, Diggs 9, Zyskowski 6, Corbett 6, Jankowski 5, Sulima 4, Comagić 4, Jarmakowicz 4, Perka 3, Nowakowski 1, Radwański.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic
Nareszcie można spokojnie obejrzeć ekstraligowy basket i to największy plus. Niestety ani trener ani wszyscy zawodnicy nie są z Lublina - i chyba dlatego ta cisza na sali mimo wygranej. O obliczu zespołu decyduje przede wszystkim Allen i bez niego trudno byloby wygrać jakikolwiek mecz - szkoda chłopaków występujących w I lidze - Szymańskiego, Wilczka, Kowalskiego czy Czujkowskiego - to nie dla nich ta liga bo nawet nie mają okazji dłużej pograć, albo w ogóle nie grają. Trener preferuje "swoich" z Wrocławia i ze słabeuszami to wystarcza. Szkoda, że mecze nie odbywają się w hali MOSiR - ale cieszmy sie, że władze nie przenieśli tego np. na niewykorzystany stadion - tam byłoby jeszcze gorzej.
V
VVV
Panie pismaku, weź Pan ogarnij drugą kwartę bo coś nie halo ...
k
kosz
Gdyby ten mecz rozgrywany był na starym MOSiRze to hala pękała by w szwach i doping byłby inny i co za tym idzie atmosfera. Mamy teraz olbrzymią halą ( jak na warunki lubelskie) to i jak przyjdzie 2 tys ludzi to to ginie na niej a przypomnę że na MOSiR jak weszło 1,5 to już szpilki nie można było wsadzić. No cóż, 10 lat nieobecności na extraligowych parkietach zrobiło swoje. Teraz trzeba czasu żeby przekonać kibiców do powrotu do hal. Ale myślę, że ta ekipa da radę i pod koniec sezonu będzie i więcej kibiców i atmosfera zacznie się polepszać. Czego sobie i wszystkim kibicom kosza życzę.
L
Lubelski Kibic
Mit popularności koszykówki w Lublinie upadł, chyba bezpowrotnie. Kolejny mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej i pełno pustych miejsc na trybunach. Tylko piłkarze i żużlowcy - oczywiście w najwyższych ligach - są w stanie wypełnić trybuny lubelskimi kibicami. Jest sygnał dla władz miasta, ale władze są głuche.
K
Kalina
Ładnie żeś nam to wszystko wyśpiewał! Mimo młodszego wieku, to jakbym tam był. Pozdro sportowi fani! I tylko szkoda, że dziś pokutuje wśród młodzieży styl dresowy, a nie przekłada się to na sport, bo jakoś dziwnie nawet sobie są sobie obcy, zamiast... ech
w
weteran
Ze w tych latach jednym z zawodnikow Lublinianki byl Ignerski zawodnik niezbyt utalentowany.ale szalenie ambitny I charakterny, Jego syn Michal ,wielokrotny reprezentant Polski byc moze zakonczy swoja kariere w Lublinie Jak zaczal w AZS Lublin.Tego sobie jak I Jemu zycze.
k
karolwpl
Druga przede wszystkim padła łupem gospodarzy... Chyba Start grał na wyjezdzie.. ehhh....redaktorzyna....
m
mirek
Druga też?
Dodaj ogłoszenie