Anna Baranowska z SPR Lublin: Chcemy odzyskać Puchar Polski

Krzysztof Nowacki
Udostępnij:
W sobotę w lubelskiej hali Globus rozpocznie się dwudniowy turniej Final Four Pucharu Polski piłkarek ręcznych. - Bardzo liczymy na obecność i doping lubelskich kibiców. Zawsze są naszym ósmym zawodnikiem - twierdzi Anna Baranowska, bramkarka SPR Lublin.

W sobotę rozpoczniecie turniej Final Four, jesteście gotowe do walki o Puchar Polski?
Z powodu wyjazdu naszej czwórki na zgrupowanie reprezentacji Polski oraz Vali Nestsiaruk na kadrę Białorusi, przygotowania były utrudnione. Nie składamy jednak broni. Chociaż treningi nie przebiegały może w pełni po myśli szkoleniowców, to na pewno były owocne.

Jak traktujecie rozgrywki o Puchar Polski? Równie poważnie jak ligę?
Jak najbardziej. Bardzo chcemy odzyskać to trofeum. Przed rokiem nie udało nam się obronić pucharu i w tym roku ponownie będziemy o niego walczyć. Jest to dla nas także kolejny etap przygotowań do tych najważniejszych spotkań w lidze.

Własna hala jest dużym handicapem?
Oczywiście. Bardzo liczymy na obecność i doping lubelskich kibiców. Zawsze są naszym ósmym zawodnikiem. Ich okrzyki i doping pomagają nam w ciężkich chwilach, ale i bardzo cieszą po wygranych meczach. Mam nadzieję, że na trybunach zasiądzie duża liczba widzów, którzy będą nas wspierali, a na koniec razem z nami będą cieszyć się z wywalczonego pucharu.

Kto, obok SPR, jest najpoważniejszym kandydatem do zdobycia pucharu?
Wszystkie cztery drużyny nie są zespołami przeciętnymi. Politechnika Koszalińska wyeliminowała Zagłębie Lubin i to pokazuje, jak silna i niebezpieczna jest to drużyna. O mocy Łączpolu Gdynia przekonałyśmy się pod koniec sezonu zasadniczego. Natomiast Piotrcovia jest zespołem nieobliczalnym, z którym zawsze ciężko się nam gra. Żaden mecz nie będzie należał do łatwych.

Turniej rozpoczniecie od meczu z Politechniką.
To będzie na pewno ciężkie spotkanie. Mamy sobie coś do udowodnienia i chciałybyśmy zrewanżować się za stracony punkt w rundzie rewanżowej sezonu zasadniczego. W sobotę nie będzie jednak łatwiej niż w lidze.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tenisista
Ostatnio rozmawialismy kiedy to nasze wspaniale gwiazdy przypomna sobie o kibicach i prosze, bardzo szybko jestesmy "ósmym zawodnikiem".
Dziewczyny, szanujcie nas i pamietajacie zawsze a nie od wielkie dzwonu (meczu), a bedzie tylko lepiej !!
s
student
Bardzo cenię sportowców o takiej filozofii myślenia które zaprezentowała pani Ania Baranowska.Chcemy odzyskać Puchar Polski! Tylko sportowcy o takim charakterze odnoszą sukcesy.Lubelska bramkarka i jej koleżanki nawiązuja do najlepszych wzorców i osobowości tej wspaniałej mistrzowskiej drużyny z Lublina.Dlatego zasługuja na szacunek.Wbrew wszelkim trudnościom i złym wieszczom w Lublinie znów rodzi sie zespół na miarę europejskich oczekiwań.Dojrzewają nowe talenty na miarę tych które zakończyły już kariery.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie