Ambasador Włoch odwiedził PZL-Świdnik i oglądał śmigłowce

EP
Obejrzał zakład i helikoptery w locie, spotkał się z władzami miasta i pracownikami spółki. Ambasador Włoch Riccardo Guariglia odwiedził w środę PZL-Świdnik (należący do włosko-brytyjskiego koncernu AgustaWestland). Przyznał, że kurtuazyjna z pozoru wizyta miała też związek z gigantycznym przetargiem, który ma wkrótce ogłosić Ministerstwo Obrony Narodowej.

- Jesteśmy drugim miejscem w Polsce, po stolicy, które w czasie swojej wizyty odwiedza ambasador - cieszył się Nicola Bianco, dyrektor zarządzający PZL-Świdnik.

Riccardo Guariglia zwiedził linię produkcji śmigłowców. Obejrzał też przygotowany specjalnie dla niego pokaz śmigłowców Sokół i SW-4.

- Widzimy, że to doskonałe produkty. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie na nie coraz większe zapotrzebowanie - stwierdził ambasador. - Świdnik ma swój wkład w przemysł europejski - dodał.

Na koniec spotkania Nicola Bianco potwierdził, że PZL-Świdnik od tygodni czeka na przetarg na 26 śmigłowców dla polskiej armii. - Z tym kontraktem wiąże się też dzisiejsza wizyta ambasadora - przyznał.

Guariglia poinformował, że w najbliższym czasie do Warszawy przyjedzie włoski minister obrony. - Jednym z najważniejszych tematów rozmów będzie współpraca przemysłu obronnego obu krajów - zapewnił. Dodał też, że pod koniec maja tego roku odbędzie się polsko-włoski szczyt w Rzymie. Udział w nim zapowiedzieli premierzy i ministrowie obrony obu krajów.

PZL-Świdnik od 2010 r. jest częścią włosko-brytyjskiej firmy AgustaWestland, która należy do włoskiego koncernu Finmeccanica. Spółka zatrudnia obecnie około 3500 pracowników.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
były pracownik
maja w pzl i jacy ludzie są tam szczęśliwi z tego powodu.
n
noJ
Tak jest, śmigłowiec, bombowiec, bomba wodorowa czy też bombka choinkowa są tylko produktami wytwarzanymi przez różne lub ten sam biznes - tyle, że ten biznes do czasu kiedy był w większościowym kapitale własnego narodu, to zwijał się, a nie rozwijał.

Cóż się nagle stało, że po zmianie właściciela ten sam produkt, na który nie było zapotrzebowania ze strony własnego państwa, a zarazem właściciela biznesu staje się potrzebny niczym powietrze?

Jak ktoś tu już słusznie zauważył - pieniądze byłego właściciela polecą do nowego właściciela tyle, że do innego kraju.

Może po ra rząd sprywatyzować i po zwolić żeby został oficjalnie przejęty przez biznesmenów z innego kraju?
h
hj
Wstyd pisac takie artykuły tylko rozwscieczają ludzi
j
jon
to jest biznes, prawda ?
m
michal
śmigłowce produkowane w Polsce, dla Polskiej armii a pieniądze do włoskiego właściciela, i z czego tu się cieszyć?
Dodaj ogłoszenie