reklama

Zbrodnie sprzed lat: Gwałt i morderstwo, a potem spektakularna ucieczka z sądu

Agnieszka KasperskaZaktualizowano 
Potworna zbrodnia "uczciwego złodzieja".
Potworna zbrodnia "uczciwego złodzieja". sxc.hu/zdjęcie ilustracyjne
Zabójstwo mieszkańca Parczewa i jego konkubiny było jedną z najgłośniejszych zbrodni lat 90. Lubelszczyzna wstrzymała oddech, gdy jej sprawca uciekł z więzienia. Janusz D. może się starać o wcześniejsze przedterminowe zwolnienie z więzienia nie wcześniej niż w 2023 roku.

Był rok 1998. 45-letni wtedy Janusz D. wędrował po całym Podlasiu. Jakiś czas wcześniej w tajemniczych okolicznościach zginęli jego rodzice. Ciało matki znaleziono utopione w studni. Zwłoki ojca wisiały w domu. Syn sprzedał rodzinny dom i rozpoczął życie kloszarda. Przez jakiś czas mieszkał w Białej Podlaskiej. Ludzie się go jednak bali. Sąsiad oskarżył go o przebicie konia widłami. Dłużnicy twierdzili, że ganiał ich z nożem. Mężczyzna sam siebie nazywał "uczciwym złodziejem".

- Kradł nawet wtedy, gdy tego nie potrzebował. Kiedy złapano go na włamaniu do mieszkania, miał kieszenie pełne pieniędzy, bo sprzedał dom rodziców - mówił Kurierowi policjant z Parczewa.

W niewyjaśnionych okolicznościach zmarła też kochanka mężczyzny. Kobieta została utopiona, a jej dom spłonął.

Zbrodnia

W sierpniu 1998 Janusz D. odwiedził poznanego w więzieniu Antoniego J. Mężczyzna razem ze swoją konkubiną mieszkał w Parczewie. Z okazji spotkania na stole stanął alkohol. W pewnej chwili między biesiadnikami doszło do sprzeczki. Janusz D. chwycił za nóż. Kilkoma ciosami zabił znajomego. Potem zaatakował kobietę. - Została zmasakrowana, bo inaczej nie można opisać 17 ran zadanych nożem. Była wielokrotnie bita. Miała złamaną czaszkę i żuchwę - wyliczała przewodnicząca składu sędziowskiego, który sądził zbrodnię. - Kobieta została zgwałcona i zamordowana, a jej ciało wrzucono do studni.

Janusz D. wpadł, bo podczas rozmowy z bliskimi ofiar powiedział, ile ran miał Antoni J. Wcześniej policja nikogo o tym nie informowała. Oskarżony nie przyznał się nigdy do winy. Twierdził, że wyszedł z domu znajomego, gdy ten jeszcze żył. Dowodem obciążającym było odnalezienie w pochwie zgwałconej kobiety DNA Janusza D. Świadkowie zeznali, że nie zdradziłaby ona swojego konkubina, bo była o niego chorobliwie zazdrosna.

Janusz D. został skierowany na obserwację psychiatryczną. W jej trakcie próbował uciec ze szpitala w Abramowicach. Został jednak zatrzymany, gdy brutalnie szarpał się z pielęgniarką.

Za próbę ucieczki był sądzony 29 czerwca 2001 r. w Sądzie Rejonowym przy Krakowskim Przedmieściu. Po rozprawie czekał na konwój do więzienia w okratowanej celi dla zatrzymanych, znajdującej się na drugim piętrze budynku. W pomieszczeniu obok siedzieli policjanci. Mundurowi nie zauważyli, kiedy Janusz D. wyrwał jeden z żeliwnych prętów okratowania okna, rozbił kłódkę i wyszedł na zewnątrz. Po wąskim gzymsie przeszedł do pokoju, w którym siedział jeden z sędziów. Uciekinier wszedł przez okno, powiedział prawnikowi "dzień dobry" i wykorzystując jego zdumienie wyszedł na korytarz. Niezatrzymywany przez nikogo uciekł.

Wyrok

Janusz D. został zatrzymany 8 lipca. Policja odebrała wtedy sygnał od anonimowego informatora, który doniósł, że sprawca ukrywa się w opuszczonym domu pod lasem we wsi Kostry. Przy aresztowaniu uciekinier chciał zaatakować policjantów nożem. Został obezwładniony.

W październiku 2001 roku Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok dożywotniego więzienia dla Janusza D. za jedną z najbardziej brutalnych zbrodni na Lubelszczyźnie. Stwierdzono też, że mężczyzna będzie się mógł starać o warunkowe zwolnienie najwcześniej za 25 lat.

Janusz D. przebywa teraz na oddziale terapeutycznym jednego z więzień w okręgu rzeszowskim.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dobre!

dobre!

P
PIK

A mnie tak zainteresował,ten artykuł,że normalnie wykupie Piano,tylko po to,żebym doczytał te brakujące 5% treści.

P
PIK

No tak mnie,zainteresował ten artykuł,że normalnie wykupie Piano,w celu dokończenia tych 5% treści.

p
piano, pianissimo

...Uczciwośc ta przejawiala sie m.in, w tym, ze okradal tylko bogatych. Jednak przeciwnie niz w bajce, zdobytymi lupami nie dzielił sie z biednymi. Lata mijały, janusz D. zyskiwal coraz gorsza sławę. Brudny, nie ogolony, w USZANCE naciagnietej na obłakane oczy wałesał sie po Podlasiu. Na początku 1998 r. w marcu spotkał w jednym z lombardów kobiete. było to o tyle dziwne spotkanie, ze dotychczas swoje kontakty i relacje ograniczal wyłącznie do spotkań z mężczyznami. Miał nawet krotki epizot z kozą jednego z nich - Marco ksywa doktor.
I to spotkanie z marca '98 spowodowalo diametralną zmiane w zachowaniu janusza D. Po 4 latach zycia w brudzie postanowił sie wreszcie umyć, po roku ogolic. Postanowil, za namową spotkanej kobiety zadbac o swoje wnetrze. W tym celu zdecydowal o wstapieniu do partii. jedynym, naturalnym wyborem był oczywiście PiS. Ten nieoczekiwany ipmeratyw spowodowal....

Zostało jeszcze 5% treści

j
jj

o tak tak wykupie piano aby czytac o jakims gosciu co lata z widłami.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3