Włoscy kibice opanowali okolice Wembley. Zobacz zdjęcia z Londynu

Karol Kurzępa, Londyn
Na zdjęciu z lewej - Joe, główny bohater tekstu
Na zdjęciu z lewej - Joe, główny bohater tekstu fot. Karol Kurzępa
Punktualnie o godzinie 21:00 polskiego czasu na Wembley wybrzmi pierwszy gwizdek w meczu 1/8 finału Euro 2020 pomiędzy reprezentacjami Włoch i Austrii. Kto będzie górą na boisku, przekonamy się późnym wieczorem, ale już przed rozpoczęciem spotkania wiadomo, że w kibicowskiej rywalizacji zdecydowanie wygrali Włosi.

W okolicach stadionu od kilku godzin można spotkać wielu kibiców we włoskich barwach narodowych. Pojawiają się także fani w koszulkach konkretnych klubów, mający na plecach nazwiska znanych zawodników z przeszłości, jak chociażby Alessandro Del Piero z Juventusu czy Alessandro Nesta z rzymskiego Lazio.

Jednym z sympatyków reprezentacji Włoch jest Joe, mieszkający na co dzień w Ipswich. Anglik włoskiego pochodzenia jest przekonany o tym, że Italia zdobędzie mistrzostwo Europy. - Mamy świetny skład i selekcjonera, który jest bardzo inteligentny, doświadczony i ma konkretny pomysł na tę drużynę. Poza tym Roberto Mancini jest bardzo głodny sukcesu z reprezentacją, ponieważ jako zawodnik nie wywalczył z nią w przeszłości żadnego trofeum - uważa kibic zespołu z Półwyspu Apenińskiego.

Z okazji meczu Joe spotyka się ze znajomymi, z którymi będzie dopingował na trybunach drużynę Italii. - Będziemy śpiewać zarówno po włosku, jak i po angielsku, pół na pół. W Anglii mieszka dużo Włochów, zwłaszcza w Londynie. Mają swoje pizzerie, innego rodzaju restauracje, zakłady fryzjerskie. Byłem pewny, że będziemy mieć przewagę na trybunach w spotkaniu z Austriakami - mówi Joe.

Kiedy mój rozmówca słyszy, że pojawi się w polskich mediach, szeroko się uśmiecha. - Niedawno byłem na weselu w Zamościu. Mój kuzyn zakochał się w Polce i zgodnie z tradycją, wzięli ślub w mieście, z którego pochodzi panna młoda. To była świetna impreza. Polska to piękny kraj, a pierogi i żurek to naprawdę wspaniałe potrawy - twierdzi Joe, wspominając przy okazji, że chodził do katolickiej szkoły i od dziecka miał za kolegów osoby polskiego pochodzenia.

Joe obstawia, że Italia wygra dziś 3:0. Pomimo faktu, że był we Włoszech wiele razy, nigdy jeszcze nie miał okazji dopingować "Azzurich" z trybun. - Mam nadzieję, że wrócę na Wembley na finał, w którym zagra moja drużyna. Oby udało się awansować i zdobyć bilety. Szczerze mówiąc, to wejściówki na mecz z Austrią kupiłem szczęśliwie, w ostatniej chwil - kończy Anglik.

ZOBACZ TAKŻE:

Euro 2020. Piękne fanki na stadionach i w strefach kibica [Z...

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie