Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Żużlowcy Platinum Motoru Lublin w roli faworyta zaczynają rundę finałową meczem w Toruniu z Apatorem

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Rundę zasadniczą żużlowcy Platinum Motoru Lublin zakończyli zwycięstwem we Wrocławiu. Część finałową rozpoczną na torze w Toruniu
Rundę zasadniczą żużlowcy Platinum Motoru Lublin zakończyli zwycięstwem we Wrocławiu. Część finałową rozpoczną na torze w Toruniu Speedway Motor Lublin
Po wygranej we Wrocławiu żużlowcy Platinum Motoru Lublin rozpoczną rundę finałową PGE Ekstraligi w roli zdecydowanego faworyta do mistrzostwa Polski. Tę część sezonu zainaugurują niedzielnym meczem w Toruniu.

Przez cały sezon najwyższe notowania miała drużyna z Wrocławia, która rozgrywki rozpoczęła wygraną na torze… w Lublinie. Ale zwycięstwo Motoru w rewanżu na Stadionie Olimpijskim 49:41, w ostatniej serii rundy zasadniczej, sprawiło, że to „Koziołkom” daje się teraz największe szanse na końcowy triumf. Nawet jeśli zdobyte w środę punkty nie miały już znaczenia dla układu par ćwierćfinałowych.

- Każdy z nas chce wygrywać i mimo że mecz nie wpływał na układ tabeli, to wszyscy jechali najlepiej, jak potrafią – podkreśla Dominik Kubera.

Gospodarze nie chcieli ułatwiać zadania lubelskim żużlowcom na wypadek, gdyby ponownie przyjechali do Wrocławia na decydujący mecz o mistrzostwie Polski i w środę przygotowali nietypową dla siebie nawierzchnię.

- Tor był jeszcze bardziej twardy, niż na Pucharze Świata. Wtedy było bardzo twardo, a teraz bardzo, bardzo twardo. Ciężko było się „skleić”, bo należało trafić w dobrą charakterystykę silnika. Staraliśmy się dopasować do tego toru, co tym razem było mega trudnym zadaniem. Ale walczyliśmy do końca i udało się wygrać – twierdzi Kubera.

Zaskoczony torem był także lider wrocławian, Artem Łaguta. - Tor był naprawdę bardzo twardy. Ja takiego toru we Wrocławiu nie pamiętam. Ale wyciągniemy wnioski i na play-offy tor będzie już przygotowany pod nas – twierdzi.

Sparta w ćwierćfinale zmierzy się z Fogo Unią Leszno (pierwszy mecz w niedzielę na wyjeździe o godz. 19.15). Żużlowcy Motoru za rywala będą mieli For Nature Solutions Apatora Toruń (niedziela, godz. 14). Rywale rundę zasadniczą zakończyli na piątym miejscu z bilansem pięciu zwycięstw, jednego remisu oraz ośmiu porażek.

Apator w ostatniej kolejce zremisował w Gorzowie, ale tegoroczne wyniki rozczarowały torunian i niedawno klub zwolnił z posady trenera Roberta Sawinę. Drużynę przejął Jan Ząbik. - Teraz jedziemy o medale, więc nie można patrzeć na rywala, tylko trzeba walczyć. Nie ma znaczenia z kim – zapowiada nowy opiekun „Aniołów”.

W maju Motor przegrał w Toruniu 44:46, ale jechał wtedy bez Dominika Kubery. Teraz „Koziołki” są osłabione brakiem Jacka Holdera. Australijczyk przeszedł operację kontuzjowanej ręki, ale klub nie informuje, jak poważny jest to uraz i czy zawodnikowi uda się wrócić na tor w fazie play-off. Mecz we Wrocławiu pokazał jednak, że nawet bez Holdera potencjał Motoru jest olbrzymi.

Awizowane składy na mecz w Toruniu:

Apator: 9. Robert Lambert, 10. Paweł Przedpełski, 11. Patryk Dudek, 12. Wiktor Lampart, 13. Emil Sajfutdinow, 14. Mateusz Affelt, 15. Krzysztof Lewandowski
Motor: 1. Jarosław Hampel, 2. Dominik Kubera, 3. Fredrik Lindgren, 4. Jan Rachubik, 5. Bartosz Zmarzlik, 6. Kacper Grzelak, 7. Bartosz Bańbor

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Piłkarki ręczne już przygotowują się do mistrzostw Europy 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski