Zakaz wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego: Właściciele czworonogów będą protestować

Małgorzata Szlachetka
Właściciele czworonogów zwierają szeregi. Na czwartek zapowiadają protest przeciwko zakazowi wchodzenia z psami do Ogrodu Saskiego.
Właściciele czworonogów zwierają szeregi. Na czwartek zapowiadają protest przeciwko zakazowi wchodzenia z psami do Ogrodu Saskiego. Jacek Babicz/Archiwum
Właściciele czworonogów zwierają szeregi. Na czwartek zapowiadają protest przeciwko zakazowi wchodzenia z psami do Ogrodu Saskiego.

Zapis o zakazie wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego, poza przewodnikami dla niewidomych, znalazł się w przyjętym w marcu (jeszcze nie obowiązuje) regulaminie dla najstarszego parku w mieście. Ratusz tłumaczył to m.in. potrzebą ochrony zieleni w wyremontowanym za 13 milionów złotych parku. Przypomnijmy, że zakaz wprowadzania psów do Saskiego obowiązywał także przed remontem, ale nikt go nie przestrzegał.

- Dlaczego nie mogę z psem wejść do parku? To jest dyskryminowanie pewnej grupy społecznej. Jeśli chodzi o argument niesprzątania po swoim pupilu, to miasto powinno edukować, a nie zakazywać - mówi Bartłomiej Bałaban, który jest współautorem profilu "Lublin z Psem". Profil na Facebooku polubiło do wczoraj 466 osób.

- Zbieramy podpisy pod protestem, który później przekażemy prezydentowi Lublina. Jeśli nie zmieni regulaminu Ogrodu Saskiego, to nie pozostanie nam nic innego jak droga sądowa - zapowiada Bartłomiej Bałaban.

"(...) żądam zaprzestania dyskryminowania osób, które pragną spędzać czas wspólnie z psem w Ogrodzie Saskim w Lublinie. Odmowę traktuję jako naruszenie art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej" - to fragment pisma protestacyjnego, pod którym właściciele psów zbierają podpisy.

Chcą też w inny sposób zamanifestować swoją obecność w przestrzeni miasta. Na czwartek zaplanowany jest protest w Ogrodzie Saskim. - O godzinie 17 spotkamy się przy kapliczce, a potem z naszymi psami wejdziemy do środka. Na razie spodziewam się około 50 osób - mówi Bałaban.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 155

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

s
superrolnik

schować w kieszeń i udać się do własnego śmietnika!
co za różnica - chodzić z gównem w kieszeni czy z gównem w swoim pupilu?
jak się kocha psa, to trzeba pokochać też jego gówna!

K
Kluka

Jakis zboczeniec.lubi gowna

K
Kluka

Nawachal sie psich odchodow i zawiesil sie

K
Kluka

Co Ty slepy jestes?Nie widzisz zasranych chodnikow? Wnioskuje,ze to Ty chodzizs po trawnikach...

O
Ość

I, niestety, Twój komentarz POTWIERDZA moje argumenty. Bo ZNAJĄCYCH psy, własne psy i potrafiących je odpowiednio ustawić (a nie jest to takie proste) - jest bardzo niewielu... i nie odgadniesz, z kim masz do czynienia - właśnie w parku, gdzie MASZ PRAWO czuć się bezpiecznie - a chodzi mnie głównie o DZIECI. Bo już niejedno dziecko, które - jak napisałeś - chce przytulic pieska - zostało UKĄSZONYCH przez tego "pieska"... bo dziecko nie potrafi odczytać zachowania psa... a nie wszystkie psy "lubią" dzieci - tak jakoś dziwnie jest... Londynem mnie tu nie racz, bo w Anglii jest zupełnie inne podejście do konsekwencji prawnych... to jest inny kraj.
Wiesz co? Jakoś nie skorzystam z propozycji spotkania - a już tym bardziej nie narażę swoich dzieci na nie, bo dziwnie nie nabrałem zaufania do Twoich kompetencji... Używasz za dużo PEWNIKÓW, co w przypadku psów jest BŁĘDEM.
I jeszcze jedno - zakładasz z góry, że ktoś, kto psa nie ma - od razu wie, jak ma się zachowywać podczas spotkania z twoimi psami, od razu ma wiedzieć, że tego czy tamtego nie wolno, bo pies może się zeźlić - a przecież on tego wcale nie musi wiedzieć! - to TY MASZ OBOWIĄZEK takiego "trzymania" psa, aby W ŻADNYM PRZYPADKU NIE STANOWIŁ ZAGROŻENIA, chyba że zaistnieje absolutnie niezbędna konieczność obrony CIEBIE. Ale czy spotkasz się z taka koniecznością w PARKU? No, może w nocy...

S
Sebastian Kowalewski

Napisałeś tyle głupot, ze nie sposób się do tego nie odnieść. Po pierwsze: tez mam psy od dziecka i swoim psom ufałem i ufam, to były świetnie ułożone i prawidłowo zsocjalizowane, z żadnym nie było nigdy problemów, nigdy nikomu nic nie zrobiły- w odpowiednich rekach, prawidłowo prowadzony pies nie będzie stanowił zagrożenia dla osób postronnych i swoich najbliższych; psy mogą natomiast być nieprzewidywalne jeżeli ich właściciel jest slaby psychicznie, wina zawsze leży po stronie człowieka. Jak to wyeliminować to nie wiem prawdę mówiąc, widzę dużo osób, które nie powinny mieć psów; jeden pies będzie diametralnie rożnie się zachowywał gdy jest pod opieka, załóżmy dziecka a inaczej, gdy jest pod nadzorem rodzica-znam wiele takich przypadków.
Jeżeli ktoś się boi psów, oczywiście są takie osoby, to chyba powinny skorzystać z porady psychologa, fobie rożnego rodzaju się leczy z dobrym skutkiem zresztą; wspomniane przez ciebie dzieci, w 90 % przypadków, lgną do psów, chcą je głaskać, przytulic, pozostałe 10 % boi się psów ale jak spojrzysz na reakcje rodzica, często paniczna, od razu wiadomo, dlaczego to dziecko się boi.
Nie każdy pies kogoś obszczeka (a jeżeli już to zazwyczaj jest ku temu powód), nie każdy pies, jak to ująłeś, prędzej czy później kogoś zrani-przez ponad 20 lat żaden z moich psów nikogo nie zaatakował i tak już pozostanie, tu akurat mam pewność bo sam swoje psy wychowywałem i bez przyczyny nie ugryzie, proste. Co innego, gdyby mój pies albo ja sam został przez kogoś zaatakowany-wtedy to będzie uzasadnione zachowanie.
Napisałeś, ze każdy pies będzie bronił swojego terytorium, swojego ludzkiego stada-zgadzam się ale, jak już wcześniej napisałem, prawidłowa socjalizacja jest tu kluczem a gdzie, jak nie w parku właśnie, pies może spotykać codziennie innych ludzi, inne psy i uczyć się, od szczeniaka, prawidłowej postawy? Psy, które są izolowane, spędzające czas tylko na swojej posesji, będą zagrożeniem, po prostu opuszczając swój teren nagle znajdują się w obcym dla nich świecie, nie wiedza, bo niby skąd, ze przechodzący człowiek ich nie zaatakuje... Psy, które codziennie maja styczność z innymi ludźmi czy psami nie będą reagować nerwowo niepotrzebna agresja-to tez powinieneś wiedzieć zanim napiszesz coś tak nieprzemyślanego.Na koniec wspomniałeś o "pułapkach" na trawnikach - wystarczy sprzątać po psie i problem zniknie jednak jest to utrudnione bo gdzie kupić odpowiednie woreczki, gdzie są śmietniki na odchody? Mieszkam w Londynie i te jakże niezbędne przybory kupuje tutaj i wysyłam rodzinie do Lublina, z ciekawości, będąc niedawno w Polsce, zapytałem w 3 kioskach o woreczki na psie odchody i sprzedawczyni mnie wyśmiały po prostu, śmietników tez nie uraczysz bo najwidoczniej miasto woli ciągnąc pieniądze z mandatów niż rozwiązać problem.
Jak już wspomniałem mieszkam aktualnie w Londynie, na każdej dzielnicy są parki i korzystają z nich wszyscy, dzieci graja w piłkę, psy biegają bez smyczy i bez kagańca i wiesz, ile jest przypadków pogryzień? Pytanie retoryczne kolego, po całym tym moim wywodzie powinieneś już zrozumieć w czym tkwi problem, zakazami tego nie zmienisz a izolacja i spychanie właścicieli psów i ich pupilów na margines nie jest rozsądnym rozwiązaniem, już w tej chwili ciężko jest wyjść z psem na spacer w centrum Lublina to teraz jeszcze taki paszkwil urodził się w głowach urzędasów.
PS W Lublinie będę w wakacje, jeżeli będziesz chciał na własne oczy zobaczyć, jak się zachowuje prawidłowo wychowany pies to możesz wziąć nawet cala swoja rodzinę, dzieci, jeżeli je masz i wtedy może byś zmienił zdanie- pisze to jak najbardziej poważnie.
PS Wiem, ze jest odsetek ludzi, którzy swoje psy uczą wręcz agresji, ludzi którzy są zagrożeniem, oni i ich psy, dla otoczenia-sam wielokrotnie miałem z takimi osobnikami styczność i takich powinno się tępić a nie uogólniać, ze każdy pies to drapieżca, czający się w parku na bezbronne dziecko. Pozdrawiam

e
ela

Przypomniał mi się film pol.dzień świra

z
zoot

sprzątam po swoim psie i nie raz musiałam spacerować z g... w woreczku bo nie było nawet kosza na śmieci żeby to wywalić np. idąc z parku ludowego przez muzyczną pies narobił na trawniku, a ja szłam z tym g... aż do skrzyżowania z Narutowicza bo śmietnika po drodze nie było. Wiele śmietników jest na placach zabaw (jak jest na placu to już nie ma przy chodniku) i przy ławkach i nie zdziwię się że ktoś mnie w końcu opie...li że wyrzucam g... ludziom pod nos :/ Oststnio jak sprzątałam zostałam opie... że pies w ogól;e miał czelność się załatwić na trawnik - niestety osoba upominająca mnie nie miała odwagi nawet wyjrzeć przez okno tylko krzyczała zza firanki.

.

ale tylko w pampersach

p
psyco

BANDA DEBILI - jedni co nie sprzątają drudzy co zabraniają - DEBILE .

m
muł

pies to drapieżnik AHAAHAHAHAHAHHAHA - dobre . Może i dziki pies dingo albo jakiś wilczur na Alasce ale nie taki kapciu domowy HAHAHAHA inteligencie psy zostały udomowione dobre kilka tysięcy lat temu :) a że mieszkasz na wsi, psy i kota biegają po podwórzu to co innego... Czym innym jest również podejście właścicieli tych czworonogów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach, gdyby nie to to nikt by się nie odezwał bo pogłaskać pieska każdy lubi... Same ciemniaki na tej gazecie siedzą ... jedni pro komuna inni pro zachód.. Ludzie opanujcie się ... trochę normalność, prawda i racja zawsze leży po środku... ach szkoda czasu na bandę osłów.

y
yeti

Debilu sam sobie dajesz + ? Żałosne.

a
as

i zapomniała dokonać aborcji. ;) Odstaw ten smalec, bo na prawdę szkodzi Ci na głowę. ;)

a
as

Ty masz jakiś kompleks na punkcie psich odchodów? W szkole Cię gnębili i kazali Ci je zjadać, czy co? Sprzątanie to może zacznij od siebie. Może zacznij myć ręce po wyjściu z toalety? Może bierz prysznic częściej niż raz na tydzień, bo wali od Ciebie na kilometr. Może paragony ze sklepu wrzucaj do śmietnika, a nie na ulicę?

O
Ość

że nie będzie można psich pupilków na spacerek do parku wyprowadzać! Co tu powtarzać argumenty o poślizgach czyhających w trawie i na dróżkach parkowych, o biegających luzem, bez kagańca - często agresywnych kundlach i tych "rasowych"... ci protestujący tego nie zrozumieją. Bo im oczy i rozsądek przesłania PIES. Tu po prostu nie powinno się dyskutować. ZAKAZ I JUŻ. Urzędnicy - NIE DAJCIE SIĘ ZASTRASZYĆ pieprzeniem o "dyskryminacji", o "łamaniu konstytucji", groźbami procesów itp... to taki pic, bo nic z tych rzeczy miejsca nie ma. Natomiast jest bezmyślność, chamstwo, bałaganiarstwo, nie liczenie się z innymi ludźmi przez tych "kochających swoje zwierzątka" - i tylko zwierzątka. Widzę to codziennie na swoim osiedlu, na innych osiedlach, na których zdarza się mnie przebywać.
Żeby nie było - praktycznie od dzieciństwa, w moim domu rodzinnym, i jakiś czas - już w moim własnym - był pies. Były i koty. Różne psy - duże, małe, przyjacielskie, agresywne - sporo ich było przez lat kilkadziesiąt. Wychowywałem się - można tak określić - z psem i kotem stale mnie towarzyszącym. Bardzo lubię te zwierzaki. I je ZNAM, WIEM, CO MOGĄ a czego nie. WIEM, jak bardzo potrafią być niebezpieczne - bez względu na wielkość czy pozornie przyjacielskie zachowanie...
I dlatego właśnie dołączam się do żądających ZAKAZU wyprowadzania psów do ogrodu i tu podkreślam: BO WIĘKSZOŚĆ ICH WŁAŚCICIELI z nikim i niczym się nie liczą. Ich nie obchodzi, że są ludzie, którzy boją się psów biegających swobodnie po trawnikach, chodnikach, ich nie obchodzi, że dzieci TEŻ się boją oszczekujących ich kundli, do nich nie dociera, że KAŻDY PIES, PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ - KOGOŚ OSZCZEKA, wobec kogoś OKAŻE AGRESJĘ i - a jest to ZAWSZE możliwe - UGRYZIE i porani. Bo oni po prostu psów NIE ZNAJĄ i nie chcą tego przyjąć do wiadomości, choć uważają się za alfę i omegę w tej dziedzinie... NIE MA NIEGROŹNEGO PSA. Chyba że już na tyle stary, że po prostu nie ma sił... ale i taki też potrafi. Bo pies to DRAPIEŻNIK i myśliwy. KAŻDY. I każdy będzie bronił swojego terytorium, swojego otoczenia czy "stada" - jeżeli uzna, że coś lub ktoś mu zagraża. To jest INSTYNKTOWNA REAKCJA. A takich sytuacji w parku, w którym przebywa na ogół dużo ludzi, dzieci - będzie mnóstwo. Owszem, będzie tolerował, ALE TYLKO tolerował, najbliższe grono znajomych czy rodzinę właściciela, ale nie obcych. I tego do głów większości właścicieli psów nie sposób wtłoczyć... pozostaje więc bezwzględnie przestrzegany ZAKAZ.
Pomijam już te pułapki pozostawiane beztrosko na chodnikach czy trawnikach... choć to też jest argument PRZECIWKO wpuszczaniu psów do ogrodu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3