Z dziennika czasów zarazy: Zaczyna się robić poważnie

Maciej Wijatkowski
Wirus w koronie szaleje od lutego, zaczyna się robić poważnie, to coś tam piszę, w razie gdyby co... Nie miałem złudzeń, że jako „naród wybrany” zostaniemy łaskawie ominięci przez naturę. Dotychczasowy względny spokój wynikał z niewielkiej liczby testów, teraz lawina ruszyła, a starsi, słabsi i ci, którzy ratują, zaczynają umierać. Za zamkniętymi granicami dzieją się ciekawe rzeczy, wyjąwszy tragedię epidemii.

Król Tajlandii zamieszkał w Garmisch-Partenkirchen, w Bawarii. Wynajął hotel dla siebie, świty, 20 hurys i śmiga na rowerku po okolicy, w wianku ochroniarzy. Gdzie przepisy i obostrzenia? W sejfach króla. Jakie będą konsekwencje? Fatalne dla Tajów, bo otwarcie krytykują swojego władcę w social mediach, a za to się w Tajlandii idzie siedzieć.

We Francji zgłaszają się zarażeni członowie komisji wyborczych niedawnych wyborów. Niektórzy są w poważnym stanie. Nie dojechali też, z przyczyn oczywistych, pracownicy sezonowi z Polski do zbiorów truskawek. Właściciele plantacji wieszczą katastrofę, bo nie ma kto zbierać, a to głównie Polacy ratowali co roku francuskie podniebienia truskawkowe.

Rosja wysłała do Włoch samoloty wojskowe z pomocą medyczną, lecące najdłuższą trasą, przez Morze Czarne, nad Turcją, Grecją i Albanią. Poddańcze media kremlowskie nagłośniły sprawę „nie wpuszczenia przez Polskę nad swoje terytorium samolotów z pomocą dla sojusznika z NATO”, z apelem o „nieustępowanie Polsce w niczym”. Napisał to na Twitterze niejaki Puszkow. Polska zareagowała natychmiast, wskazując, że samoloty Aerofłotu latają nad Polską bez przeszkód, a najkrótsza droga spod Moskwy wiedzie nad Bałtyk i Niemcy. Puszkow natychmiast usunął wpis, ale i tak krąży po internecie. Kolejny tak prawdziwy, jak i ten „Puszkow”. Propaganda kłamców w klarownej formie, nic tylko stawiać za wzór, miejmy nadzieję - negatywny.

Według oficjalnych danych, w Rosji liczba zakażonych zbliża się na razie do 500 i nikt nie umarł. Jak takie dane traktować wiemy nie od dziś. Putin w żółtym kombinezonie i specjalnym aparacie do oddychania odwiedził pokazowy szpital i stwierdził, że „wszystko pracuje jak w zegarku”. Rosyjskim, zapewne. Od lat znamy słabość tamtych plemion do zegarków. Ciekawe, czy Putin nosi krajowy, czy Rolex’a?

W Polsce sąd zwolnił z aresztu „Hossa”, złapanego ponownie cygańskiego twórcę mafii kradnącej pieniądze metodą „na wnuczka”. Okradani Niemcy kipią i nie wierzą. Sąd teraz ponownie chciał go aresztować, tyle, że „Hoss” znowu zniknął! Już nawet chichotać się nie chce wobec takiej bezsiły wymiaru sprawiedliwości. Skoro sędziów już można sądzić, to pod sąd skład sędziowski, który go wypuścił, za pomoc w ucieczce! Czegoś nie zrozumiałem? Chyba tylko wysokości sumy, która to wszystko umożliwiła.

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie