reklama

Zespołowa gra zapewniła Startowi Lublin zwycięstwo ze Spójnią Stargard (ZDJĘCIA)

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
W meczu ze Spójnią Stargard koszykarze Startu prowadzili od pierwszej do ostatniej minuty i ostatecznie wygrali 82:73. Pięciu zawodników zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową, a dla „czerwono-czarnych” to piąte zwycięstwo w rozgrywkach Energa Basket Ligi.

Start Lublin – Spójnia Stargard 82:73 (24:16, 14:17, 20:23, 24:17)
Start: Laksa 18, Jeszke 14, Lemar 13, Taylor 13, Carter 13, Dziemba 8, Pelczar 2, Borowski 1, Szymański, Pszczoła. Trener: David Dedek
Spójnia: Gintvainis 19, Śnieg 12, Kostrzewski 10, Olisemeka 10, Cowels III 7, Jackson 5, Bishop 4, Pamuła 3, Bochno 3, Brenk. Trener: Kamil Piechucki
Sędziowali: Michał Proc, Arnauld Kom Njilo, Tomasz Trybalski
Widzów: 2300

Ponieważ mecz rozgrywany był w 101. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, to przed pierwszym gwizdkiem na parkiet hali Globus cheerleaderki wyniosły biało-czerwoną flagę i odegrano hymn państwowy.

Gdy już rozpoczęło się spotkanie, to pierwszą opcją w ataku gospodarzył okazał się Jimmy Taylor. Center Startu szybko na swoje konto zapisał dziewięć punktów, dwie zbiórki i odesłał na ławkę Darnella Jacksona, który złapał dwa przewinienia. Skuteczna gra Amerykanina sprawiła, że Start rozpoczął spotkanie od wyniku 5:0, a po upływie czterech minut prowadził 11:4.

- Chcieliśmy na początku zagrać mocno pod kosz i to nam się udało. Może w dalszej części meczu już trochę mniej, ale cieszę się, że jest kolejny element, który możemy wprowadzić do naszej gry. Właśnie ta gra na Taylora

– mówi David Dedek, trener Startu.

Pod koniec inauguracyjnej kwarty pierwsze punkty zdobył Damian Jeszke. Skrzydłowy przed tym sezonem dołączył do lubelskiej drużyny, ale początek rozgrywek miał mocno przeciętny. W sześciu pierwszych spotkaniach rzucił w sumie 11 punktów, natomiast w niedzielę, przeciwko Spójni, trafił sześć rzutów na siedem prób z gry (w tym 2/3 za trzy), dołożył do tego pięć zbiórek i trzy asysty.

Przewaga ośmiu punktów uzyskana w pierwszej kwarcie zaczęła szybko topnieć w drugiej części i po 15 minut goście przegrywali już tylko różnicą dwóch oczek (26:28). Obie drużyny raziły nieskutecznością w rzutach zza linii 6,75 m. W pierwszej połowie gospodarze trafili tylko dwa takie rzuty na dziewięć prób, a Spójnia zaledwie jeden na dziesięć.

- To duży problem, gdy nie siedzi trójka, bo wtedy forsuje się bardziej grę pod kosz. Spójnia dobrze zacisnęła „trumnę” i mieliśmy bardzo duże problemy ze zdobywaniem punktów spod kosza. Na szczęście trafiliśmy dwie trójki, które pozwoliły nam odetchnąć – mówi Dedek.

Start cały czas też utrzymywał prowadzenie i po 20 minutach był lepszy o pięć punktów – 38:33. Niestety, pod koniec drugiej kwarty na parkiet upadł Kacper Borowski i doznał kontuzji mięśnia uda. Dokładne badania wykażą na ile jest to poważny uraz i czy zagraża jego grze w kolejnym meczu (w sobotę w Sopocie).

Element, który w grze Startu i Spójni szwankował przez dwie kwarty, zaczął funkcjonować w połowie trzeciej. Wówczas gracze obu drużyn „odpalili” w sumie sześć trójek, a przy jednej z takich prób Martins Laksa był faulowany, co wykorzystał na linii rzutów wolnych.

Trzecią kwartę również wygrali goście, ale wciąż minimalnie lepsi byli gracze trenera Davida Dedka – 58:56. Kluczowy dla losów spotkania okazał się początek ostatniej kwarty, którą Start rozpoczął serią 6:0 (Laksa raz trafił zza linii 6,75m, a za drugim razem był faulowany i trzy punkty zdobył z osobistych).

Na niespełna cztery minuty przed końcem, po kolejnych punktach Łotysza, Start uzyskał najwyższą przewagę – 12 punktów (76:64). - Mnie cieszy, że punkty podzieliły się na zawodników dosyć równo, a to świadczy o tym, że nasza siła tkwi w zespole, a nie w jednym zawodniku – podkreśla szkoleniowiec Startu.

W ostatnich sekundach spotkania debiut na parkietach Energa Basket Ligi zaliczył wychowanek Startu, 16-letni Tymoteusz Pszczoła.

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Beanie..K... usa

to było taaaaaaaaaaaaaak daleko od zespołowej gry.....takkkk daleko...

B
Brawo

Podobała się 1q ! Oby tak cały mecz w sobotę

c
chris

Matrwi plaga kontuzji - w przypadku Gospodarka - nawet

nie wiadomo co. Jakaś dziwna choroba ?

To jest największy problem a rywale nawet ci słabsi mają

długą ławkę.

G
Gość

Zespołowo byoł trzeba kryć zawodników ARKI. Bo potężna przegrana z W/w sprawia, że 4 pkt. w różnicy pkt. dają 6 miejsce w tabeli.A tabela się nie myli.

G
Gość

Super chłopaki :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3